Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Krzysztof PiątekNewspix / Rafał Rusek / Na zdjęciu: Krzysztof Piątek

Koronawirus. Michał Pol: Czerwcowe mecze reprezentacji są bez sensu. Ratujmy kluby! (komentarz)

Michał Pol
Michał Pol
Nie grajmy w czerwcu reprezentacjami! Jeśli w ogóle uda się dograć krajowe ligi, to przecież piłkarze będą wychodzili na boisko co trzy dni, więc nie ma gdzie tu wcisnąć jeszcze meczów drużyn narodowych.

Świetnie, że UEFA przeniosła Euro 2020, pomniejsze turnieje na 2022, a wymyślone przez FIFA Klubowe Mistrzostwa Świata, rozbuchane do 24 drużyn, najwcześniej na 2023 rok, a może i na "świętego nigdy", o tyle trzeba jej wytknąć także poważną niekonsekwencję.

Bolesna dla UEFA decyzja została podyktowana determinacją klubów i lig piłkarskich, bo one chcą przede wszystkim ratować własną egzystencję. Niedokończenie zawieszonych sezonów oznaczać będzie bowiem bankructwo wielu klubów, które nie dostaną pieniędzy z tzw. dni meczowych, umów sponsorskich oraz za prawa telewizyjne.

Bundesliga nie otrzyma z tytułu tych ostatnich 350 mln euro, a klubom Premier League stacja Sky Sports wstrzyma wypłatę 750 mln funtów (na Wyspach ocenia się, że tamtejsze drużyny stracą w sumie aż miliard funtów).

ZOBACZ WIDEO EURO 2020 przesunięte o rok. Zbigniew Boniek zabrał głos! "To jedyna rozsądna decyzja"

W Polsce skala jest mniejsza (ocenia się, że przez niedokończenie sezonu 16 klubów PKO Ekstraklasy straci 150 mln zł), ale skutki będą równie opłakane. Toteż kluby już rozglądają się za pomocą. Właściciel i prezes Cracovii, prof. Janusz Filipiak powiedział w WP SportoweFakty, że PZPN ma bardzo dużo pieniędzy, powinien pomóc klubom. Więcej TUTAJ.

Inni prezesi podczas wspólnej telekonferencji wyrażali nadzieję na pomoc budżetu państwa, w tym m.in. na zawieszenie podatków i składek ZUS, na preferencyjne kredyty, ale też na rządowe dofinansowanie. Czy ich nadzieje na uszczknięcie części z 212 mld zł przeznaczonych przez rząd na ratowanie dotkniętej pandemią gospodarki nie są zbyt płonne - to inna sprawa.

Ważne, że decyzja UEFA zostawia klubom przynajmniej cień szansy na dokończenie sezonów w maju i czerwcu (dedline to 30 czerwca, bo wtedy wygasa wiele kontraktów zawodników), o ile sytuacja w poszczególnych krajach na to pozwoli. Mecze nawet przy pustych trybunach to przynajmniej pieniądze z praw telewizyjnych.

Trudno jednak w tej sytuacji zrozumieć decyzję o przeniesieniu marcowych meczów towarzyskich reprezentacji (oraz spotkań barażowych o awans do Euro 2021) na czerwiec. Powinny zostać odwołane, bo zakładając optymistycznie, że na boiska w Europie uda się wrócić po Wielkanocy, najpóźniej w połowie maja, będziemy mieli maraton spotkań co trzy dni. A przecież UEFA chce jeszcze dokończyć Ligę Mistrzów i Ligi Europy z finałami w Stambule i Gdańsku.

W tej sytuacji wymuszenie na klubach dwutygodniowej przerwy na dwa mecze towarzyskie (Polska miałaby wtedy zagrać z Finlandią i Ukrainą), wydaje się kompletnie bez sensu. Zwłaszcza że wartość szkoleniowa tych sparingów nikła. I to tych dwóch tygodni może bowiem zabraknąć na dokończenie ligowych sezonów.

Zdecydowanie lepiej odczekać z powrotem piłki reprezentacyjnej do września, kiedy ma się rozpocząć druga edycja Ligi Narodów. Inaczej okaże się, że dramatyczna decyzja o przełożeniu Euro 2020 o rok w niczym klubom nie pomoże w walce o przetrwanie kryzysu.

Michał Pol 

Czytaj również -> Sztab kryzysowy w Ekstraklasie SA
Czytaj również -> Paweł Kapusta: Jedyna rozsądna decyzja

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy czerwcowe mecze drużyn narodowych powinny się odbyć?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (8):

  • ggdd Zgłoś
    A już myślałem, że lanser Pol (ksywa "spadaj z redakcji") poprzestanie na swoich wideobredniach, których nie da się oglądać...Ale niestety, Michał "spadaj z
    Czytaj całość
    redakcji" Pol, zamiast umyć sobie swoje świńskie kudły, zabrał się także za pisanie.
    • Ablafaka Zgłoś
      Pomijając cały artykuł przyczepię się do jednej kwestii. Co Pan, Panie Pol ma do Klubowych Mistrzostw Świata rozgrywanych 24 drużynami? Tam jest nieco zła formuła, za dużo zespołów
      Czytaj całość
      z Europy, jednak sam fakt rozgrywania takich mistrzostw jest dobry. Czy powinno być zamknięcie się na własne podwórka? Najlepiej pewnie w ogóle nie rozgrywać Klubowych Mistrzostw Świata, co nie? Bo jeszcze ktoś z Europy usłyszy o takich klubach jak Corinthians, Boca Juniors, River Plate, Auckland City FC, czy wiele innych i wtedy mogą zacząć się interesować piłką w Brazylii która nie odstaje jakoś mocno od tej Europejskiej, a to byłoby nie do przełknięcia dla Europejskich klubów. Co do samego artykułu, kluby sobie poradzą, nie zbankrutują od tego, po prostu obetną wypłaty dla piłkarzy, przestaną płacić 4 mln. tylko zapłacą komuś 3 mln. za sezon. Dla klubów z Premier League te 750 mln. ze wspólnej puli to jakieś drobne na waciki.
      • Wojciech Nowacki Zgłoś
        Kogo dzisiaj interesuje piłka? Wszyscy zapomnieli. Okazało się, że jest zupełnie niepotrzebna.
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL