WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Newspix / Piotr Matusewicz / PressFocus / Na zdjęciu: radość piłkarzy Lechii Gdańsk

Transfery. Artur Sobiech spędził dwa dni w Niemczech. Nie chodziło o przenosiny do KFC Uerdingen

Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Artur Sobiech ostatnio wykorzystał dwa dni wolnego i pojechał do Niemiec. Polski napastnik spotkał się tam z Kevinem Grosskreutzem, ale wcale nie chodziło o transfer do KFC Uerdingen. Cel podróży był zupełnie inny.

13-krotnego reprezentanta Polski jeszcze pod koniec lipca łączono z przenosinami do KFC Uerdingen 05. Artur Sobiech miał zdecydować się na odejście z Lechii Gdańsk i podpisać kontrakt z niemieckim trzecioligowcem ze względu na rodzinę. Obecnie klub z Krefeld rozgrywa swoje mecze w Duesseldorfie, a z tego miasta jest blisko do Dortmundu.

W lutym Borussię Dortmund w piłce ręcznej wzmocniła Bogna Sobiech, czyli żona napastnika biało-zielonych. Piłkarz podobno był zainteresowany transferem, ponieważ chciał znajdować się jak najbliżej małżonki. Ostatnio temat ucichł, ale spotkanie z Kevinem Grosskreutzem mogło wywołać lawinę spekulacji. Niemiec reprezentuje barwy KFC Uerdingen 05, ale nie namawiał go na transfer. 

Zobacz także: Sukces Bogny Sobiech cieszy jej męża. "Podpisała kontrakt z wielkim klubem"

Polscy kibice doskonale pamiętają tego zawodnika z gry w Borussii Dortmund. Świętował sukcesy wraz z Robertem Lewandowskim, Jakubem Błaszczykowskim i Łukaszem Piszczkiem. Sobiecha poznał natomiast w SV Darmstadt 98. - Akurat byłem w odwiedzinach u żony. Dostaliśmy dwa dni wolnego i wykorzystałem ten czas na wylot do Dortmundu. Jeżeli chodzi o spotkanie z Kevinem, to graliśmy razem w jednym klubie i się znamy. Dzieliliśmy nawet "bliźniaka". Połówka była moja, połówka jego. Zaprosił mnie do swojej knajpy na kolację - skomentował napastnik Lechii.

29-latek kilka tygodni temu znalazł się też na celowniku tureckiego Goezepe SK. Szybko zabrał głos i zdementował wszystkie pogłoski. Czy zmieniła się sytuacja i pojawiła się szansa na transfer do zagranicznego klubu? - To raczej pytanie do menadżera, ale na ten moment nie ma dla mnie żadnej możliwości - wyznał Sobiech.

Drużyna z Trójmiasta ma dużo pożytku ze swojego napastnika i ewentualne odejście byłoby sporym ciosem. Polak dobrze wszedł w ten sezon PKO Ekstraklasy. Strzelił już dwie bramki w starciach z Wisłą Płock oraz Jagiellonią Białystok. Przy obu trafieniach asystował Filip Mladenović.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Lechia - Jagiellonia. Taras Romanczuk chwali gdańszczan. "Mogą włączyć się do walki o mistrzostwo"

ZOBACZ WIDEO Atromitos faworytem przed spotkaniem rewanżowym? "W Atenach warunki będą im sprzyjać"

Czy Artur Sobiech powinien zostać w Lechii Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (0):

    PRZEJDŹ NA WP.PL