Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Bartosz BiałkowskiGetty Images / Stephen Pond / Na zdjęciu: Bartosz Białkowski

Bartosz Białkowski prawie nie uwierzył Adamowi Nawałce. "Myślałem, że ktoś mnie wkręca"

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Telefon od Adam Nawałki tak zaskoczył Bartosza Białkowskiego, że ten prawie nie uwierzył selekcjonerowi. - Byłem w szoku i najpierw myślałem, że ktoś mnie wkręca, ale potem poznałem jego głos - mówi kandydat do gry w reprezentacji Polski.

Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny są pewni udziału w MŚ 2018, ale po rezygnacji Artura Boruca i wobec problemów Łukasza Skorupskiego i Przemysława Tytonia z regularną grą w drużynach klubowych Adam Nawałka szuka bramkarza, który mógłby pojechać do Rosji jako ten trzeci. Jednym z kandydatów jest Bartosz Białkowski, który ma opinię czołowego golkipera angielskiej Championship.

Kolejni selekcjonerzy reprezentacji Polski ignorowali Białkowskiego. Nawałka także dotąd nie miał potrzeby sięgać po bramkarza z angielskiej II ligi, który - nie licząc występów w młodzieżowej kadrze - nie ma doświadczenia reprezentacyjnego. Okoliczności zmusiły jednak opiekuna Biało-Czerwonych do tego, by przyjrzeć się bliżej możliwościom zawodnika Ipswich Town.

11 lutego selekcjoner gościł na Portman Road, by na żywo obejrzeć występ Białkowskiego przeciwko Burton Albion FC (0:0). 30-latek nie dał się pokonać, zachowując czyste konto po raz dziewiąty w sezonie. O swoich wrażeniach ze spotkania z Nawałką opowiedział angielskim mediom.

- Cztery dni przed meczem z Burtonem dostałem telefon od selekcjonera. Byłem w szoku i najpierw myślałem, że ktoś mnie wkręca, ale potem rozpoznałem jego głos, a po meczu rozmawialiśmy na żywo. Powiedział, że nie może mi niczego obiecać, ale był zadowolony, a fakt, że przyjechał na mój mecz z Polski, pokazuje, że bierze mnie pod uwagę - stwierdził Białkowski.

Polski golkiper zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda hierarchia w bramce reprezentacji Polski, ale nie zamierza się jej podporządkowywać. 

- Wojciech Szczęsny z Juventusu i Łukasz Fabiański ze Swansea są podstawowymi bramkarzami, ale rywalizacja o miano trzeciego bramkarza jest otwarta. Dwaj pozostali są w dobrych klubach, ale nie grają, co dla mnie jest oczywiście dobrą sytuacją. To wszystko jest naprawdę niesamowite. Wiem, że walczę o miano trzeciego bramkarza i ciężko będzie mi wyprzedzić najlepszą dwójkę, ale trzeba mierzyć wysoko. Jeśli trafię do kadry, hierarchia nie będzie się dla mnie liczyła - zamierzam walczyć o bluzę z numerem jeden - zapowiada Białkowski.

Gracz The Blues jest podekscytowany możliwością udziału w zbliżającym się mundialu. Pół żartem, pół serio mówi, że nie ma planów na wakacje, bo liczy na to, że czerwiec i lipiec spędzi w Rosji: - Oznaczałoby to dla mnie wszystko, co tylko chciałem osiągnąć. Od kiedy byłem małym chłopcem, zawsze marzyłem o tym, by grać w wielkim klubie i w reprezentacji. Jeśli dostanę powołanie, zrobię wszystko, by zostać w kadrze na kilka lat. Nie mogę jeszcze rezerwować letniego urlopu, ale to nie ma znaczenia, bo jeśli dostanę powołanie, będę przeszczęśliwy. Mam swoje priorytety i powołanie do kadry jest dla mnie najważniejsze.

Białkowski gra w Anglii od 2006 roku, ale do tej pory nie był związany z klubem z najwyższej ligi. W latach 2005-2012 reprezentował barwy Southampton FC, ale trafił do Świętych tuż po ich spadku z Premier League, a opuścił St Mary's Stadium przed sezonem, w którym wrócili do elity. Potem przez dwa lata był zawodnikiem III-ligowego Notts County, a od sezonu 2014/2015 można go oglądać w Ipswich Town.

Na Portman Road wyrósł na czołowego bramkarza zaplecza angielskiej ekstraklasy. Odkąd na początku 2016 roku został numerem jeden w bramce Ipswich Town, zachował czyste konto w 29 z 92 występów w Championship. Polak jest też ulubieńcem kibiców, którzy dwukrotnie wybrali go najlepszym zawodnikiem zespołu (2016, 2017).

W styczniu wydawało się, że przeniesie się z Ipwich Town do Crystal Palace i tym samym zrealizuje marzenia o grze w Premier League, ale ostatecznie został na Portman Road i przedłużył kontrakt z aktualnym klubem do końca sezonu 2019/2020.

ZOBACZ WIDEO Dublet na przełamanie. Immobile dał wygraną Lazio [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Bartosz Białkowski zostanie powołany na marcowe mecze z Koreą Południową i Nigerią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • dkranx Zgłoś
    Pomijajac fakt ze trzeci bramkarz na 99,9% nigdy nawet nie powacha murawy to rzeczywiscie jest sie o co bic chyba ze o darmowe wakacje w Rosji w wygodnym foteliku na lawce rezerwowych...
    • W8inG4DeatH Zgłoś
      Mądry ten Nawałka. Nie mydli innym oczu, tylko jasny przekaz daje, że nawet 2 liga angielska lepsza od ligi polskich kopaczy.
      • gmk38 Zgłoś
        Tez bym go wziął jako mozliwy nr z3 ale ... wiemy ze nr.trzy praktycznie nie ma możliwości za grac na turnieju chyba ze naprawdę skup wielu nieszczęść... czyli lawkowicz a wiemy ze
        Czytaj całość
        Białkowski jest juz wiekomy i nie widze możliwości zeby na następnej imprezie byl nr jeden. Dlatego bym wolał powolac kogoś perspektywicznego np Loske

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL