WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Sebastian Mila

Lechia może zostać gruntownie przebudowana. Wielu piłkarzom kończą się kontrakty

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Wielu piłkarzy, przede wszystkim tych bardziej doświadczonych, z końcem sezonu zakończy grę w Lechii Gdańsk. Piotra Stokowca czeka budowa zupełnie nowej drużyny. Już teraz wiadomo, że kilku zawodników nie zobaczymy w biało-zielonych koszulkach.

Mundial 2018: newsy, wideo, zdjęcia, ciekawostki, quizy i wiele więcej. Sprawdź serwis na MŚ!

Odejście niektórych zawodników jest już pewne. Od kilku spotkań zawieszony jest Marco Paixao. Portugalczyk popadł w konflikt z Piotrem Stokowcem, mówi się tu o nieprzestrzeganiu regulaminu drużyny. Z tego względu gdańszczanie w kluczowych spotkaniach musieli sobie radzić bez najskuteczniejszego piłkarza, a w jego buty wszedł brat bliźniak Marco - Flavio Paixao, który w przeciwieństwie do niego ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2020 roku.

- Niezależnie w ilu meczach zagram, mój kontrakt automatycznie się już nie przedłuży - mówił niedawno Jakub Wawrzyniak. 34-letni były reprezentant Polski prawdopodobnie pożegna się z Gdańskiem. Pewne jest natomiast to, że odejdzie rok starszy od niego Sebastian Mila. Bohater meczu z Niemcami w tym sezonie zagrał jedynie przez trzy minuty i był konsekwentnie pomijany przez kolejnych trenerów Lechii. Wiadomo już, że Mila nie pozostanie w gdańskim klubie jako piłkarz, a po zakończeniu kariery też nie zostanie pracownikiem Lechii, co wcześniej wydawało się być pewnikiem.

W Gdańsku bez żalu pożegnają też Grzegorza Kuświka. Podobnie jak wcześniej wymienionym piłkarzom, również jemu kończy się kontrakt, który z pewnością nie zostanie przedłużony. Kuświk w Lechii zdobył 19 bramek w 79 meczach, ale jego bilans w tym sezonie, to 0 goli w 13 spotkaniach. Od derbów z Arką Gdynia nie było go nawet w kadrze meczowej, a to już siedem kolejek.

Kontrakt kończy się też Oliverowi Zelenice. 25-letni bramkarz w Lechii zagrał tylko raz i zaliczył czyste konto. Chorwat mimo że był pomijany w składzie, deklarował że chciałby przedłużyć kontrakt. To na ten moment największy znak zapytania.

ZOBACZ WIDEO Świetny mecz VfB! Bayern rozbity na własnym stadionie! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Trzej piłkarze gdańskiego klubu są do niego tylko wypożyczeni. Jeszcze rok ważny kontrakt ze Sportingiem Lizbona ma Simeon Sławczew, który w Lechii odgrywa ważną rolę, jednak jego wartość rynkowa jest obecnie na tyle wysoka, że bez "promocji" ze strony Portugalczyków trudno byłoby go zostawić na trzeci sezon. W Lechii swoją pozycję zaczął budować Joao Oliveira, ale jego trzeba byłoby wykupić ze szwajcarskiej Lucerny. Z Benfiki Lizbona został natomiast wypożyczony Mato Milos, który za trenera Stokowca zagrał zaledwie 27 minut. Trudno więc przypuszczać, by Lechia była na tyle zdeterminowana, by walczyć o zatrzymanie Chorwata.

Ważne kontrakty w Lechii Gdańsk ma natomiast kilku doświadczonych piłkarzy, którzy w Lechii nie grają dużo. Milos Krasić, Grzegorz Wojtkowiak, czy Błażej Augustyn mają ważne umowy do końca 2019 roku i trudno zweryfikować ich przyszłość. Z pewnością sami chcieliby grać więcej.

Na ten moment wiadomo, że do gdańskiego klubu przejdzie indonezyjski wonderkid - Egy Maulana, który jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności jest w swoim kraju traktowany jak gwiazda futbolu. Wcześniej był testowany przez wiele zagranicznych klubów, ale wybrał Lechię. Będzie to jednak dla niego pierwsza okazja do gry w Europie i w seniorskiej piłce, więc w Gdańsku nie brakuje sceptyków tego transferu.

Do Lechii wrócą też wypożyczeni piłkarze. Głośno było o Mateuszu Lewandowskim, który ma ważny kontrakt z gdańszczanami do 30 czerwca 2020 roku, ale Lechia chciała go oddać Śląskowi Wrocław za złotówkę, chcąc pozbyć się go z listy płac. Znamienne jest, że wrocławianie odmówili. Przyszłość obrońcy w Lechii wydaje się być jasna. Do klubu wrócą też Michał Mak (również ze Śląska), Jakub Arak (Stal Mielec) i Karol Fila (Chojniczanka Chojnice). Nie można też zapominać o wypożyczonym do Greuther Furth Mario Malocy.

Dużo się mówiło o tym, że Lechia Gdańsk była zbudowana źle, że było w niej za dużo doświadczonych piłkarzy, za mało takich którym zależy i na klubie i na własnym rozwoju. Teraz przed Piotrem Stokowcem, gdy wiadomo że Lechia się już utrzymała, budowa celów długofalowych, o których mówił już w momencie obejmowania Lechii Gdańsk. Szykują się intensywne tygodnie na Stadionie Energa Gdańsk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl


Czy Lechii jest potrzebna gruntowna przebudowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (11):

    Pokaż więcej komentarzy (8)