Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Marcin PrzychodnyNewspix / Krystyna Paczkowska / Na zdjęciu: Marcin Przychodny

Początek zmian we Wrocławiu. Prezes Śląska zrezygnował z posady

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Marcin Przychodny nie jest już prezesem Śląska Wrocław. To prawdopodobnie dopiero początek zmian. Klub rozgląda się za następcą trenera Tadeusza Pawłowskiego.

Odejście Marcina Przychodnego było niemal pewne. Ostateczna decyzja miała zapaść po spotkaniu z prezydentem Wrocławia, Jackiem Sutrykiem. 

Były już prezes ogłosił na Twitterze, że złożył rezygnację i kończy pracę w Śląsku Wrocław. Przychodny pełnił funkcję od 8 stycznia 2018 roku. Zastąpił go Piotr Waśniewski, który kierował klubem w latach 2008-13, czyli w czasach świetności Śląska. Zespół stawał wówczas na podium ekstraklasy, w 2012 roku został mistrzem Polski. 

Kolejne zmiany są kwestią czasu. Stanowisko może stracić dyrektor sportowy Dariusz Sztylka, posady nie utrzyma raczej trener Tadeusz Pawłowski. Śląsk zaczął już poszukiwania jego zastępcy, kieruje się ku opcji zagranicznej, prawdopodobnie czeskiej. Nie wiadomo jednak, czy Pawłowski straci pracę jeszcze w tym tygodniu, bo 7 grudnia Śląsk pojedzie do Poznania na mecz z Lechem. 

Po 17. kolejkach wrocławianie mają 17 punktów, są na 13. miejscu w tabeli, tylko "oczko" nad strefą spadkową. Przedsezonowym celem była pierwsza ósemka.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Błysk Milika na wagę trzech punktów. Piękny gol Polaka [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Śląsk rozczarowuje w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • Andi - Prawdziwy Kibic Zgłoś
    Śląsk to prezesów wymienia cześciej niż piłkarzy :)
    • kataryniarz Zgłoś
      Jest prośba do ludzi z Warszawy aby załatwili poważnego inwestora, bo zostanie zniszczona jedyna poważna pamiątka po tym, ze Wrocław jest stolicą Śląska. Jeśli ten klub upadnie, to
      Czytaj całość
      zostanie całkowicie stracona szansa na zasymilowanie dolnoślązaków z Polską spuścizną i ziemią lokalną, co jako jedyne może dac prawdziwy patriotyzm. Nie można kochac polskiej wschodniej spuścizny bez własnej ziemi i nie można kochać swej ziemi bez spuścizny która jest w naszej krwi. Żeby to rozumieć wystarczy mieć wyobraznie, albo zapytać pierwszego lepszego z brzegu profesora.

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL