Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Kacper PrzybyłkoGetty Images / Adam Lacy/Icon Sportswire / Na zdjęciu: Kacper Przybyłko

Kacper Przybyłko marzy o kadrze Jerzego Brzęczka. "Nikt jednak nie dzwonił"

Krzysztof Gieszczyk
Krzysztof Gieszczyk
Piłkarz był w przeszłości reprezentantem Polski w kadrze młodzieżowej. Teraz, po znakomitym sezonie w MLS, liczy na występ z kadrze seniorskiej, choć do tego jeszcze daleka droga.

Kacper Przybyłko robi karierę w MLS. Piłkarz Philadelphia Union zdobył 15 goli w MLS, choć jeszcze w kwietniu występował w II lidze amerykańskiej. Wcześniej występował w Niemczech, gdzie jednak kariery nie zrobił. - To był najlepszy sezon w karierze. Długo dochodziłem po kontuzji i chciałem wrócić na boisko, nie miałem wielkich oczekiwań - przyznał w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

O Przybyłce zrobiło się głośno, kiedy w mediach jego nazwisko zaczęło przewijać się w kontekście powołania do kadry narodowej. W Polsce dziennikarze przekonują się wzajemnie o sens ściągania Przybyłki, ale póki co jest to dyskusja akademicka. Jak się okazuje, z piłkarzem nikt się nie kontaktował.

- O kadrze słyszałem, że zaczęli mówić, ale dopóki nikt nie zadzwonił, nie chcę sobie zawracać tym głowy. Nikt ze sztabu (Jerzego Brzęczka - dop. red.) się jednak nie kontaktował ze mną. Chciałbym oczywiście zagrać w kadrze, to marzenie każdego piłkarza, moje również - powiedział Przybyłko.

We wspomnianej lidze niemieckiej grał do 2018 roku w 2. Bundeslidze, jednak nie pokazał pełni swoich możliwości. Przybyłko powiedział, że zarówno w Arminii Bielefeld, jak i w Kaiserslautern grał dobrze, ale obie drużyny broniły się przed spadkiem, więc jego zadania były nieco inne. Co się więc zmieniło w MLS? - Drużyna. Koledzy grali na mnie, więc musiałem robić swoje. Najważniejsze jednak było zdrowie. Po tym, jak lekarze spaprali mi operację w Niemczech, obawiałem się, że będę musiał skończyć karierę - powiedział 26-letni napastnik.

MLS ma niezbyt dobrą reputację, ale zdaniem Przybyłki niesłusznie. To - według piłkarza, którego większość rodziny pochodzi z Wrocławia - błędny osąd. Podobnie jak w przypadku polskiej Ekstraklasy. - Ma gorszą reputację niż na to zasługuje. Wcale nie odstaje od 2. Bundesligi - ocenił zawodnik Philadelphia Union.

CZYTAJ TAKŻE MLS. Kacper Przybyłko w jedenastce kolejki. Polak obok Zlatana Ibrahimovicia

CZYTAJ TAKŻE Kacper Przybyłko rewelacją MLS. Do Philadelphia Union trafił dzięki błędowi lekarza

ZOBACZ WIDEO: Peter Schmeichel: Robert Lewandowski do Manchesteru United!



Oglądaj na żywo mecz eliminacji do Euro 2020 Polska - Słowenia. Już we wtorek od godz. 20:30!

Komentarze (3):

  • Robertmikomik Zgłoś
    Jaki problem zaprosic chlopaka na trening kadry?
    • Stronghold Zgłoś
      Jego brat jakoś nie marzył o polskiej kadrze, tylko zawsze skakał dla Niemiec. Ciekawe, że bracia marzą o różnych reprezentacjach...
      • OSKAR_B Zgłoś
        Na pozycji napastnika mamy w tej chwili podobną sytuację jak z bramkarzami (Szczęsny, Fabiański, Gikiewicz, Skorupski, Drągowski), bo jest ich co najmniej kilku, a pozycji do gry w ataku
        Czytaj całość
        maksymalnie dwie. Są to Lewandowski, Milik, Piątek, Wilczek, Kownacki, a od ,,biedy" Grosicki może zagrać jako napastnik, bo o jego bramkostrzelności i początkach w Pogoni Szczecin dałby ze słabszym rywalem radę, więc w kontekście Przybyłki można rozmawiać jedynie ,,ewentualnie". Chociaż szansę debiutu kiedyś dostał Sosin, który strzelał w lidze cypryjskiej gola za golem, więc w jakimś towarzyskim meczu swoje 15 minut można byłoby mu dać. Tylko upominanie się dziennikarzy o danego zawodnika też czasem robi się ,,groteskowe", bo zaraz pojawi się temat Parzyszka z Piasta Gliwice. Chociaż ja tam uważam, że warto grać więcej meczów towarzyskich i nawet poza oficjalnymi terminami FIFA, bo trochę nowych rozwiązań trzeba szukać.

        Komentarze (3)

        PRZEJDŹ NA WP.PL