WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Lars Baron / Na zdjęciu: Sergio Ramos (w czarnej koszulce)

Liga Mistrzów: Sergio Ramos znów wywołał burzę. UEFA może mu boleśnie pokrzyżować szyki

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Po dziewięciu latach Sergio Ramos znów wywołał burzę. Hiszpański obrońca znalazł się na ustach całej piłkarskiej Europy, grozi mu dodatkowa kara, a wszystko przez żółtą kartkę.

W końcówce środowego spotkania z Ajaxem Amsterdam (2:1) zawodnik Realu Madryt staranował Kaspra Dolberga i został napomniany przez sędziego Damira Skominę, przez co nie wystąpi w rewanżu. Jak się później okazało, to zachowanie było celowe. - Mając na uwadze wynik, skłamałbym mówiąc, że nie wymusiłem kartki - powiedział Hiszpan w strefie mieszanej.

Później Sergio Ramos wycofał się z tej wypowiedzi, lecz media o niej nie zapomniały. Dziś wszyscy są przekonani, że piłkarz chciał się wykartkować, by odbyć pauzę w rewanżu z holenderską ekipą i wrócić do gry na ćwierćfinał.

"Daily Mail" wziął całe zdarzenie pod lupę i wypomina doświadczonemu obrońcy, że zrobił to już po raz drugi i to na tym samym stadionie. 23 listopada 2010 roku "Królewscy" - jeszcze w ramach fazy grupowej - pokonali na wyjeździe Ajax 4:0, a w ostatnich minutach z boiska (za drugie "żółtka") wylecieli Xabi Alonso i właśnie Ramos.

ZOBACZ WIDEO Wraca Liga Mistrzów! Tottenham faworytem w starciu z Borussią Dortmund

->Liga Mistrzów: VAR, nieuznana bramka i wielkie emocje. Real Madryt szczęśliwie pokonał Ajax Amsterdam

Jose Mourinho, który był wtedy trenerem zespołu z Madrytu chciał uporządkować sytuację kartkową - tak, by jego podopieczni odpoczywali podczas ostatniego grupowego starcia z AJ Auxerre (4:0), a na fazę pucharową byli już "wyczyszczeni".

W tamtej farsie brał udział Jerzy Dudek. To polski bramkarz odebrał wskazówki od "The Special One", następnie wstał z ławki i - ku konsternacji wszystkich wokół - pobiegł do stojącego w bramce Ikera Casillasa. Ten następnie przekazał uwagi Ramosowi, który już chwilę później zaczął realizować "szatański plan Mourinho" (tak wtedy nazwały go media).

Dudkowi przyszło za to potem zapłacić 5 tys. euro kary (nałożonej przez komisję dyscyplinarną UEFA), a szczegóły całej sprawy opisał w swojej biografii pt. "NieRealna kariera".

Ramos i Alonso za teatrzyk, który odegrali w 2010 roku, nie otrzymali dodatkowej kary, ale teraz obrońca Realu nie może spać spokojnie. Świadczy o tym przykład Jesusa Corony z FC Porto, który wymusił żółtą kartkę w przedostatnim meczu fazy grupowej obecnego sezonu z Schalke 04 Gelsenkirchen (3:1). Meksykański napastnik pauzował w następnej potyczce z Galatasaray Stambuł (3:2), ale otrzymał dodatkową sankcję i nie wystąpił w pierwszym meczu 1/8 finału z Romą (1:2). Analogicznie Ramosowi grozi więc przymusowy odpoczynek w pierwszym starciu ćwierćfinałowym, o ile oczywiście Real wyeliminuje Ajax i awansuje.

->Liga Mistrzów: Santiago Solari dumny z piłkarzy Realu Madryt

Czy Sergio Ramos powinien zostać zawieszony na więcej niż jeden mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (7):

    Pokaż więcej komentarzy (4)
    PRZEJDŹ NA WP.PL