WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Piotr Stokowiec

Młodzież szeroką ławą dobija się do składu Lechii. Piotr Stokowiec: Oni są na ciągłych testach

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Lechia Gdańsk na poważnie chce się zająć wprowadzaniem młodych graczy do pierwszej drużyny. Piotr Stokowiec zamierza wykazać się odpowiedzialnością za kariery młodych graczy i przygotować ich również motorycznie i mentalnie do gry.

Na ostatnich dwóch obozach z Lechią Gdańsk trenowali m.in. Maciej Woźniak, Daniel Mikołajewski, Mateusz Sopoćko, Karol Fila, Przemysław Macierzyński, Mateusz Żukowski, czy Rafał Kobryń. Sopoćko, czy Macierzyński strzelali nawet bramki w sparingach. To dowód, że słowa Piotra Stokowca o celach długofalowych i chęci wprowadzania młodzieży nie były tylko zagraniem pod publiczkę.

Po obozach we Władysławowie i w Opalenicy, trener gdańskiego klubu może już więcej powiedzieć o przydatności do drużyny młodej fali. - Myślę, że każdy młody piłkarz dąży do tego żeby grać w Ekstraklasie, a tutaj, trenując z pierwszym zespołem, ma szansę zagrać i jest cały czas na takich "testach". Wierzę w swoją pracę, w pracę mojego sztabu i wiem, że zawodnicy będą robić postępy i się rozwijać. Nie zawsze będą grać w pierwszym składzie, ale będą mieli dobry trening - powiedział szkoleniowiec w rozmowie z WP SportoweFakty.

W Lechii chcą mieć dużą kontrolę nad młodymi zawodnikami, również tymi, którzy przenoszą się czasowo do klubów innych lig. Wypożyczenia są jednak możliwe. - Chcę widzieć taką ścieżkę rozwoju dla każdego zawodnika i to jest sprawa indywidualna czy będziemy kogoś wypożyczać czy nie. Na pewno nie będzie jednak takiej sytuacji, że kogoś wypożyczamy do jakiegoś klubu, by mieć go z głowy. Spokojnie. Myślę, że niektórzy czekali na taką szansę, by pokazać się w Ekstraklasie. Mamy jeszcze trochę czasu, aby takie decyzje podjąć - dodał Piotr Stokowiec.

ZOBACZ WIDEO Eksperci chcą polskiego trenera, ale nie widzą kandydata. "Federacje stawiają na nazwiska"

Często kluby oddawały zawodnika do niższej klasy rozgrywkowej, a następnie panowało zdziwienie, dlaczego nie gra on nawet w pierwszej, czy drugiej lidze. - Jeśli zawodnik nie jest przygotowany i odejdzie, to raczej nie będzie grał, a tego nie chcemy. On musi być przygotowany motorycznie, trochę mentalnie. Chcemy sami o to zadbać, a nie zrzucać to na kogoś, obarczać kogoś odpowiedzialnością. Rzeczywiście mamy również zawodników, którym brakuje trochę ogrania i może takie wypożyczenia będą - podsumował Stokowiec.

Czy Piotr Stokowiec to odpowiednia osoba do wprowadzania młodzieży do składu Lechii Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

    PRZEJDŹ NA WP.PL