WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Getty Images / NurPhoto / Na zdjęciu: Jose Antonio Reyes

Nowe informacje ws. wypadku Jose Antonio Reyesa. Media dotarły do słów ocalałego kuzyna

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Juan Manuel Calderon jako jedyny przeżył tragiczny wypadek samochodowy z udziałem Jose Antonio Reyesa. Media dotarły do słów kuzyna piłkarza, który o zdarzeniu opowiadał przedstawicielom policji.

"Samochód wystrzelił w powietrze... lecieliśmy" - tak zdarzenie przed policją relacjonował Jose Muanuel Calderon, który przeżył wypadek samochodu prowadzonego przez jego kuzyna - Jose Antonio Reyesa. Do wypowiedzi dotarło hiszpańskie "El Mundo".

"Nie wiem, co zrobił Jose... Nie pamiętam" - miał jeszcze mówić Calderon, który dodał, że tuż przed wypadkiem "patrzył w okno", a Reyes jechał "bardzo szybko". 

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę, 1 czerwca. Były reprezentant Hiszpanii prowadził Mercedesa S550. W momencie zdarzenia auto miało jechać z prędkością ponad 220 km/h. Na drodze widoczne były ślady hamowania na 90 metrach. Samochód odbił się od barierki, kilka razy przekoziołkował, a następnie doszczętnie spłonął.

Czytaj też"Niesamowity gest" Florentino Pereza. Zaopiekuje się synem Jose Antonio Reyesa

Calderon o własnych siłach zdołał wyjść z samochodu. Z ciężkimi poparzeniami (ok. 60 procent ciała) trafił do szpitala. Oprócz 35-letniego Reyesa zginął drugi z jego kuzynów - o 12 lat młodszy Jonathan Reyes.

Reyes w swojej karierze grał m.in. w Sevilli, Realu Madryt czy Arsenalu. Jego największymi sukcesami jest mistrzostwo Anglii z Arsenalem (2004) i Hiszpanii z Realem (2007), aż pięć triumfów w Lidze Europy (Atletico 2010, 2012, Sevilla 2014, 2015, 2016). W reprezentacji Hiszpanii tragicznie zmarły pomocnik zagrał 21 razy i strzelił 4 gole.

Ocalały Calderon wciąż przebywa w szpitalu.
Czytaj teżTrumna z ciałem Jose Antonio Reyesa na stadionie Sevilla FC. Kibice pożegnali wychowanka

ZOBACZ WIDEO El. Euro 2020. Piątek sugeruje Brzęczkowi zmianę ustawienia. "Mam nadzieję, że w końcu zagramy na dwóch napastników"

Komentarze (2):

    PRZEJDŹ NA WP.PL