Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Marzena SarapataWP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Marzena Sarapata

Władze Wisły Kraków przerwały milczenie.Klub w końcu odpowiedział na część zarzutów

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Władze Wisły Kraków rozesłały wśród kibiców newsletter, w którym odniosły się do zarzutów, jakie padły wobec niej w reportażu Szymona Jadczaka. "Wisła Kraków nie ma żadnych związków ze środowiskami określanymi jako przestępcze" - czytamy.

Reportaż będący efektem dziennikarskiego śledztwa Szymona Jadczaka został wyemitowany w ubiegłą sobotę i wstrząsnął polskim środowiskiem piłkarskim. Z materiału zatytułowanego "Piłka nożna i gangsterzy" wyłania się obraz Wisły Kraków jako klubu, w którym za sznurki pociągają chuligani z wyjątkowo brutalnej grupy "Sharks", na czele której stoi osławiony Paweł M. ps. "Misiek". Więcej o tym TUTAJ.

Jadczak wykazał związki między władzami Wisły, a zorganizowaną grupą przestępczą, ale klub przez blisko tydzień nie odniósł się do tych zarzutów. Do piątku jedyną reakcją Białej Gwiazdy było wydanie krótkiego oświadczenia, w którym "zaprotestowała przeciwko kłamliwym i bezpodstawnym twierdzeniom jakoby Wisła Kraków oraz Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków zostały przejęty przez ludzi związanych ze światem przestępczym" i zapowiedziała wstąpienie na drogę sądową. Więcej o tym TUTAJ.

Klub unikał odniesienia się do zarzutów, jakie padły w reportażu i odsyłał do sobotniego oświadczenia. W efekcie krakowscy dziennikarze ogłosili bojkot prezes Marzeny Sarapaty, która nabrała wody w usta. Więcej o tym TUTAJ. W piątek jednak klub przerwał milczenie i specjalnym wydaniu skierowanego do kibiców newslettera ustosunkował się do treści materiału Jadczaka.

Najpierw władze Wisły odniosły się do ciszy medialnej, na którą zdecydowały się w tej sprawie: "Brak odpowiedzi na zadawane przez dziennikarzy pytania oraz brak komentowania sprawy jest wynikiem braku akceptacji na poziom dyskusji, jaka ma aktualnie miejsce. Nie chcemy wdawać się w medialną burzę, a zależy nam tylko na merytorycznym podejściu do sprawy. Dlatego właśnie kierujemy sprawy do sądu. Mamy już zabezpieczony materiał dowodowy. Prawnicy specjalizujący się w tego rodzaju sprawach przygotowują pozwy. Rzetelne przygotowanie pozwów jak wiadomo wymaga czasu, co jednak nie zmienia faktu, że zostaną one złożone niezwłocznie".

ZOBACZ WIDEO Stępiński pogromcą włoskich gigantów! Polak uratował Chievo w starciu z Romą [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Przedstawiciele klubu zapewniają, że nie są marionetkami w rękach gangsterów. "Drogi Kibicu, Wisła Kraków nie ma żadnych związków ze środowiskami określanymi jako przestępcze. To absolutnie skandaliczne i bezpodstawne twierdzenie. (...) Prezentowane w ostatnim okresie materiały szkalujące Wisłę oparte są na postawionej apriorycznie tezie, której potwierdzeniem ma być zręcznie zmontowany zbiór okoliczności, w większości nie mający żadnego związku z naszym klubem. Redaktor realizujący program wielokrotnie kontaktował się z nami drogą mailową i na każde pytanie uzyskał odpowiedź. Nie wykorzystał ich jednak w swoim materiale. (...) Przestępcy nie przejęli Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków ani Wisły Kraków SA. Żadna osoba wchodząca w skład organów Wisły Kraków SA lub TS Wisła nie jest przestępcą. Co więcej nie toczą się żadne postępowania przeciwko żadnej z tych osób" - czytamy.

Władze klubu odniosły się też m.in. do sprawy wsparcia jednemu z kibiców Ruchu Chorzów. Według przekazanych im informacji rzeczony "Dudek" miał zostać poszkodowany w wypadku komunikacyjnym, tymczasem Jadczak ujawnił, że został postrzelony w gangsterskich porachunkach: "Bazujemy na zaufaniu do zgłaszających się do nas osób i nie weryfikujemy tych próśb. W owym czasie oceniliśmy, że osobie zwanej 'Dudkiem' należy się pomoc i mocno włączyliśmy się w akcję. Dzisiaj wiemy, że system weryfikacji akcji charytatywnych jest niezbędny, aby uniknąć jakichkolwiek niebezpiecznych dla wizerunku klubu sytuacji w przyszłości i taki system wprowadzamy".

Przedstawiciele Wisły wytłumaczyli się również z zatrudniania w klubie jako kasjerów osób z wyrokami: "Przytoczeni w materiale Superwizjera kasjerzy zostali zatrudnieni w Wiśle za czasów poprzedniego zarządu. Pracodawca nie miał uwag odnośnie ich pracy, dlatego nowy zarząd postanowił dać im szansę poprzez zagwarantowanie pracy po odbyciu kary - podjęcie zatrudnienia jest wymagane przy rozpatrywaniu wniosku o warunkowe przedterminowe zwolnienie osadzonego. W wielu firmach takie pismo ze strony pracodawcy jest odbierane jako naturalny gest dobrej woli, który pomaga karanym po resocjalizacji wrócić do normalnego życia. U nas zostało to ocenione jako zachowanie patologiczne, wyłącznie aby potwierdzić tezę zawartą w materiale".

Wreszcie klub zabrał też głos w sprawie osławionej siłowni Pawła M. ps. "Misiek": "Umowa na wynajem siłowni przez Pawła M. zawarta w 2013 r. przez jeden z poprzednich zarządów TS Wisła. Żadnego z członków obecnego zarządu nie było wtedy we władzach klubu. Lokal został wynajęty przedsiębiorcy, na którym w chwili zawierania umowy nie ciążyły żadne zarzuty. Nieprzyjęcie wówczas oferty najmu pomieszczeń mogłoby zostać uznane za działanie na szkodę stowarzyszenia. Nie było także lepszej (ani żadnej innej) oferty. Mamy opinię prawną, z której wynika, że wystawienie listu gończego przeciwko Pawłowi M. nie może być podstawą zgodnego z prawem rozwiązania umowy cywilnoprawnej zawartej z firmą Pawła M. Taka próba narazi TS Wisła na konieczność wypłaty odszkodowania obejmującego zarówno poniesione przez najemcę straty jak i utracone korzyści. Umowa najmu obowiązuje do listopada 2019 roku i obecnie nie ma przesłanek do jej skutecznego i prawnie poprawnego rozwiązania".

Na zakończenie potwierdzono, że klub nie będzie komentował sprawy w mediach: "Naszą metodą obrony będzie droga prawna. Nie chcemy medialnej dyskusji, bo ona do niczego nie prowadzi, jest tylko pożywką dla mediów i prowadzi do efektu kuli śnieżnej. Nie godzimy się na bezpardonowe ataki na klub, mające na celu wymuszenie medialnych polemik na temat powyższego materiału. Prawo do braku komentarza do materiału prasowego jest takim samym prawem danego podmiotu jak prawo do jego skomentowania".

Komentarze (15):

Wszystkie komentarze (15)

Komentarze (15)

    Wszystkie komentarze (15)
    PRZEJDŹ NA WP.PL