WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Na zdjęciu: Dawid Kownacki

Bardzo trudna sytuacja Dawida Kownackiego. Odejście z Sampdorii najlepszym wyjściem

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Jeden z najbardziej utalentowanych polskich napastników nie ma szans na grę w średniaku Serie A. Dawid Kownacki znalazł się na zakręcie swojej kariery i tylko wypożyczenie z Sampdorii Genua może pomóc mu wrócić na właściwe tory.

Jeszcze w styczniu włoskie media łączyły go z Juventusem, a on był najbardziej efektywnym napastnikiem Serie A (na strzelenie gola potrzebował tylko 48 minut gry). Z kolei wiosną wielu widziało w nim kogoś, kto może stać się odkryciem mistrzostw świata.

Listopad, 2018 rok. Dawid Kownacki jest dopiero czwartym napastnikiem Sampdorii Genua i w 13 kolejkach sezonu rozegrał zaledwie 125 minut, strzelił jednego gola. Włoscy dziennikarze nie piszą już o nim w kontekście transferu do Juventusu. Nazywają go "rozleniwionym rezerwowym" i zarzucają m.in. mu brak koncentracji.

A miało być zupełnie inaczej. Po pierwszym sezonie na włoskich boiskach, w którym Kownacki strzelił osiem goli, spodziewano się, że kariera jednego z największych polskich talentów nabierze przyspieszenia. Tym bardziej, że latem z Sampdorii odszedł Duvan Zapata. Droga do podstawowego składu wydawała się prosta.

Klub postanowił jednak sprowadzić w jego miejsce Gregoire'a Defrela. Na dodatek Kownackiemu nie posłużył udział w MŚ. Po powrocie z turnieju był na innym etapie przygotowań od reszty piłkarzy. Nie zdążył nadrobić zaległości, a ze względu na ciągłe podróże zabrakło mu czasu na treningi. Do tego doszedł zmarnowany rzut karny w spotkaniu przeciwko Cagliari, który obniżył jego pewność siebie.

ZOBACZ WIDEO Pewna wygrana Interu. Salamon na ławce Frosinone [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

21-latek nie ukrywa, że jego forma psychiczna jest w złym stanie. A im bardziej czegoś chce, tym mniej mu wychodzi. W efekcie jest dopiero czwartym wyborem trenera Marco Giampaolo - pewny plac mają Fabio Quagliarella i Defrel, a pierwszym zmiennikiem został Gianluca Caprari. Kownacki ma szczęście, że kadry włoskich drużyn na mecze ligowe mogą liczyć 22 piłkarzy. W innym wypadku trudno byłoby mu się obecnie załapać nawet na ławkę rezerwowych.

 - Sytuacja rzeczywiście jest trudna. Młody piłkarz musi grać, tylko w ten sposób będzie się rozwijał, a w najbliższym czasie ciężko będzie mu się stać pierwszym czy drugim napastnikiem Sampdorii - przekonuje w rozmowie z WP SportoweFakty były piłkarz Udinese, obecnie ekspert Eleven Sports, Piotr Czachowski.

Były reprezentant Polski twierdzi, że 21-latkowi brakuje tego, czym dysponuje inny nasz napastnik w Serie A, Krzysztof Piątek. - Jest młody, szybki i zwrotny, jednak nie ma tego, co ma snajper Genoi - pewności siebie i siły, którą widać w każdym spotkaniu. To mają też Quagliarella i Defrel, dlatego grają.

 - Transfer tego ostatniego na pewno skomplikował jego sytuację, trzeba przyznać, że nie spodziewaliśmy się tego. Podobnie jak inni, też liczyłem, że w swoim drugim sezonie Kownacki będzie miał jeszcze silniejszą pozycję w drużynie - dodaje.

Jego zdaniem zarówno Kownacki i jego menedżer, a także przedstawiciele Sampdorii, muszą spotkać się i wybrać najlepsze wyjście z tej sytuacji. - Coś musi się zmienić. Na tym powinno zależeć każdej ze stron, bo klub też zapłacił za niego pewną kwotę (4 mln euro) i nie chce jej stracić. Wszyscy powinno usiąść przy stole, byle okrągłym, aby nie było nie doszło do żadnych kantów - dodaje.

Najlepszym wyjściem byłoby wypożyczenie. We włoskich gazetach pojawił się temat Bolonii. Według Czachowskiego to bardzo dobre rozwiązanie.

 - Sampdoria jest w środku tabeli i nie ma co liczyć na wypożyczenia do klubów, które ją wyprzedzają. W Bolonii miałby na pewno większe możliwości regularnej gry - Mattia Destro i Rodrigo Palacio nie są takimi rywalami, jakich ma w Genui. Poza tym pojawienie się młodego napastnika mogłoby dać też impuls drużynie, która w tym sezonie będzie walczyć o utrzymanie w Serie A - przekonuje.

Na szczęście sam Kownacki zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznaje, że już rozmawiał ze swoim agentem na temat możliwego wypożyczenia. Regularna gra w pierwszej połowie 2019 roku może okazać się nieoceniona nie tylko dla samego napastnika, ale dla reprezentacji Polski do lat 21.

Kownacki był przecież najlepszym strzelcem eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy (11 goli) i doprowadził Biało-Czerwonych do występu w turnieju, który w czerwcu odbędzie się we Włoszech i w San Marino. Jeśli kapitan zespołu nie będzie tam w optymalnej dyspozycji, to kto?

Czy Dawid Kownacki zostanie wypożyczony z Sampdorii w zimowym oknie transferowym?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

    Pokaż więcej komentarzy (1)
    PRZEJDŹ NA WP.PL