Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Radosław MajewskiGetty Images / Kelly Defina / Na zdjęciu: Radosław Majewski

"Życzyłem śmierci facetowi, który mnie połamał". Radosław Majewski mówi o najgorszym momencie w życiu

Dawid Borek
Dawid Borek
- Życzyłem mu śmierci - mówi Radosław Majewski o... koledze z drużyny, który w trakcie treningu "uszkodził" polskiego piłkarza. Efektem jest poważna kontuzja.

Pomocnik ma zerwane więzadło krzyżowe przednie (ACL) i więzadło poboczne piszczelowe (MCL), od października ubiegłego roku pauzuje. Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że urazu Radosław Majewski nie nabawił się podczas meczu, a w trakcie... treningowej gierki.

- Noga wyprostowana, spóźnił się z atakiem i nie zdążyłem uciec. Dostałem w usztywnioną nogę, na której miałem ciężar ciała. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie czułem. Bolało niesamowicie - mówił Majewski w rozmowie z TVP Sport.

Polskiego piłkarza "uszkodził" Dylan McGowan, na którego był wściekły. - Na początku życzyłem śmierci facetowi, który mnie połamał. Ale z biegiem czasu to trochę ze mnie zeszło, przecież nie będę obrażał się całe życie. Jak wróciłem po operacji to powiedziałem chłopakowi, że nie musimy ze sobą gadać, ale nie mam już do niego pretensji - mówi dla "Super Expressu".

ZOBACZ WIDEO: Michał Pol o zachowaniu Fede Valverde. "Nie ma się co obrażać. To jest futbol. Na tym to polega"

Dodaje, że ta poważna kontuzja była najgorszym momentem w jego życiu. Wyjaśnia też, że w marcu być może dostanie zielone światło na powrót do biegania, ale na boisku szybko go nie ujrzymy. Ten sezon australijskiej ligi ma stracony.

Aktualnie Majewski przebywa w Polsce, gdzie wraca do zdrowia. Do Australii wróci wtedy, jeśli jego drużyna awansuje do play-off. Oczywiście nie po to, by wspomóc kolegów na boisku, bo o grze nie ma mowy.

Jego kontrakt z Western Sydney Wanderers obowiązuje do końca maja. Jest co prawda z opcja przedłużenia go o kolejny rok, jeśli Majewski rozegra 21 meczów. A że w tym sezonie tak się nie stanie, jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania.

Zobacz też:
Kiedy powrót Radosława Majewskiego? "Wszyscy mówią, że wygląda to lepiej, niż powinno. Nie wiem, czy mnie nie kitują"
Liga australijska. Radosław Majewski: Młody zawodnik zarabia 50 dolarów tygodniowo

Komentarze (2):

  • faktowesporty Zgłoś
    No to albo mu życzył śmierci, albo są kolegami.
    • zbych22 Zgłoś
      Michał Pol napisał by,że taka jest piłka i rozgrzeszył boiskowego bandytę. Oprócz Pola taką postawę reprezentuje też wielu komentatorów telewizyjnych.Faul jest antidotum na słabą
      Czytaj całość
      grę i jest pomocny drużynie. Przykładem niech będzie mecz o Super Puchar Hiszpanii po którym to Pol zachwalał faul Valverde dzięki któremu Atletico zdobyło Puchar Pismacy i komentatorzy są promotorami gry faul i co to ma wspólnego ze szlachetną rywalizacją sportową.Takie zachowania na boisku,nieważne czy to mecz czy trening,powinni oni tępić,a nie gloryfikować.Chorzy ludzie.

      Komentarze (2)

      ×
      PRZEJDŹ NA WP.PL