Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Piotr StokowiecNewspix / MATEUSZ SLODKOWSKI / FOTONEWS / Na zdjęciu: Piotr Stokowiec

Puchar Polski: Jagiellonia - Lechia. Piotr Stokowiec może wyrównać rachunki

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
W sezonie 2013/14 Piotr Stokowiec dotarł z Jagiellonią do półfinału Pucharu Polski, ale tuż przed nim został zwolniony. Po 5 latach awansował do swojego pierwszego finału tych rozgrywek, gdzie poprowadzi Lechię Gdańsk przeciwko... białostoczanom.

5 kwietnia 2014 roku Jagiellonia prowadzona przez Piotra Stokowca została rozbita 1:6 przez Lecha Poznań. - Dostaliśmy lekcję i wracamy do Białegostoku szykować się do półfinału Pucharu Polski. Apeluję o cierpliwość - mówił wówczas trener, ale działacze nie posłuchali i postanowili zakończyć współpracę tuż przed pierwszym meczem z Zawiszą Bydgoszcz.

Obecnemu szkoleniowcowi Lechii Gdańsk odebrano szansę pierwszego w historii awansu do finału PP na Stadionie Narodowym. Na kolejną czekał 5 lat. Udało się, a o trofeum zagra z... Jagą (czwartek, 2 maja o godz. 16). Lepszej okazji do wyrównania rachunków nie mógł więc sobie wymarzyć.

Co prawda, Stokowiec zaraz po odejściu z Jagiellonii przekonywał, że nie ma pretensji do działaczy. W kolejnych latach także wprost nie potwierdził, że ma zadrę. Nie trudno się jednak domyślić, że pozostał w nim jakiś żal. Nie pozwolono mu bowiem dokończyć sezonu, a do tego musiał odejść w momencie, kiedy tak naprawdę jeszcze wszystko było otwarte - mógł awansować do grupy mistrzowskiej (taki był główny cel na sezon - przyp. red.), a także wygrać Puchar Polski. Na dodatek zastępujący go na stanowisku Michał Probierz poniósł w obu przypadkach porażki (sukcesy przyszły dopiero później - przyp. red.). 

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Niepokojąca forma Lechii. "W Gdańsku kolejny raz coś poszło nie tak"

Zaledwie 13 zwycięstw w 29 meczach - tak wyglądały statystyki Stokowca podczas niespełna dziesięciomiesięcznej pracy w Jadze. Nie broniły go wyniki, ale podobno nie to było głównym powodem zwolnienia. Nieoficjalnie mówiło się, że nie było chemii zarówno między nim a zawodnikami, jak również prezesem Cezarym Kuleszą. Zarzucano mu też faworyzowanie niektórych piłkarzy. Ponadto nie pomagał mu na pewno fakt, że dopiero zaczynał pracować na swoje nazwisko.

Czytaj także: "Czeka nas święto narodowe" - Piotr Stokowiec o finale Pucharu Polski

Obecnie pozycja 46-latka jest zupełnie inna. Po 5 latach od tamtych wydarzeń jest bowiem jednym z najbardziej uznanych trenerów w Polsce. Z Zagłębiem Lubin powrócił do Lotto Ekstraklasy oraz awansował do europejskich pucharów. Nabrał doświadczenia, a później przejął rozbitą Lechię Gdańsk i z drużyny walczącej o utrzymanie zrobił grającą o mistrzostwo oraz Puchar Polski. A w międzyczasie był nawet brany pod uwagę przy wyborze nowego selekcjonera reprezentacji Polski. 

Nadal jednak Stokowiec czeka na swoje pierwsze trofeum w karierze. W piłkarskiej się nie udało, mimo że grał dla m. in. Groclinu Dyskobolii i Polonii Warszawa.

Jagiellonia Białystok
Lechia Gdańsk
0:1Zakończony
Relacja Live

Czy Jagiellonia postąpiła słusznie, zwalniając 5 lat temu Piotra Stokowca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (3):

  • Jagaa-fan Zgłoś
    warszawka, wy się nie interesujcie i nie knujcie, wygra lepszy, a jak wam coś się nie podoba, to oficjalnie mamy to w d. Pozdrawiam :)
    • Peter Stiepa Zgłoś
      Stokowiec to mierny trener, liga taka, jakos mu sie udalo... plakal w sobote, poplacze i dzisiaj... i za tydzien jak beda mieli 6 pkt straty do WuWua
      • wojak5036 Zgłoś
        Jeżeli Lechia Gdańsk myśli o Mistrzostwie to powinna się PODŁOŻYĆ Jagieloni w Pucharze Polski w zamian za GRYZIENIE przez nich trawy w meczu z Legią. Jeśli wygra Lechia a Legia
        Czytaj całość
        zdobędzie MP to do Europejskich Pucharów mogą się nie załapać bo za plecami mają 3 drużyny które na koniec sezonu mogą ich wyprzedzić na 4 miejscu.Na dzień dzisiejszy na 100% w Pucharach będzie Legia , Lechia , Piast...pozostaje 1 miejsce.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL