Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Arkadiusz MilikGetty Images / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik

Arkadiusz Milik dla WP SportoweFakty: Chcę więcej

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski


Można powiedzieć, że ma pan teraz najlepszy czas w karierze?

Na pewno gram w najlepszym klubie, w jakim do tej pory byłem. Głęboko wierzę, że najlepsze jeszcze przede mną. Są momenty, że jest gorzej, lepiej, dlatego chciałbym ustabilizować formę. Na początku sezonu miałem mecze, w których traciłem siły, dogrywałem je, ale w końcówkach bywało ciężko z kondycją, pojawiało się zmęczenie. Cieszę się z tego, co jest, ale chcę więcej i więcej. Doceniam, że mam taki moment. Chcę po prostu grać i strzelać.

Ale musi pan czuć spore nasycenia bramkami, skoro oddaje rzut karny koledze z zespołu, Simone Verdiemu. Tak było w meczu z Sampdorią.

Chciałem wykonać tę jedenastkę! Ale cóż, taką decyzję podjął trener, musiałem ją zaakceptować. Z nikim się nie ścigam, o koronie króla strzelców nie myślę, to nie był mój cel.

Niedawno opublikował pan na swoim Instagramie zdjęcie chłopca w pana koszulce patrzącego na mural Diego Maradony. Proszę wyjaśnić, co autor miał na myśli.

Fotografia wyraża więcej niż tysiąc słów. Też byłem na jego miejscu i marzyłem, żeby zostać profesjonalnym piłkarzem. Spodobało mi się, że chłopiec miał moją koszulkę i patrzył w przyszłość. Moje marzenia się spełniły, dlatego życzę mu, żeby jego również.

W Neapolu odwiedziłem pana zaraz po pierwszej kontuzji, już wtedy kibice nie dawali panu żyć, zaczepiali przy każdej okazji prosząc o autograf czy zdjęcie. Jak jest dwa lata później?

Jak strzelam gole, to fani są jeszcze bardziej nakręceni, zwłaszcza dzień po meczu. Od tamtego czasu w zasadzie nic się nie zmieniło, ciągle czuję wsparcie i zainteresowanie kibiców. Mieszkam poza centrum, ale pojawiam się w mieście. Mam swoje miejsca, ulubione restauracje.

Chodzi pan z zegarkiem na ręku?

Proszę zobaczyć (Milik podwija rękaw - dop. red.). Pusto. Po sytuacji z października wolę nie ryzykować i nie prowokować.

Został pan napadnięty z bronią w ręku przed swoim domem. Złodziej ukradł panu zegarek.

Nigdy nie czułem się w Neapolu zagrożony, ale wiadomo, że są też tacy ludzie jak ci, którzy mnie napadli. Nie mam na to wpływu, nawet nie wiem, jak mogę skomentować ich zachowanie, brakuje słów. Traumy dużej nie było, ale przyznaję, że przez kilka dni czułem się dziwnie. W szoku była zwłaszcza rodzina i dziewczyna, którzy podczas napadu byli ze mną w samochodzie. Koledzy uczulali mnie na takie sytuacje, zawsze starałem się uważać i być czujnym, ale w tamtym przypadku byłem bezradny, musiałem zdjąć i oddać zegarek. Od tamtej pory ręka jest pusta, zresztą chłopaki z drużyny też nie kuszą losu. Jeżeli zdecydują się już założyć zegarek, to w miejsca bezpieczne, gdzie mogą sobie na to pozwolić.

Podobno niebawem ma pan podpisać z Napoli nowy kontrakt. Prawda?

Negocjacje jeszcze się nie zaczęły, ale myślę, że prędzej czy później rozpoczniemy rozmowy. Na razie jednak nie ma tematu, ale perspektywę przedłużenia umowy oceniam pozytywnie. Dobrze się tu czuję i skupiam na najbliższych celach. Gonimy w lidze Juventus, oczywiście to trudne zadanie, bo drużyna Wojtka Szczęsnego nie przegrała meczu. Jednym z celów był Puchar Włoch. Niestety, zagraliśmy słabo i przegraliśmy z Milanem (0:2). Nie lekceważymy też Ligi Europy. To trochę niedoceniane rozgrywki, ale chcemy zajść w nich jak najwyżej. Czeka nas intensywna druga runda sezonu.

A zaraz dojdą mecze w reprezentacji. W formie są Piątek, Milik, Lewandowski. I jak was teraz ustawić na boisku?

Takie sytuacje świadczą o tym, że mamy coraz lepszą drużynę. Ja się nad tym nie zastanawiam, niech głowi się trener, ma pozytywne zmartwienie. To oczywiste, że chcę grać w kadrze, takich pytań nawet nie ma co zadawać. A jak chce to robić, to wiadomo, że raczej z kimś w duecie.

W eliminacjach Euro 2016 duet Lewandowski - Milik był jednym z najbardziej skutecznych.

Pamiętam. Nasza współpraca wyglądała dobrze, ale trudno na dwa miesiące przed startem eliminacji mówić, kto powinien grać. Proszę nie prowokować, powiem tak: wszystko zależy od mojej dyspozycji. Na pewno czekają nas zacięte eliminacje, drużyny są wymagające. My z kolei lubimy też nie doceniać innych, dlatego najlepiej będzie, jeżeli skupimy się na sobie. Ostatnio nie udawało nam się grać na dobrym poziomie, ale jak wrócimy do formy z ostatnich lat, powinno być dobrze. Jestem pewien, że miłe wspomnienia wrócą.

Pan ma taką bazę, która przypomina właśnie takie chwile.

Niedawno w galerii w Katowicach otworzyłem restaurację, chodziło to za mną od dłuższego czasu. Brakuje mi trochę takich miejsc z klimatem, w Neapolu chciałbym czasem wyjść i obejrzeć mecz, ale mało jest podobnych punktów z koszulkami na ścianach, gdzie można powspominać różne wydarzenia sportowe. W swojej restauracji powiesiłem koszulki, w których grałem, którymi wymieniałem się z innymi zawodnikami. Przywołują fajne chwile z mojej kariery, patrząc na nie, przypominam sobie mecze, konkretne zdarzenia z boiska.

To co, za 20 lat stanie pan za barem?

Aż tak to raczej nie, ale kto wie, może uda się otworzyć kolejne tego typu lokale? Zobaczymy. Słyszałem, że miejsce się podoba, jedzenie smakuje, a to fajnie, bo oprócz wystroju pomagałem też ułożyć kartę dań.

A jednemu kierowcy w Neapolu pomógł pan ułożyć listę piosenek, których słucha w samochodzie.

Jak to?

Taksówkarz, z którym jechałem do waszego ośrodka treningowego, chwalił się, że kiedyś pana podwoził. I puszczał polskie przeboje disco-polo.

Chyba ze znajomymi jechaliśmy wtedy na urodziny, ktoś coś puścił w żartach, kierowca zapamiętał.

Był zachwycony.

Niech z radością poczeka - na kolejne polskie gole.

Rozmawiał w Neapolu Mateusz Skwierawski 

*
Arkadiusz Milik trafił do SSC Napoli latem 2016 roku z Ajaksu Amsterdam za 32 miliony euro. Do momentu transferu Krzysztofa Piątka z Genoi do Milanu (wartego 35 mln euro) był najdroższym polskim piłkarzem w historii. Milik dwa pierwsze sezony w Neapolu stracił przez kontuzję. Dwukrotnie zerwał więzadło krzyżowe w kolanie, najpierw w prawym, rok później w lewym. W trwających rozgrywkach wraca do wysokiej formy - strzelił już 12 goli we włoskiej ekstraklasie.

Ile goli strzeli w tym sezonie Arkadiusz Milik w Serie A?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (5):

Wszystkie komentarze (5)

Komentarze (5)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL