Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP/EPA / CLAUDIO PERI / Na zdjęciu: piłkarze Lazio

Serie A: Lazio przebudziło się. Na zwycięstwo czekało półtora miesiąca

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Piłkarze Lazio wygrali pierwszy mecz w lidze włoskiej od 4 listopada. Prowadzili 2:0 już po 23 minutach, a ostatecznie zwyciężyli 3:1 z Cagliari Calcio.

W poprzednich meczach z Sampdorią i z Atalantą było widać, że zawodnikom Lazio nie brakuje ambicji i energii, a brakuje formy. Po powrocie z karnego zgrupowania robili dużo, żeby przełamać się. Biegali i walczyli, tyle że wolnym oraz czytelnym rozgrywaniem piłki męczyli siebie oraz kibiców. Podopieczni Simone Inzaghiego mieli ponadto problem ze skutecznością, tracili bramki w kuriozalnych okolicznościach, więc nie potrafili odnieść zwycięstwa w Serie A od 4 listopada. W sobotę rzymianie odetchnęli z ulgą przed świętami Bożego Narodzenia.

W 12. minucie Sergej Milinković-Savić strzelił na 1:0 z centralnej części pola karnego po tym jak Alessio Cragno odbił piłkę po uderzeniu Adama Marusicia. Serb poprawił swoje beznadziejne statystyki. Zdobył dopiero drugą bramkę w sezonie, a asystę ma jedną. Na możliwość cieszenia się z gola czekał 90 dni.

Milinković-Savić ma gorsze liczby niż na przykład środkowy obrońca Francesco Acerbi. Były piłkarz US Sassuolo trafił do bramki na 2:0 w 23. minucie po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu. Acerbi dostał częściową rekompensatę za to co wydarzyło się w poniedziałek w czasie doliczonym do meczu z Atalantą. Acerbi przykładał dłonie do uszu, prowokował publiczność, na dodatek zdjął koszulkę po skierowaniu piłki do bramki. Sędzia gola anulował z powodu spalonego, a Włochowi pozostał niesmak i żółta kartka.

Rzymianie nie grali już imponująco po zmianie wyniku na 2:0. Cagliari Calcio nie jest zespołem, który w meczu na wyjeździe zapunktuje po stracie dwóch bramek. Dlatego ciąg dalszy spotkania nie zapowiadał się dobrze. Publiczność czekała głównie na trafienie Ciro Immobile, którego brak w takim spotkaniu był małym zaskoczeniem. Na pocieszenie król Rzymu asystował przy bramce Senada Lulicia na 3:0 w 67. minucie i w klasyfikacji kanadyjskiej ligi lepsi od niego są tylko Cristiano Ronaldo oraz Fabio Quagliarella. Immobile ma w niej 12 punktów.

ZOBACZ WIDEO Puchar Ligi Angielskiej: Rewanż Tottenhamu. Arsenal wyeliminowany [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Istotny wydarzeniem w drugiej części był powrót po kontuzji Lucasa Leivy. Z ławki rezerwowych wszedł na boisko również Bastos i tylko zepsuł Lazio wynik. W doliczonym czasie sprokurował rzut karny, którego w gola na 1:3 zmienił Joao Pedro.

W 100. występie pod wodzą Inzaghiego jego podopieczni przerwali najdłuższy kryzys za kadencji tego trenera. W drugi dzień świąt prawdopodobnie równie istotne starcie z Bologna FC prowadzoną przez jego brata. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc Lazio będzie szukać kontynuacji.

Lazio - Cagliari Calcio 3:1 (2:0)
1:0 - Sergej Milinković-Savić 12'
2:0 - Francesco Acerbi 23'
3:0 - Senad Lulić 67'
3:1 - Joao Pedro 90'

Składy:

Lazio: Thomas Strakosha - Luiz Felipe, Francesco Acerbi, Stefan Radu (80' Bastos) - Adam Marusić, Marco Parolo, Sergej Milinković-Savić (69' Lucas Leiva), Senad Lulić - Joaquin Correa, Luis Alberto (77' Jordan Lukaku) - Ciro Immobile.

Cagliari: Alessio Cragno - Fabio Pisacane, Filippo Romagna, Ragnar Klavan (46' Marko Pajac), Simone Padoin - Paolo Farago, Filip Bradarić, Artur Ionita - Nicolo Barella (73' Daniele Dessena) - Alberto Cerri (46' Diego Farias), Joao Pedro.

Żółta kartka: Bastos, Immobile (Lazio) oraz Farago (Cagliari).

Sędzia: Gianluca Manganiello.

TabelaTerminarz

Czy Lazio poprawi wyniki w rundzie wiosennej ligi włoskiej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL