Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Alex KacaniklićGetty Images / Mike Hewitt / Na zdjęciu: Alex Kacaniklić

Roy Hodgson pomylił piłkarzy Liverpoolu i sprzedał niewłaściwego

Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
Alex Kacaniklić powiedział, że padł ofiarą... pomyłki Roya Hodgsona, ówczesnego menedżera Liverpoolu. Jego zdaniem Hodgson pomylił piłkarzy przy sprzedaży.

Kacaniklić zasugerował, że Hodgson popełnił błąd, sprzedając go w 2010 roku do Fulham. Twierdzi, że wysłał do Londynu niewłaściwego "Alexa". W odwrotną stronę powędrował Paul Konchesky, a Alex Kacaniklić był elementem wymiany.

Szwed miał wówczas 18 lat i uważany był za piłkarza, który ma potencjał, aby w przyszłości występować w pierwszym zespole Liverpoolu. - Kiedy byłem już w Fulham rozmawiałem z Royem Hodgsonem i powiedział mi, że oddał nie tego piłkarza, co chciał - wyjawił 27-letni dzisiaj zawodnik.

Ostatecznie Kaciniklić w Fulham nie zrobił wielkiej kariery. Wielokrotnie był wypożyczany do innych klubów. W barwach The Cottagers zagrał 100 razy, strzelając 11 goli i dokładając 9 asyst. Jak na skrzydłowego to przeciętne statystyki.

Obecnie Kaciniklić występuje w Szwecji w zespole Hammarby IF. Z Fulham odszedł w 2016 roku. Natomiast przygoda Hodgsona z Liverpoolem była krótka. Na Anfield pracował jedynie kilka miesięcy.

Zobacz także: El. Euro 2020. Polska - Łotwa. Zielone ręce Krzysztofa Piątka. "Trawa nie była pomalowana"

Zobacz także: El. Euro 2020. Klasyfikacja strzelców: zaskakujący lider z "polskiej" grupy

Zobacz także: El. Euro 2020: terminarz reprezentacji Polski

ZOBACZ WIDEO "Podsumowanie tygodnia". Obrońcy zawiedli w meczu z Łotwą. "Walczyli o miano najsłabszego na boisku"



Komentarze (1):

  • marolstar Zgłoś
    eeee też mi nowina, do Jagiellonii też miał trafić super napastnik a trafił jakiś przebieraniec z Serbii. Do Legii tez mieli trafić zawodnicy którzy ocierali się o reprezentację
    Czytaj całość
    Portugalii tylko ktoś zapomniał dodać że " paraolimpijską"........... taki mamy klimat (nie tylko w Polsce). ........Kiedyś do jednego z polskich klubów PLK miał przyjechać center o wzroście 208 cm.....no i przyjechał tylko w samolocie się skurczył i miał 198 cm......taka mała różnica. To tylko pokazuje że w pewnym wieku za pewne kwoty kupuje się zawodników hurtowo a gwiazdą ma być co setny- to apropo naszych młodych grajków którzy odchodzą za 700-800 tyś do wielkich z nazwy klubów pokroju Realu z literką "C" -co jest pomijane

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL