Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Trevor Sinclair w barwach Manchesteru CityGetty Images / Alex Livesey / Na zdjęciu: Trevor Sinclair w barwach Manchesteru City

Afera w Premier League. Trevor Sinclair przeprasza wściekłych fanów Liverpoolu

Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Kibice Liverpoolu domagają się zwolnienia Trevora Sinclaira za tweeta, w którym były piłkarz Premier League szydził z ubóstwa w Merseyside.

12-krotny reprezentant Anglii (w latach 2001-03, Trevor Sinclair, znalazł się na cenzurowanym po skandalicznym wpisie w mediach społecznościowych. Ekspert radia "talkSPORT" podczas wtorkowego meczu Premier League Burnley FC - Manchester City (wynik 1:4) obraził społeczność Liverpoolu.

"Bin dippers we're coming for you" - napisał Sinclair na Twitterze. "Bin dippers" to określenie, które pojawiło się w latach 80. ubiegłego wieku w odniesieniu do biednych ludzi grzebiących po śmietnikach w Merseyside w Liverpoolu. "Grzebacze w śmietnikach nadchodzimy po was" - można przetłumaczyć słowa byłego zawodnika Man City.

Tweet Sinclaira zbulwersował opinią publiczną w Wielkiej Brytanii, a także sympatyków klubu z Liverpoolu. Kibice The Reds domagają się natychmiastowego zwolnienia eksperta "talkSPORT".

ZOBACZ: Barbórka 2019. Dudek, Lubański, Oślizło. Zobacz gwiazdy polskiej piłki, które były górnikami >>

ZOBACZ: Anna Lewandowska zaapelowała o pomoc dla chorego chłopca >>

46-letni Sinclair przeprosił już za swój wpis na portalu społecznościowym. "Przepraszam każdego kibica, którego obraziłem tym, co napisałem ostatniej nocy. (...) Nie miałem zamiaru nikogo urazić, szczególnie jeśli chodzi o status społeczny. Jestem chłopcem z klasy robotniczej i rozumiem, jak to zostało odebrane. Przepraszam" - pokajał się były futbolista w kolejnym tweecie.
Po wygranej na Turf Moor w Burnley Manchester City zmniejszył różnicę do Liverpoolu, który pozostaje liderem tabeli Premier League, do ośmiu punktów. The Reds w środę zagrają u siebie z Evertonem (początek o godz. 21:15).

ZOBACZ WIDEO: Losowanie Euro 2020. Zbigniew Boniek o meczu z Hiszpanią: Nie ma co się bandażować, zanim ma się ranę

Komentarze (0):

Komentarze (0)

PRZEJDŹ NA WP.PL