WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Arkadiusz Milik (pierwszy z prawej)

Serie A: kanonada w meczu SSC Napoli. Arkadiusz Milik z 15. golem

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Nie narzekali na brak wrażeń kibice na Stadio San Paolo. SSC Napoli wygrało 4:2 atrakcyjny mecz z Udinese Calcio. Jednego z goli strzelił Arkadiusz Milik.

Ostra walka trwała od pierwszego gwizdka. Piłkarze nie potrzebowali czasu na zapoznanie się czy badanie sił. Już w 11. minucie Piotr Zieliński dostał żółtą kartkę za faul na Ignacio Pussetto. To oznacza, że przerwa reprezentacyjna Polaka potrwa dłużej niż innych zawodników SSC Napoli. Będzie pauzować w konfrontacji z Romą, a to zła informacja dla Carlo Ancelottiego, który musi poszukać dublera dla swojego pewniaka.

Czytaj także: Asysta Thiago Cionka. SPAL ma patent na Romę

O walory piłkarskie zadbali jako pierwsi gracze Napoli. W 17. minucie prowadzenie 1:0 Azzurrim dał Amin Younes. Strzelił on swojego premierowego gola na włoskich boiskach. Po podaniu Driesa Mertensa oddał techniczne uderzenie z kilkunastu metrów w narożnik bramki Juana Musso.

Younes zajął miejsce Piotra Zielińskiego na lewym skrzydle, więc były zawodnik Udinese wrócił w niedzielę do środka pola. Arkadiusz Milik był tradycyjnie ustawiony na desancie, a jego partnerem w przodzie był Dries Mertens, który asystował przy dwóch golach. W 26. minucie Belg uruchomił podaniem Jose Callejona, a uderzenie Hiszpana na 2:0 nie było czyste, ale najważniejsze dla Napoli, że skuteczne.

ZOBACZ WIDEO Polacy w Serie A: "Piotr Zieliński w reprezentacji i w klubie, to zupełnie inny piłkarz"

Podobnie efektywny jak Mertens był Seko Fofana. Dzięki temu zawodnikowi Udinese Calcio wyrównało na 2:2 jeszcze w pierwszej połowie. Jednego gola strzelił sam, a ponadto asystował przy trafieniu Kevina Lasagni. Na brak wrażeń kibice nie mogli narzekać. Między 17. a 36. minutą padły cztery bramki i to nie był koniec kanonady.

Groźnie wyglądało zderzenie Ignacio Pussetto z Davidem Ospiną. Miało ono przykre dla bramkarza Napoli konsekwencje. Kolumbijczyk kontynuował grę z opatrunkiem na głowie, ale w pewnym momencie osunął się na ziemię, stracił przytomność i w 44. minucie konieczna była zmiana w bramce. Ospina opuścił boisko na noszach, co przyjęto z niepokojem na Stadio San Paolo. Zawodnika przewieziono do szpitala, gdzie przechodzi badania.

Czytaj także: Efektowna Sampdoria Genua. Karol Linetty strzelił gola i asystował

W pełnym wrażeń spotkaniu brakowało jeszcze mocnego akcentu związanego z Polakami. Trzeba było na niego poczekać do 57. minuty. Prowadzenie 3:2 Napoli dał Arkadiusz Milik po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jose Callejona. Polak wygrał pojedynek z Rolando Mandragorą i bez litości główkował do siatki. Milik strzelił już 15 goli na ligowym froncie. Także w konfrontacji z Udinese najlepszy snajper Napoli zrobił to, czego oczekują od niego kibice. Już pierwsze jego uderzenie doprowadziło do zmiany rezultatu.

Mecz podsumował w 70. minucie golem na 4:2 jego najbardziej wartościowy zawodnik Dries Mertens. Napoli odzyskało dwubramkowe prowadzenie i tym razem nie dało nisko notowanemu przeciwnikowi szans na odrobienie strat.

SSC Napoli - Udinese Calcio 4:2 (2:2)
1:0 - Amin Younes 17'
2:0 - Jose Callejon 26'
2:1 - Kevin Lasagna 30'
2:2 - Seko Fofana 36'
3:2 - Arkadiusz Milik 57'
4:2 - Dries Mertens 70'

Składy:

Napoli: David Ospina (44' Alex Meret) - Kevin Malcuit (86' Elseid Hysaj), Nikola Maksimović, Kalidou Koulibaly, Faouzi Ghoulam - Jose Callejon, Allan, Piotr Zieliński, Amin Younes (56' Simone Verdi) - Arkadiusz Milik, Dries Mertens

Udinese: Juan Musso - William Ekong, Rolando Mandragora, Hidde Ter Avest (68' Sebastien De Maio) - Jens Stryger Larsen (86' Stefano Okaka), Seko Fofana, Sandro (64' Svante Ingelsson), Rodrigo De Paul, Marvin Zeegelaar - Ignacio Pussetto, Kevin Lasagna

Żółte kartki: Zieliński (Napoli) oraz Sandro (Udinese)

Sędzia: Paolo Valeri

TabelaTerminarz

Czy SSC Napoli strzeli najwięcej goli w tym sezonie Serie A?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL