Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Igor SapałaPAP / Grzegorz Michałowski / Na zdjęciu: Igor Sapała

PKO Ekstraklasa. Piast Gliwice - Raków Częstochowa. Igor Sapała: Sztuką jest dobić rywala na deskach

Sebastian Kordek
Sebastian Kordek
Mają czego żałować piłkarze Rakowa Częstochowa. W meczu 9. kolejki PKO Ekstraklasy długo prowadzili na wyjeździe z Piastem Gliwice, ale ostatecznie przegrali z mistrzem Polski 1:2. - Byliśmy drużyną lepszą - mówi Igor Sapała.

Niewiele wskazywało na to, że Raków Częstochowa przegra w Gliwicach. Beniaminek od 5. minuty prowadził z Piastem Gliwice 1:0, ale ze Śląska wyjeżdża z pustymi rękoma. - Byliśmy drużyną lepszą. Kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania, ale pech chciał, że tak się wydarzyło. Mamy czego żałować, ponieważ byliśmy blisko zwycięstwa, a oba gole straciliśmy w samej końcówce - powiedział Igor Sapała, pomocnik Rakowa.

Przy stanie 1:0 częstochowianie trafili w poprzeczkę. Gdyby wtedy piłka wpadła do siatki, Piast już by się nie podniósł. - Jak się ma rywala na deskach, to sztuką jest go dobić. Przy błędzie naszym czy sędziego w takim wypadku nie byłoby nam smutno. A tak, to zamiast strzelić dwie bramki, to tracimy na 1:1, a w konsekwencji przegrywamy mecz - nie dowierzał 23-latek.

Punktem zwrotnym w tym spotkaniu był rzut karny i czerwona kartka właśnie dla Sapały. - Różne są opinie... Dostałem piłką w rękę. Jakkolwiek bym w nią nie dostał, to wedle przepisów, to jest rzut karny - przyznał były zawodnik Piasta.

Raków często dobrze gra w piłkę, ale nie zawsze idzie to w parze z punktami. - Spokojnie. Jeszcze pójdzie - spuentował Igor Sapała.

--> Ekstraklasa. Cracovia - Legia. Aleksandar Vuković: Wszołek zaczeka

--> PKO Ekstraklasa. Nietypowa pora meczu Wisła Płock - Wisła Kraków. "Jak przy smażonych kiełbasach w Wodzisławiu Śląskim"

ZOBACZ WIDEO: "Druga połowa". Druga młodość Peszki i Brożka. Weterani podbijają PKO Ekstraklasę


Czy Raków Częstochowa utrzyma się w PKO Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

  • Za Ostatni Grosz Zgłoś
    Za trafienie w rękę jest rzut karny i nie ma co dyskutować. Ale za przypadkowe trafienie w rękę dawać karnego i jeszcze czerwoną, to trzeba być "sędzią", który z II ligi do
    Czytaj całość
    ekstraklasy awansował w pół roku, a robi takie babole, że ręce opadają kibicom wielu klubów. Wystarczy poczytać w prasie sportowej z ostatniego roku. A lepszy to był w tym meczu akurat Raków.
    • Abaloo Zgłoś
      Panie piłkarzu Sapała...lepsi wygrywają. To takie naturalne.

      Komentarze (2)

      PRZEJDŹ NA WP.PL