Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Arkadiusz MilikGetty Images / Paolo Rattini / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Włoskie media pewne co do Arkadiusza Milika. W końcu wywalczy sobie miejsce

Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Z czternastu meczów, które Arkadiusz Milik zagrał w tym sezonie w Serie A, tylko dwa razy wychodził w podstawowym składzie. Włoskie media nie mają jednak wątpliwości: w niedzielę z Crotone Polak ma zagrać od pierwszej minuty.

"La Gazetta dello Sport" publikując grafikę z przypuszczalnymi składami umieściła Arkadiusza Milika w podstawowej "jedenastce". Może to nie jest sensacją, bo Milik ostatnio jest w bardzo dobrej formie, ale mimo wszystko Maurizio Sarri bardzo nie lubi zmieniać swojego składu. Dlatego był bardzo przewidywalny w tym sezonie: zmiany w trakcie meczu można było przewidzieć w ciemno.

Wiele osób często zarzucało trenerowi, że zbyt mocno trzyma się nazwisk i cierpi na tym m.in. Milik. Kiedy Dries Mertens był bez formy, człapał po boisku to i tak szalenie zmotywowanego polskiego napastnika sadzał na ławce rezerwowych. 

Z Crotone ma być inaczej. 24-latek ma wystąpić od pierwszej minuty i jeśli wierzyć "La Gazetta dello Sport", kosztem właśnie Mertensa. Nie będzie zmiany taktyki i Napoli ponownie ma zagrać system 4-3-3 z trójką środkowych pomocników. Jednak Piotr Zieliński ma tylko usiąść na ławce rezerwowych i dostać szansę po zmianie stron.

Mecz z Crotone (niedziela, początek godz. 18) jest ostatnim w tym sezonie. Napoli nie ma już szans na mistrzostwo Włoch, ale dla Crotone jest to pojedynek o życie. Drużyna znajduje się bowiem w strefie spadkowej i koniecznie musi wygrać, a co najmniej zremisować, jeśli marzy o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Dorobek Milika z tego sezonu to 14 meczów w Serie A i cztery gole.

ZOBACZ WIDEO Bomba Arkadiusza Milika. Wejście smoka dało zwycięstwo SSC Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Milik w następnym sezonie będzie podstawowym zawodnikiem Napoli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

  • Katon el Gordo Zgłoś
    Wielu miłośników Arkadiusza Milika chciałoby inaczej, ale tak się zdrowotnie poukładało, że od 2 sezonów jego kariera to stały zjazd w dół po równi pochyłej. Nie można w
    Czytaj całość
    nieskończoność używać argumentu, że jest młody i ma jeszcze czas. Póki co w zawodowej piłce nic wielkiego nie osiągnął. Jeśli chce być zauważalny i ceniony na europejskim rynku napastników, to musi solidnie zapracować na swój wizerunek na MŚ w Rosji.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL