WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / Emilio Andreoli / Na zdjęciu: Krzysztof Piątek

Andrij Szewczenko: Piątek ma to, co najważniejsze

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
- Ma najważniejsze cechy dla napastnika i wielką przyszłość przed sobą - ocenił umiejętności Krzysztofa Piątka były znakomity napastnik, Andrij Szewczenko.

W najbliższy weekend rozstrzygnie się, czy AC Milan awansuje do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Rossoneri nie są faworytami i oprócz trzech punktów w ostatniej kolejce, potrzebują też straty punktów przez Inter Mediolan.

Przed spotkaniem ze SPAL w piłkarzy Gennaro Gattuso wierzy Andrij Szewczenko.

Były świetny napastnik Milanu i reprezentacji Ukrainy liczy, że jego młodszym kolegom uda się dostać do najlepszych klubowych rozgrywek na Starym Kontynencie.

ZOBACZ WIDEO: Michał Probierz zaskoczył. "Nie sprzedajemy nikogo i za rok chcemy walczyć o mistrzostwo!"


Gol Piątka wybrany bramką sezonu przez kibiców Milanu. Czytaj więcej--->>>

 - Mam nadzieję, że to im się uda. To główne zadanie, ale oprócz wygrania swojego meczu trzeba też liczyć na korzystne wyniki na innych stadionach - powiedział idol fanów z San Siro.

Kibice Milanu liczą, że w decydującym momencie sezonu nie zawiedzie ich Krzysztof Piątek, najlepszy strzelec drużyny i czołowy snajper Serie A. Szewczenko już nie raz ciepło wypowiadał się na temat Polaka, teraz to powtórzył.

 - Piątek ma najważniejsze cechy dla napastnika. Jego umiejętności naprawdę są wysokie, ma dużą jakość. Rozgrywa znakomity sezon i ma przed sobą wielką przyszłość w Milanie - ocenił.

Według Szewczenki Gattuso wykonał w roli trenera świetną pracę. - Spisał się bardzo dobrze i może wiele wnieść do klubu. On robi wszystko, co może, ale zobaczymy, jakie decyzje podejmą wobec niego władze Milanu - dodał.

Napastnik wraca do Milanu. Piątek będzie miał konkurenta. Czytaj więcej--->>>

 - Ja na ławce trenerskiej Milanu? Nie można tego wykluczyć w przyszłości, ale obecnie mam bardzo dużo pracy jako selekcjoner reprezentacji Ukrainy - zakończył Szewczenko.

Komentarze (3):

    PRZEJDŹ NA WP.PL