Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Dean KlafurićPAP / Leszek Szymański / Dean Klafurić

Dean Klafurić pochwalił swój zespół. "Pokazaliśmy, jak silny mamy charakter"

Sebastian Najman
Sebastian Najman
- Pokazaliśmy, jak silny mamy charakter. Jestem dumny z naszych piłkarzy. Po złych momentach szybko idziemy w górę - powiedział po zwycięstwie w Kielcach (2:1) w ramach 2. kolejki Lotto Ekstraklasy trener Legii Warszawa, Dean Klafurić.

Legioniści nie weszli najlepiej w nowy sezon. Trzy porażki przed własną publicznością sprawiły, że przy Łazienkowskiej zrobiło się gorąco. Zwycięstwo w Kielcach z pewnością pozwoli złapać drużynie oddech. - Pokazaliśmy, jak silny mamy charakter. Jestem dumny z naszych piłkarzy - powiedział Dean Klafurić. Mistrzowie Polski odwrócili wynik spotkania z 0:1 na 2:1 i zainkasowali komplet punktów.

Wojskowi długo nie potrafili znaleźć sposobu na Koronę, ale piękna bramka Krzysztofa Mączyńskiego dodała im wiary. - Po złych momentach szybko idziemy w górę. Pokazaliśmy, ze jesteśmy zwycięzcami i mistrzami Polski. Dopiero podczas meczu zaczęliśmy grać w piłkę. Po pierwszej połowie byliśmy jeszcze na minusie, ale po przerwie powróciliśmy - ocenił 46-latek.

Przed Legią teraz rewanżowe spotkanie w ramach el. Ligi Mistrzów. Po fatalnym występie u siebie i porażce 0:2 ze Spartakiem Trnava drużynę Klafuricia czeka trudne zadanie. Przystąpi jednak do niego z kilkoma wypoczętymi zawodnikami, którzy nie zaprezentowali się na Kolporter Arenie. - We wtorek mamy bardzo ważny mecz na Słowacji. Jestem zadowolony, bo udało się oszczędzić kilku zawodników - zakończył.

Co ciekawe, mimo porażki zadowolony był również opiekun gospodarzy. - Zanim rozpocznę analizę meczu, muszę pochwalić moją drużynę. W ramach możliwości, które posiadamy, to zagraliśmy na dobrym poziomie. W pierwszej połowie byliśmy lepsi. Gdybyśmy jeszcze mocniej przycisnęli rywala, to mogliśmy podwyższyć na 2:0. Nasza gra taktycznie wyglądała bardzo dobrze. Niestety ten strzał Mączyńskiego w drugiej połowie był kluczowym momentem gry. To było naprawdę dobre uderzenie, które wytrąciło nas z równowagi. Po tym 1:1 niektórzy piłkarze nie realizowali już zadań taktycznych i przez to nasza gra wyglądała dużo gorzej - przyznał Gino Lettieri.

Włoch bez problemu wskazał czynnik, który zadecydował o zwycięstwie przyjezdnych. - O końcowym rezultacie zadecydowała indywidualna jakość piłkarzy. Szkoda, że nie udało się zapunktować, bo do straty bramki w zasadzie wykluczyliśmy Legię z meczu. Goście mieli mało okazji. Trzeba jednak przyznać, że jak porównujemy obie ławki rezerwowych, to w zasadzie każdy piłkarz z ławki Legii u nas mógłby grać w pierwszym składzie. Taka jest piłka. Są duże drużyny i mniejsze. Będziemy się starali wyciągnąć wnioski i za tydzień zapunktować.

ZOBACZ WIDEO Demolka! Girona FC nie miała litości dla Melbourne City [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Legia Warszawa odrobi straty z pierwszego meczu el. LM ze Spartakiem Trnava?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • gniewkowianin Zgłoś
    i się zaczelo &egla nie gra a sedzia widzi dziwne faule przeciwnej druzyny!!!! rzuca kartki za nic a bożyszcze polski smieszna 7egla fauluje dyskutuje i nic ))))) KUR.. czy nikt nie widzi
    Czytaj całość
    tego DAJCIE IM MISTRZOSTWO JUZ TERAZ I NIE POKAZUJCIE TEGO KLUBIKU W TELEWIZJI !!!!!!1
    • Jagafan Zgłoś
      Już temat o Nawałce zdjęty z topu, kur...wa ale to śmieszne, teraz temat Klafa że wygrał jeden mecz......ale puchar wygrałem, mistrzostwo ja też wygrałem.......napisz sobie to do
      Czytaj całość
      CV....jak roboty będziesz szukał
      • gmk38 Zgłoś
        Legia chce sprowadzić następnego podstarzalego zawodnika do obrony .I jeszcze cena ponad mln euro..
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL