WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Joao Nunes

Portugalski piłkarz szlifuje język polski. Ostatnio nauczył się ważnego słowa

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
W polskiej lidze gra wielu obcokrajowców, jednak nie wszyscy, szczególnie ci z dalszych stron Europy i świata przykładają się do nauki języka polskiego. Joao Nunes potraktował jednak tę sprawę priorytetowo i może się swobodnie porozumiewać w Polsce.

Do Polski Joao Nunes przeniósł się dwa lata temu. Bardzo szybko starał się porozumiewać w języku polskim, co pokazuje jego nastawienie do swoich obowiązków. - Język polski naprawdę nie jest łatwy. Ja sam zaczynałem w internecie, od Youtube’a. Później starałem się rozmawiać po polsku podczas treningów i tam były moje lekcje. Teraz komunikacja jest dla mnie dużo lepsza i wszystko jest bardzo dobrze - powiedział były młodzieżowy reprezentant Portugalii.

Pracę nad komunikacją mocno docenia Piotr Stokowiec. - Z językiem Joao jest jak z grą Lechii. To widoczny progres jak się komunikuje w języku polskim i ewenement. Świetnie sobie z tym radzi. Jest jeszcze młodym zawodnikiem i fajnie to wpływa na atmosferę w drużynie. Oby jak najwięcej takich przypadków - pochwalił trener Lechii Gdańsk.

Co ciekawe piłkarz jest przede wszystkim samoukiem. - Gdybym miał lekcje, mój polski mógł być jeszcze lepszy. Wcześniej popełniałem dużo więcej błędów, teraz jest coraz lepiej. Poprawiam to i jest progres - stwierdził. - Język jest potrzebny do wszystkiego. Jak jesteś w innym kraju, to powinieneś się go nauczyć, choćby po to, by chodzić do sklepu, czy swobodnie porozumiewać się podczas treningu. Ja zaczynałem się uczyć od słów boiskowych. Pierwszych słów jakie się nauczyłem nie chcę mówić, ostatnio nauczyłem się słowa cierpliwość. Każdy piłkarz musi być cierpliwy, szczególnie jak nie gra - dodał Joao Nunes czystą polszczyzną.

Portugalczyk, to jeden z najbardziej uniwersalnych zawodników w swoim klubie. - Gdy ktoś mnie pyta jaka jest moja ulubiona pozycja, odpowiadam - pozycja na boisku. Taka jest prawda, mogę występować na różnych pozycjach. Zaczynałem od środka obrony, grałem na skrzydle, najważniejsze jednak, by grać. Uniwersalność, to dowód na mój progres - zauważył zawodnik, którego czeka teraz spotkanie Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec. - Można było zobaczyć mecze pucharowe i wyniki Korony czy Zagłębia Lubin. Zespół z Sosnowca lubi grać w piłkę i czeka nas ciężki mecz. My nastawiamy się jak zawsze na trzy punkty. To nasz jedyny cel - ocenił.

Kontrakt piłkarza kończy się po sezonie 2018/19. Co będzie dalej? - W tym momencie mam kontrakt do końca sezonu i zobaczymy jak będzie wyglądała sytuacja. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Ja jednak lubię Lotto Ekstraklasę. Ósmy zespół do lidera dzielą trzy punkty i nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Według mnie to dobra liga, w której każdy piłkarz ma swoje cele. Dla mnie na pewno ciężej jest zimą, ale muszę się do tego przyzwyczaić. Nie przyjechałem tu na wakacje, a do pracy i tego chcę. W Portugalii pogoda jest bardzo dobra, ale tu też nie jest wcale tak źle - podsumował Joao Nunes.

ZOBACZ WIDEO Show Krzysztofa Piątka! Polak z dubletem! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy inni piłkarze powinni brać przykład z Joao Nunesa i uczyć się języka obowiązującego w kraju, w którym grają?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL