Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Krzysztof PiątekGetty Images / Marco Luzzani / Na zdjęciu: Krzysztof Piątek

Michał Pol: Milan wysłał Piątkowi "rybę zawiniętą w gazetę"

Michał Pol
Michał Pol
Jeśli w głowie Krzysztofa Piątka trwa burza, czy zostać w Milanie, czy też przyjąć ofertę któregoś z klubów Premier League, to sobotnim meczem z Cagliari dostał wyraźny sygnał, jakie plany ma wobec niego mediolański klub.

Polak pierwszy raz, od kiedy jest w Milanie, nie wszedł z ławki rezerwowych na boisko choćby na minutę. Nie był potrzebny. Trener Stefano Pioli wystawił w ataku dwóch napastników (kibice "Rossoneri", byłe legendy klubu i dziennikarze apelowali o to od dawna, ale przekonać miał go do tego dopiero sam Zlatan Ibrahimović). Obok 38-letniego Szweda wybiegł 20-letni Rafael Leao. Zresztą, jak wiadomo, także za wstawiennictwem Ibry.

Obaj błyskawicznie nawiązali ze sobą nić porozumienia, a Szwed widocznie na koniec kariery postanowił zostać mentorem. Po rozczarowującym meczu z Sampdorią objął schodzącego do szatni Portugalczyka i coś mu klarował. W tygodniu zaprosił go na kolację, żeby udzielać rad i obgadać wspólną grę.

Przeciwko Cagliari obaj strzelili po golu (i pierwsi sobie gratulowali), a Milan, choć może nie grał zachwycająco, przynajmniej wreszcie wygrał.

ZOBACZ WIDEO: Transfery. Milik i Piątek zmienią kluby już zimą? Są poważni chętni na polskich napastników

Wymiana bramkarzy w Milanie. Begović zastąpi Pepe Reinę >>

Symbolicznie wiekowy włoski dziennikarz Tiziano Crudelii, który zdobył w Polsce popularność wykrzykując w studio po golach Piątka "Pio! Pio!" i odtwarzając jego cieszynkę, w sobotę wariował już z nowym idolem na ustach, wołając "Ibracadabra! Ibracadabra!".

Pozostając w sferze żartów można powiedzieć, że - nawiązując do filmów o włoskiej mafii - Milan wysłał Piątkowi "rybę zawiniętą w gazetę". Przekładając na język piłkarski wiadomość brzmi: "Jesteś napastnikiem numer trzy, nie masz co liczyć na pierwszy skład, jeśli chcesz odejść - np. ratując miejsce w reprezentacji na Euro 2020 - odejdź. Droga wolna".

W innej sytuacji finansowej Piątek idealnie nadawałby się na wchodzącego z ławki jockera, który mógłby próbować dobić zmęczonego rywala. Niestety, jest za drogi, kosztował aż 38 mln euro i będący w finansowym kryzysie klub chętnie odzyskałby te pieniądze. Zwłaszcza że kilka angielskich klubów znalazło się w potrzebie, a te zawsze chętnie zaryzykują i przepłacą.

Stąd informacja we włoskich mediach, że Milan jest gotów sprzedać Piątka (za kwotę w okolicach 30 mln euro). Przy tym w grę wchodzi wyłącznie transfer definitywny, bez bawienia się w żadne wypożyczenie do końca sezonu. Bo co, jeśli Polak w nowym środowisku jednak nie odpali? Wówczas jego cena spadnie, a on wróci do Mediolanu.

Tiziano Crudeli znowu oszalał! Ale już nie po trafieniu Piątka, a po golu Ibrahimovicia >>

Co ciekawe, w identycznej sytuacji jak Piątek znalazł się Brazylijczyk Lucas Paqueta, sprowadzony w tym samym oknie transferowym co Polak. W sprawie jego kupna Milan toczy negocjacje z PSG. On także nie dostał ani minuty w meczu z Cagliari. Tymczasem w końcówce meczu na boisku pojawił się kompletny transferowy niewypał Ante Rebić.

Po meczu trener Pioli tłumaczył, że Piątek jako typowa "9" jest mniej wszechstronny od Leao, choć też może grać nim w duecie (szkoda, że nie wpadł na to wcześniej). Dodał, że gdyby miał ściągnąć z boiska Ibrahimovicia, to za niego wszedłby właśnie Piątek. Problem Piątka polega na tym, że Szwed mimo podeszłego wieku w tak przeciętnym Milanie będzie ostatnim zawodnikiem do zdjęcia z boiska.

W tej sytuacji najlepszym wyjściem wydaje się przyjęcie oferty Tottenhamu. Z racji prestiżu, gry w Lidze Mistrzów i współpracy z Jose Mourinho oraz kadrą znakomitych zawodników. Portugalski trener w każdej drużynie grał w systemie z silną "9". Teraz drużyna cierpi z powodu braku zmiennika Harry'ego Kane'a i oddala się od Top4 Premier League.

Nawet jednak, kiedy będący po operacji Anglik wróci do gry (najwcześniej w kwietniu), nie musi to oznaczać dla Piątka natychmiastową ławkę i grę tylko w końcówkach meczów. Bowiem, jak przekonuje największy kibic i zarazem znawca Tottenhamu w Polsce Michał Okoński z "Tygodnika Powszechnego", "Przerwy Kane'a w grze są coraz dłuższe, a stan jego ścięgien i kostek - coraz bardziej niepokojący. (...) Niewykluczone, że jego rola będzie ewoluowała: że Anglik chętniej będzie grał nieco dalej od bramki, wykorzystując swój talent do gry kombinacyjnej i pracując na bramki kolegów".

Wg włoskiego dziennikarza Gianluki Di Marzio, na razie Milan odrzucił ofertę Tottenhamu wymiany Piątka na dwóch zawodników Victora Wanyamę i Juana Foytha. Włosi chcą gotówki. Kolejny akt tej odysei w najbliższym tygodniu.

Komentarze (15):

  • bucu1984 Zgłoś
    Panie Pol, z całym szacunkiem, bo zawsze Pana bardzo lubiłem słuchać. Panu powinien ktoś wysłać mózg. Piątek przepadnie w PL jak Matusiak w Palermo. TO co wy dziennikarze wypisujecie
    Czytaj całość
    jest tak żenujące i niesprawiedliwe, a robicie to tylko dlatego, żeby mieć kolejne 5 minut na dmuchanie "sensacji" a potem będziecie pisali jaki to Krzysiu zrobił bład, że był na PL za słaby i co on w ogóle sobie myślał.
    • OSKAR_B Zgłoś
      Dywagacje pana Pola moim zdaniem są odrealnione. AC Milan zapłacił ponad 30 mln euro za Piątka i na tą chwilę ewentualne zapytania nie wykraczają poza tą fazę negocjacji. Nikt nie da
      Czytaj całość
      takich pieniędzy za człowieka, który ostatni dobry mecz zagrał jeszcze w sezonie 18/19. Pewnie 15-20 mln euro byłoby realne, ale AC Milan chce powrócić do gry w LM i potrzeba im zbudowania zespołu, a działacze sprowadzając Piątka widzieli w nim ,,zalążek" nowego DNA zespołu. To już nie te czasy, że Emerson, Zambrotta, Maldini, F.Inzaghi,Jankulovski, Dida, Nesta,Pirlo,Beckham stanowili o sile zespołu pod szyldem ,,30 lat plus". Piątek miał jeden bardzo dobry sezon we Włoszech i dwa dobre w Polsce(11 i 21 bramek za 90minut.pl) , ale porównując do np. Nikolicia(40 bramek w 1,5 roku) jego ,,liczby" w polskiej ekstraklasie nie rzucają ,,na kolana", choć są dobre, więc dla mnie to na tą chwilę kariera w stylu Olga Salenko-króla strzelców MŚ w 1994 roku. Mi jego transfer do AC Milan przypomniał jak Real Madryt kontraktował Cassano. Dziennikarze wepchnęli chłopaka do dużo mocniejszego klubu, nie biorąc pod uwagę, że miał za sobą tylko ,,pół" roku gry w lidze włoskiej. Siłą rozpędu dokończył sezon z bardzo dobrym wynikiem strzeleckim, ale okazało się, że ,,powtarzalność" nie jest jego mocną stroną. Podobnie widzę jego grę w kadrze. Lewandowski i Milik są pewniakami do gry na Euro, a o miejsca 3 i 4 w kadrze będą rywalizować Kownacki, Wilczek i właśnie Piątek, a może ktoś jeszcze typu Przybyłko czy nagle odpali Teodorczyk lub Stępiński, więc sytuacja też nie jest dla niego za pewna w kadrze. Na tą chwilę Piątek jest tak bliski odejścia z AC Milan jak Paweł Brożek powołania do reprezentacji Polski. Piątek musi mocno pracować na treningach, bo o ile ,,Ibra" jest nie do ruszenia, to grający 2 napastnikami AC Milan wcale nie jest w takiej komfortowej sytuacji jak opisuję ją Pol. Takie pytanko: czy Pol czyta włoskie gazety, ma informatora blisko klubu, czy siedzi w Warszawie na tarasie u Borka i kombinuje: a może napiszę, że Piątek jest blisko Anglii? Chyba raczej to drugie. Dużo spotkań, kontuzje, a poza tym nikt w klubie nie zgodzi się, aby nie grał napastnik, który kosztował ponad 30 milionów euro i był to naprawdę jeden z większych transferów od momentu zmian właścicielskich.
      • Jacek Urbanowicz Zgłoś
        Milan i w tym meczu rozczarowywał grą słabą w pierwszej połowie.Wprawdzie strzelił w drugiej dwie bramki ,ale zobaczymy jak będzie się spisywał w meczach np z :
        Czytaj całość
        Juwentusem,Interem,Romą czy Napoli.Ibramihovic w sobote błyszczał ,ale na tle słabego rywala jeszcze słabszego od Milanu
        Wszystkie komentarze (15)

        Komentarze (15)

        ×
          Wszystkie komentarze (15)
          PRZEJDŹ NA WP.PL