Najnowsze Wyniki/Kalendarz
piłkarz Jagiellonii Białystok Martin Pospisil (z prawej) i Jakub Łabojko (z lewej) ze Śląska Wrocław PAP / Michał Zieliński / Na zdjęciu: piłkarz Jagiellonii Białystok Martin Pospisil (z prawej) i Jakub Łabojko (z lewej) ze Śląska Wrocław

PKO Ekstraklasa: Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław. 3 lata niemocy zakończone! Wygrana Jagi w cieniu kontrowersji

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Jagiellonia Białystok pokonała 1:0 (0:0) Śląsk Wrocław w meczu 26. kolejki PKO Ekstraklasy. Przesądził rzut karny, który wzbudza spore kontrowersje.

Przez 3 lata Jagiellonia Białystok nie potrafiła znaleźć sposobu na Śląsk Wrocław. Ostatnia jej wygrana (4:1) z tą drużyną miała miejsce jeszcze podczas pracy Michała Probierza w rundzie wiosennej sezonu 2016/17. Ireneusz Mamrot nie potrafił jej ograć, 5 kolejnych prób kończyło się niepowodzeniem. Zakończyć czarną serię udało się dopiero Iwajło Petewowi, choć zwycięstwo 1:0 nie przyszło łatwo.

O wszystkim przesądziła sytuacja z 54. minuty. Ariel Borysiuk popisał się ładnym zagraniem w pole karne do Przemysława Mystkowskiego. Ten nie mógł dobrze opanować piłki, ale z pomocą przyszli... obrońcy i bramkarz rywala, którzy nie mogli się porozumieć kto ma ją przejąć. W efekcie młody gracz Jagi wbiegł przed Tamasa i upadł po tym, gdy poczuł lekki kontakt z jego ręką. Sędzia Piotr Lasyk odgwizdał faul, a po chwili dostał potwierdzenie tej decyzji z wozu VAR. Kontrowersyjny rzut karny bardzo pewnie wykorzystał Martin Pospisil.

Powyższe wydarzenia mocno podgrzały atmosferę tego spotkania. Szczególnie, że do tej pory z boiska głównie wiało nudą. Jeśli np. po zakończeniu sezonu ktoś zorganizuje wybory najgorszej pierwszej połowy, to ta będzie głównym faworytem. Byłoby bowiem niewielkim kłamstwem napisać, że nie działo się w niej praktycznie nic. W grze obu drużyn była ogromna niedokładność: momentami piłkarze nie potrafili zagrać celnego podania na kilka metrów, wbiegali sobie pod nogi, tracili piłki w najprostszy sposób. Na początku małą przewagę w ofensywie mieli goście, ale nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji. Po około kwadransie sytuacja się odwróciła, ale nadal brakowało klarownych okazji. I na takim przeciąganiu liny minęło 45 minut.

Druga połowa meczu była już lepsza. Dobrze weszła w nią Jagiellonia, która na przestrzeni kilku minut stworzyła 3 groźne sytuacje. W ich efekcie Pospisil sprzed pola karnego uderzył prosto w ręce Matusa Putnocky'ego, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bogdan Tiru strzelił głową nad bramką, a po próbie Tarasa Romanczuka piłka przeleciała tuż obok słupka. Śląsk nie wyciągnął jednak wniosków z tych ostrzeżeń i wkrótce przegrywał. 

Gol sprawił, że mecz się trochę otworzył. Piłkarze z Wrocławia zaczęli dążyć do wyrównania. Mieli jednak ogromne problemy ze sforsowaniem białostockiej defensywy, w której rządził bardzo pewnie grający Tiru. Choć w końcu było blisko. W 72. minucie Erik Exposito technicznym strzałem obił słupek, a dwie dobitki Przemysława Płachety efektownie wybronił Damian Węglarz. 

Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:0 (0:0)
1:0 - Martin Pospisil (k.) 56'

 Składy:

Jagiellonia Białystok: Damian Węglarz - Andrej Kadlec, Ivan Runje, Bogdan Tiru, Zoran Arsenić - Taras Romanczuk - Maciej Makuszewski (67' Tomas Prikryl), Martin Pospisil, Ariel Borysiuk, Przemysław Mystkowski (81' Bartłomiej Wdowik) - Jakov Puljić (76' Jesus Imaz). 

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky - Lubambo Musonda, Israel Puerto (46' Piotr Celeban), Tamas, Cotugno - Jakub Łabojko, Krzysztof Mączyński - Robert Pich (76' Rajcević), Michał Chrapek (49' Filip Marković), Przemysław Płacheta - Erik Exposito. 

Żółte kartki: Ariel Borysiuk, Przemysław Mystkowski, Taras Romanczuk. 

Sędzia: Piotr Lasyk. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: gorąco na meczu w Rosji. Wielka bijatyka wisiała w powietrzu

Czy Jagiellonia Białystok awansuje do grupy mistrzowskiej PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (11):

  • speedey86 Zgłoś
    Ale kibice nie no szacun... każdy zespól w naszej ekstraklasa miał taka sytuacje a przynajmniej podobna a wiec te wasze inteligentne wypowiedzi odnoszą się tez do waszych klubów bo jak
    Czytaj całość
    to mówią Anglicy czy Hiszpanie polska liga jest amatorska nie wspominając już o sędziowaniu ...
    • kataryniarz Zgłoś
      Skandalem jest nie tylko to, że sędzia nie pofatygował się do varu, ale też to, że żaden dziennikarz nie zapytał sędziego dlaczego tego nie zrobił. Przecież to jest najciekawsze w
      Czytaj całość
      tym wszystkim. Jak widać dziennikarzy mamy nie lepszych niż ligę. Cóż... Za tydzień Śląsk kontra Górny Śląsk (Raków Częstochowa). Oczywiście według deformy administracyjnej z 1999 roku według której Częstochowa jest śląska, a stolica Śląska - Wrocław - nie.
      • zadziwiony Zgłoś
        Och, nie zauważyłem, ze mamy nową fankę "kaarolinka_97". Gratuluję ambicji i "ducha sportowego" ;))
        Wszystkie komentarze (11)

        Komentarze (11)

        ×
          Wszystkie komentarze (11)
          PRZEJDŹ NA WP.PL