Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Kamil Świrydowicz / Na zdjęciu: drużyna Jagiellonii Białystok pozuje do zdjęcia w Hotel Sueno Deluxe w Belek

Tanio i komfortowo. Dlatego Turcja jest miejscem zimowych przygotowań większości klubów Lotto Ekstraklasy

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Hotele o wysokim standardzie i świetne boiska treningowe przez 2-3 tygodnie już za kilkaset tys. zł. Napięta sytuacja polityczna nie zahamowała boomu polskich drużyn na Turcję. Aż 12 zespołów Lotto Ekstraklasy postawiło na przygotowania w tym kraju.

Hotel, trening, siłownia, czasem sparing. To skrócony plan piłkarza Lotto Ekstraklasy na drugą połowę stycznia. Co roku działacze wydają kilkaset tysięcy złotych, by zapewnić im optymalne warunki podczas przygotowań do rundy wiosennej. Od wielu lat wybór najczęściej pada na Turcję. I sytuacja prawdopodobnie jeszcze długo się nie zmieni, mimo że możliwości na rynku jest coraz więcej.

Znajomość miejsca i ceny grają dużą rolę 

- Trener znał dokładnie obiekt i hotel, w którym jesteśmy w tym roku, gdyż jeździł tam ze Stalą Mielec - tak o wyborze Kargicak mówi nam rzecznik prasowy Arki Gdynia, Tomasz Rybiński. Żółto-niebiescy są jednym z 12 klubów Ekstraklasy obecnych zimą nad Bosforem. - W poprzednich latach bywało różnie. Były zgrupowania na Cyprze, w Hiszpanii oraz w Turcji. Obok obiektów, jednym z istotnych są także czynniki ekonomiczne, ale nie decydujące, bo również w Turcji można wybrać taki hotel, który będzie droższy np. od tego w Hiszpanii - zaznacza. 

Rzeczywiście, pod względem cenowym Turcja jest atrakcyjna, chociaż zróżnicowana. Obóz z zakwaterowaniem, wyżywieniem, boiskiem treningowym, siłownią oraz odnową biologiczną itp. można najtaniej znaleźć już od około 50 euro od osoby. Wśród ofert firm zajmujących się tym biznesem, wyszukaliśmy jednak i takie pakiety, które kosztują 3-4 razy więcej.

ZOBACZ WIDEO Zaskakujący transfer Pazdana. "Finansowo na pewno nie straci. Sportowo raczej też nie"

- Organizacja takiego zgrupowania to koszt w okolicach 300 tysięcy złotych - mówi Jakub Seweryn, specjalista ds. komunikacji i marketingu Jagiellonii. Białostoczanie są zaś jednym z 9 ekip ESA, które postawiły na przygotowania w Belek. - Warunki panujące w tym hotelu są bardzo dobre. Dotyczy to standardu pokojów, jedzenia czy choćby boiska treningowego. Zaletą tego miejsca jest również fakt, iż jest ono dobrze znane żółto-czerwonym, co pozwala na lepszą organizację wszystkich zajęć i treningów. Ponadto w Belek możemy trenować na bardzo dobrze przygotowanej płycie naturalnej, co w Białymstoku z wiadomych względów nie byłoby możliwe - tłumaczy.

Nikt się nie boi

Kluby, które przebywają w innych miejscach także nie narzekają. - Wiedzieliśmy, że jeśli pojedziemy do Turcji, to dostaniemy możliwość treningów na dobrych boiskach oraz będziemy mogli liczyć na wymagających sparingpartnerów. I to wszystko się sprawdza - podkreśla Bogdan Wilk, dyrektor sportowy Piasta Gliwice (zgrupowany w Antalyi - przyp. red.).

Boomu na Turcję wśród polskich zespołów nie zmniejszyła nawet napięta sytuacja polityczna, która od kilku lat panuje w tym państwie. - Piłkarze nie muszą się niczego obawiać, ośrodki znajdują się daleko od miejsc uważanych za niebezpieczne - zauważa jeden z menadżerów, organizujących zimowe obozy. - Zresztą chyba nie przypadkiem w tym kraju trenuje około 2 tysiące drużyn w ciągu roku. Czy gdyby im coś groziło, to przyjeżdżaliby tutaj? - pyta wymownie.

Właśnie przy wspomnianej liczbie drużyn warto się na chwilę zatrzymać. To bowiem też spory plus dla naszych klubów. Wśród nich nawet najbardziej wymagający znajdą sobie odpowiednich sparingpartnerów. Chociaż trzeba zaznaczyć, że po aferze ujawnionej niedawno przez Football Leaks każdy zachowuje ostrożność i dokładnie sprawdza wszystkie szczegóły. A samymi meczami kontrolnymi najczęściej zajmują się pośrednicy. - Organizator zgrupowania zapewnia wskazaną przez nas liczbę sparingów i przedstawia propozycję drużyn. Po wyborze rywali, sparingi zgłaszamy do PZPN - opowiada rzecznik prasowy Miedzi Legnica (na obozie w Kizilagac - przyp. red.), Tomasz Brusiło.

Czytaj także: wyniki meczów sparingowych polskich drużyn 

Załamanie pogody to wyjątek od reguły 

Wszyscy nasi rozmówcy zgodnie podkreślają, że ich kluby dotychczas nie miały większych problemów na miejscu. Jedyne co może niepokoić to chwilowe załamanie pogody, którego doświadczyli przez kilka dni. Jednak to nic szczególnego. - Jak wspomniał Rafał Grzyb w rozmowie ze stroną oficjalną naszego klubu, po raz ostatni sparing w Turcji został przerwany lub odwołany z powodu złych warunków atmosferycznych w 2012 roku, co pokazuje, że obecny rok jest niefortunnym wyjątkiem, a nie regułą. Gdyby było inaczej, Turcja nie byłaby tak popularnym kierunkiem wśród wielu polskich klubów - zaznacza Seweryn.

- Zostało jeszcze kilka dni obozu, zobaczymy jak to będzie dalej wyglądać. Lekko byliśmy zniesmaczeni tymi ulewami i wiatrami w pierwszych dniach, ale teraz pogoda jest dużo lepsza i jeśli będzie tak do końca, to może o tym początku zapomnimy - dodaje z uśmiechem Wilk. 

Lotto Ekstraklasa wznowi rozgrywki 8 lutego.

Czy Turcja to najlepsze miejsce na zimowe przygotowania?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL