Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Nacho Fernandez (z prawej) oraz Giovani Lo CelsoPAP/EPA / Emilio Naranjo / Na zdjęciu: Nacho Fernandez (z prawej) oraz Giovani Lo Celso

Primera Division: Real Madryt znowu się skompromitował

Michał Piegza
Michał Piegza
W ostatnim meczu sezonu Real Madryt przegrał na własnym stadionie z Realem Betis 0:2. Gole goście zdobywali po przerwie. Najpierw trafił Loren Moron, wynik gry ustalił Jese Rodriguez.

Pierwsza połowa pożegnalnego meczu w sezonie Realu Madryt i Betisu długo nie rozpieszczała kibiców. Piłkarze nie angażowali się do walki, stąd też początkowo nie obserwowaliśmy zbyt wielu okazji na gole.

Pierwszy celny strzał zanotowano w 17. minucie. Giovani Lo Celso głową uderzył wprost w Keylora Navasa. Z każdą minutą więcej z gry mieli goście, ale to gospodarze mogli objąć prowadzenie, kiedy w 25. minucie z ok. 17 metrów niecelnie strzelił Marcelo. Trzy minuty później, po drugiej stronie boiska, Navasowi zagroził Marc Bartra. Bramkarz jednak świetnie się zachował, wybijając piłkę na rzut rożny. Z kolei w 34. minucie błąd popełniła obrona gości. Z pola karnego uderzał Karim Benzema, futbolówka odbiła się od słupka. Kilkadziesiąt sekund później Navasa z ok. 17 metrów starał się przelobować Andresa Guardado, golkiper wybił piłkę na korner.

Czytaj także: Media: Zidane może odejść z Realu Madryt. Wszystko przez zwolnienie Allegriego

Po zmianie aktywniejsi starali się być gospodarze. Akcje napędzał Vinicius Junior, jednak w polu karnym kilka razy pogubił się. W 58. minucie z boiska powinien zostać wyrzucony Dani Carvajal, który sfaulował wychodzącego na czystą pozycję rywala. Z niewiadomych powodów arbiter oszczędził obrońcę i pokazał mu tylko żółtą kartkę.

ZOBACZ WIDEO Serie A. Udinese górą w polskim meczu! Festiwal goli ze stałych fragmentów [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Trzy minuty później Betis objął prowadzenie. Zagranie za plecy obrońców otrzymał Andres Guardado i z pola karnego wyłożył piłkę Lorenowi Moronowi, a ten uderzył z kilku metrów pod poprzeczkę.

Królewscy nie potrafili stworzyć sobie okazji do zdobycia wyrównującej bramki. To Betis wykreował sobie kolejną szansę. W 68. minucie z ok. 16 metrów technicznie uderzył Lo Celso, Navas efektownie wybił piłkę na rzut rożny. Kwadrans przed końcem wynik meczu ustalił Jese Rodriguez wykorzystując podanie z linii końcowej Juniora Firpo.

Czytaj także: Primera Division. Karim Benzema: Zinedine Zidane jest dla mnie jak brat

Real Madryt - Real Betis 0:2 (0:0)
0:1 - Moron 61'
0:2 - Jese 75'

Składy:

Real Madryt: Keylor Navas - Dani Carvajal, Raphael Varane, Nacho, Marcelo - Luka Modrić, Marcos Llorente, Fede Valverde (69' Isco) - Brahim Diaz (60' Marco Asensio), Karim Benzema (76' Lucas Vazquez), Vinicius Junior.

Real Betis: Pau Lopez - Aissa Mandi, Marc Bartra, Zouhair Feddal - William Carvalho (90+1' Sidnei) - Francis Guerrero, Wilfrid Kaptoum (68' Jesse Rodriguez), Andres Guardado, Junior Firpo - Giovani Lo Celso, Loren Moron (74' Cristian Tello).

Żółte kartki: Llorente, Valverde, Carvajal, Isco (Real) oraz Kaptoum (Betis).

Sędzia: Alberto Undiano.

Levante UD - Atletico Madryt 2:2 (2:0)

Espanyol Barcelona - Real Sociedad 2:0 (0:0)

Getafe CF - Villarreal CF 2:2 (1:1)

Sevilla FC - Athletic Bilbao 2:0 (1:0)

Real Valladolid - Valencia CF 0:2 (0:1)

Deportivo Alaves - Girona FC 2:1 (1:0)

Celta Vigo - Rayo Vallecano 2:2 (0:1)

SD Huesca - CD Leganes 2:1 (0:1)

TabelaTerminarz

W przyszłym sezonie Real Madryt okaże się najlepszy w Primera Divsion?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Cheers Zgłoś
    Zidane, jeśli nie dostanie 500 mln na transfery i nie podkupi najlepszych piłkarzy to nic nie stworzy sensownego. Na razie większość spotkań przegrywa, a przecież wciąż ma relatywnie
    Czytaj całość
    lepszy zespół niż większość w Primera
    • Piotrek Pl Zgłoś
      I super tyle jest wart ten przeciętny klubik bez Ronaldo a i Zidane to żaden światowy trener niech poprowadzi porto lewerkusen Everton sunderland czy podobne nim kluby i niech zdobędzie
      Czytaj całość
      LM
      • zbych22 Zgłoś
        Obecny sezon Real dawno skreślił,a ich postawa tylko potwierdza to,że wszyscy piłkarze we wszystkich klubach grają tylko dla pieniędzy. Kibice dla nich są najmniej ważni,a ich ranga
        Czytaj całość
        wzrasta w momencie podpisywania indywidualnych umów sponsorskich. Im więcej fanów tym lepszy kontrakt i wtedy okazuje się,że kibice są kochani i gra się dla nich,czego na co dzień na boisku nie widać.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL