Najnowsze Wyniki/Kalendarz
FC BarcelonaPAP/EPA / Lavandeira jr / FC Barcelona

Primera Division: w Katalonii strzeliły szampany. FC Barcelona mistrzem Hiszpanii

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
25. tytuł mistrzów Hiszpanii dla Barcelony. Piłkarze ze stolicy Katalonii po szalonym meczu wygrali 4:2 z Deportivo La Coruna i po rocznej przerwie wrócili na ligowy tron.

Dominacja Barcelony nie podlegała w tym sezonie dyskusji, jej piłkarze ani razu nie schodzili z murawy jako pokonani. Przed 35. kolejką Duma Katalonii potrzebowała tylko jednego punktu, by zapewnić sobie mistrzostwo. Poprzeczka nie wisiała zbyt wysoko. Deportivo La Coruna rozgrywało tragiczny sezon, jedną nogą tkwiło w Segunda Division.  Barcelonie szło jednak jak po grudzie, choć zapowiadała się łatwa przeprawa. 

Blaugrana od razu narzuciła swój styl, nie schodziła z połowy rywali i błyskawicznie złamała Deportivo. W 7. minucie Ousmane Dembele ściągnął na siebie uwagę i obsłużył podaniem Philippe Coutinho. Brazylijczyk uderzył bez zastanowienia, mocno, ale technicznie i piłka minęła bezradnego Rubena. Pomocnik udowadniał, że nie bez powodu uznaje się go za potencjalnego następcę Andresa Iniesty. Legenda Barcelony obserwowała poczynania Coutinho z ławki.

Brazylijczyk kręcił obrońcami, początkowo stwarzał większe zagrożenie niż Lionel Messi. Argentyńczyk natomiast nie forsował tempa, wystarczyło, że zbliżył się do szesnastki, a gospodarzom szybciej biło serce. Jeszcze przed przerwą mógł uzbierać hat-tricka. Strzał głową nieznacznie minął słupek, uderzenie z wolnego w cudowny sposób sparował Ruben. Pomysłowego dośrodkowania Luisa Suareza nie wypadało zmarnować. Messi w pełnym biegu huknął z powietrza i podwyższył prowadzenie.

O dziwo, z przebiegu spotkania Barcelona nie do końca zasłużyła na taki wynik. Zawodnicy Deportivo, tak jak zapowiedzieli, nie położyli się na murawie i próbowali dać kibicom odrobinę radości. Pierwszy sygnał ostrzegawczy wysłał Lucas Perez, który strzelił bramkę ze spalonego. Wyborne sytuacje zmarnowali jeszcze Borja Valle i Fabian Schaer. Perez w końcu zrealizował swój cel - raptem kilkadziesiąt sekund pod drugiej bramce wykorzystał beztroskie zachowanie obrońców Dumy Katalonii, wbiegł w szesnastkę i dostał idealne podanie od Valle. I na tym Depor nie poprzestało

ZOBACZ WIDEO Zmiennicy dali radę. Real skromnie uporał się z Leganes [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Barcelona wyszumiała się i wyglądała tak, jakby niespecjalnie zamierzała się zmęczyć. Wkrótce zapłaciła za zlekceważenie Deportivo. Piłkarze z Riazor zabawili się z nimi w szesnastce, po znakomitej akcji Emre Colak uderzył z pierwszej piłki i wyrównał stan meczu. Stadion zaczął kipieć, miejscowi poczuli krew. Schaer, ponownie Colak i Perez - Marc-Andre ter Stegen wielokrotnie był w tarapatach. 

Dumie Katalonii nie przystoi wywalczyć tytułu w tak marnym stylu. Duet Messi - Luis Suarez, z pomocą zmiennika Denisa Suareza, wrzucił wyższy bieg i ośmieszył bardzo niepewnych defensorów Depor. Chwilę później ta trójka skonstruowała równie ładną akcję. Piłka wędrowała jak po sznurku, dotarła do Messiego i Argentyńczyk strzelił swojego trzeciego gola.

To był zresztą nieco szalony mecz. Piłkarze oddali ponad 30 strzałów, przy lepszej skuteczności gospodarze mogli pokusić się o niespodziankę. Skończyło się jednak wedle oczekiwań - Barcelona z mistrzostwem, Deportivo ostatecznie zepchnięte na zaplecze. 

Deportivo La Coruna - FC Barcelona 2:4 (1:2)
0:1 - Philippe Coutinho 7'
0:2 - Lionel Messi 38'
1:2 - Lucas Perez 40'
2:2 - Emre Colak 64'
2:3 - Lionel Messi 82'
2:4 - Lionel Messi 85'

Deportivo: Ruben - Juanfran, Luisinho, Fabian Schaer, Raul Albentosa, Celso Borges (87' Florin Andone), Michael Kroehn-Daehli, Emre Colak, Guilherme (83' Sulley Muntari), Lucas Perez, Borja Valle (86' Federico Cartabia).

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Samuel Umtiti, Nelson Semedo, Gerard Pique, Jordi Alba, Philippe Coutinho (74' Paulinho), Ivan Rakitić (87' Anders Inista), Sergi Busquets, Ousmane Dembele (68' Denis Suarez), Lionel Messi, Luis Suarez.

Żółte kartki: Schaer (Deportivo) oraz Semedo (Barcelona).

Valencia CF - SD Eibar 0:0

Primera Division 2017/2018

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1FC Barcelona38289199:2993
2Atletico Madryt382310558:2279
3Real Madryt382210694:4476
4Valencia CF38227965:3873
5Villarreal CF381871357:5061
6Real Betis381861460:6160
7Sevilla FC381771449:5858
8Getafe CF3815101342:3355
9SD Eibar381491544:5051
10Girona FC381491550:5951
11Real Sociedad381471766:5949
12Celta Vigo3813101559:6049
13Espanyol Barcelona3812131336:4249
14Deportivo Alaves381522140:5047
15Levante UD3811131444:5846
16Athletic Bilbao3810131541:4943
17CD Leganes381271934:5143
18Deportivo La Coruna386112138:7629
19UD Las Palmas38572624:7422
20Malaga CF38552824:6120

Czy Barcelona pokona w następnej kolejce Real Madryt?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

Wszystkie komentarze (4)

Komentarze (4)

PRZEJDŹ NA WP.PL