Najnowsze Wyniki/Kalendarz
stadion Wisły Kraków WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: stadion Wisły Kraków

Wisła Kraków odpowiada władzom miasta. Coraz ostrzej na linii klub - magistrat

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Wtorkowa sesja miejskiej komisji budżetowej nie zbliżyła Wisły do pozostania przy Reymonta 22. Wręcz przeciwnie, po spotkaniu władz miasta z przedstawicielami klubu prezes Marzena Sarapata zarzuciła kłamstwo szefowi Zarządu Infrastruktury Sportowej.

W telegraficznym skrócie przypomnijmy, że 30 czerwca wygasła trzyletnia umowa dzierżawy Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana, a 2 lipca władze miasta, czyli właściciel obiektu, poinformowały, że ze względu na wynoszące zadłużenie klubu wobec miejskich instytucji  nowa umowa nie zostanie podpisana. Więcej o tym TUTAJ.

Niespełna trzy tygodnie przed inauguracją sezonu Biała Gwiazda została bez stadionu, bo w pozytywnie rozpatrzonym przez Komisję ds. Licencji PZPN wniosku licencyjnym nie wskazała innego obiektu niż ten przy Reymonta 22. Ubiegając się o licencję na występy w Lotto Ekstraklasie w sezonie 2018/2019, klub bazował na promesie zawarcia umowy dzierżawy, którą otrzymał od gminy, podpisanej przez dyrektora Zarządu Infrastruktury Sportowej Krzysztofa Kowala.

Szef ZIS-u uczestniczył we wtorkowej sesji miejskiej komisji budżetowej, podczas której stwierdził, że klub otrzymał promesę, ale była ona obwarowana zastrzeżeniem spłaty zadłużenia. Kiedy Wisła nie uregulowała zobowiązań, promesa miała stracić ważność i dlatego miasto odmówiło podpisania nowej umowy z klubem. Więcej o spotkaniu władz miasta z przedstawicielami Białej Gwiazdy TUTAJ.

ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Mocne słowa eksperta. "Rosjanin kojarzy się z człowiekiem, który bierze doping"

Tymczasem prezes Wisły Marzena Sarapata ogłosiła we wtorek wieczorem, że promesa miała charakter bezwarunkowy i dlatego klub liczył na podpisanie nowej umowy dzierżawy obiektu. 

"Wisła Kraków SA po wyraża swoje ubolewanie ze względu na brak porozumienia w sprawie umowy dzierżawy Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana w Krakowie. Licząc na pozytywne rozpatrzenie naszej sprawy, bazowaliśmy na promesie zawarcia umowy dzierżawy, którą otrzymaliśmy od Gminy Miejskiej Kraków podpisanej przez Pana Krzysztofa Kowala - Dyrektora Zarządu Infrastruktury Sportowej, działającego z ramienia Gminy Miejskiej Kraków. W dokumencie tym deklarowano bezwarunkowo wolę zawarcia umowy dzierżawy, która miała obowiązywać od 1 lipca 2018 roku" - czytamy w oświadczeniu prezes Białej Gwiazdy.

W sukurs Wiśle przyszedł "Dziennik Polski", który opublikował skan promesy i pismo ustalające nową wysokość czynszu za dzierżawę stadionu (2,4 mln zł netto rocznie). W dokumentach nie ma zastrzeżenia, że umowa będzie obowiązywała pod warunkiem spłaty długu.

Władze miasta tłumaczą ponadto, że w zaistniałych okolicznościach podpisanie z Wisłą nowej umowy niesie ze sobą ryzyko popełnienia przestępstwa niegospodarności lub działania na szkodę gminy. Co na to prezes Sarapata?

"Zarzuty przedstawicieli Miasta Krakowa dotyczące ewentualnej odpowiedzialności podpisujących umowę z klubem urzędników w zakresie niegospodarności stanowią wyłącznie nieposiadającą mocy prawnej opinię - to właściwy sąd ocenia, czy w danej sytuacji można mówić o takim stanie rzeczy. Zdaniem klubu w sytuacji podpisania umowy z naszym klubem taka sytuacja nie występuje.

(...)

Zgodnie z obowiązującym prawem brak jest przepisów zakazujących podpisania umowy dzierżawy, zwłaszcza w sytuacji, w której wierzytelność jest przedmiotem sporu sądowego. Miasto, powołując się na regulację niegospodarności, bazuje wyłącznie na swojej opinii, gdyż, jak zostało napisane wcześniej, tylko właściwy sąd może podjąć decyzję o jej ewentualnym zajściu. Zdaniem Wisły Kraków SA, za przejaw ewentualnej niegospodarności można uznać niepodpisanie umowy z klubem" - twierdzi prezes Wisły.

Półtora tygodnia przed inauguracją sezonu Biała Gwiazda znalazła się pod ścianą. Klub zapewnił PZPN, że do 11 lipca podpisze umowę na wynajem stadionu, na którym będzie występował w roli gospodarza, ale wiadomo już, że nie będzie to obiekt przy Reymonta 22, bo miasto Kraków zgodzi się na podpisanie nowej umowy tylko w razie spłaty wynoszącego 3,9 mln zł długu wobec Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, a w tej chwili Wisły na to nie stać. Wszystko wskazuje na to, że 13-krotni mistrzowie Polski wyprowadzi się na Śląsk i tam 21 lipca podejmie Arkę Gdynia w meczu 1. kolejki nowego sezonu.

"Naszym nieustającym priorytetem jest rozgrywanie domowych meczów w sezonie 2018/2019 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. Znaleźliśmy się w sytuacji trudnej, ale wierzymy, że nie jest ona nie do rozwiązania. To właśnie przy Reymonta od lat bije serce Białej Gwiazdy i mamy nadzieję, że tak będzie nadal" - kończy Sarapata.

Czy Wisła Kraków spadnie z Lotto Ekstraklasy w sezonie 2018/2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (7):

  • Wacław Słowikowski Zgłoś
    WISŁA Kraków nie zasłużyła swoją codzienną ciężką pracą na rzecz społeczeństwa krakowskiego, a także i polskiego, by ją tak traktować podle, by wywalać ją z dnia na dzień ze
    Czytaj całość
    stadionu - ich miejsca pracy.
    • semen66 Zgłoś
      "ryzyko popełnienia niegospodarności lub działania na szkodę gminy" ...Tutaj ciekawa kwestia - np. wynajem pomieszczeń klubowych przez p. prezes nazwijmy to "kolesiom propagującym
      Czytaj całość
      amatorski sport walki z przeciwnikiem" ... to już jest działanie na szkodę gminy ... sporo zamieszania w Wiśle i szkoda bo faktycznie zasłużony dla Polskiej piłki klub przez nieudolne prowadzenie może mieć jeszcze większe problemy niż nam się wydaje ... ps. jakiś czas temu zatrudniono dwóch młodych piłkarzy z Kolumbii i pytanie - po co - dla czego ? ... nie zagrali nigdzie ... słuch o nich zaginął ... a może zatrudnienie miało inny kontekst ? My na pewno o tym się nie dowiemy ... to tylko dywagacje a wyciągnięte po to by pokazać jakież podobne może mieć gmina ... jednak my zwykli zjadacze chleba o tym i tak się nie dowiemy ...
      • Bartosz Bakiera Zgłoś
        Ale o czym ta dyskusja. Mogli płacić nie było by problemu. A teraz myślą że wezmą miasto na litości? To jak z każdymi opłatami na które się zobowiązałeś masz je płacić.
        Czytaj całość
        Umowa najmu wygasła a dług został. Też bym nie podpisał umowy z kimś kto juz mi raz noe płacił
        Wszystkie komentarze (7)

        Komentarze (7)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL