Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Karim Benzema (w białym stroju) PAP/EPA / JuanJo / Na zdjęciu: Karim Benzema (w białym stroju)

La Liga. Real Madryt - Valencia: Królewscy dalej gonią Barcelonę. Show Benzemy i Asensio

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Utrzymywali bardzo wysokie tempo, ale musieli być cierpliwi, bo gole padły dopiero w drugiej połowie. Na zamknięcie 29. kolejki La Liga Real Madryt pokonał Valencię 3:0 w meczu rozegranym w Valdebebas.

To właśnie tam ekipa ze stolicy Hiszpanii podejmują rywali w meczach ligowych oraz pucharowych na czas remontu na Estadio Santiago Bernabeu. Królewscy niewiele na tym tracą, bo i tak mecze odbywają się bez udziału publiczności. Jedni i drudzy do tego meczu podchodzili tak, że remis w nim traktowali jak największe zło. Real straciłby dystans do prowadzącej Barcelony, a Valencia oddaliłaby się od miejsca dającego miejsce w europejskich pucharach.

- Mieliśmy już mecze, w które wchodziliśmy bardzo intensywnie, strzelaliśmy 2-3 gole w ciągu 30 minut. Problem w tym, że później mamy kłopoty z utrzymaniem tego tempa przez całe spotkanie i to wydarzyło się ostatnio z Eibarem. Wiemy jednak, jaką mamy siłę. Mamy jakość, by mocno zaczynać mecze i jak najszybciej je rozstrzygać. Rywal też przecież sprawia dużo kłopotów. Widzę jednak, że jesteśmy niezwykle silni, jeśli wejdziemy w mecz na odpowiedniej intensywności - mówił przed meczem trener Królewskich Zinedine Zidane.

Francuski szkoleniowiec był zły na zespół za postawę w wygranym 3:1 meczu z Eibar w miniony weekend. Dodatkowo przed meczem pojawiła się informacja o tym, że Isco z powodu kontuzji uda wypadnie z gry na trzy tygodnie. Ale były też dobre wieści, bo do gry gotowy był już Eden Hazard, który ostatni raz wystąpił w grze 22 lutego w przegranym 0:1 meczu z Levante.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: perfekcyjnie wykonał rzut wolny. Bramkarz bohaterem!

Od początku Belg był bardzo aktywny na boisku i doskonale rozumiał się na boisku z Karimem Benzemą. Real rozpoczął to spotkania na dużej intensywności i co chwilę piłka latała nad polem karnym Valencii lub w jego obrębie. Doskonale od pierwszych minut spisywał się jednak Jasper Cillessen w bramce Nietoperzy. A pod koniec pierwszego kwadransa gry to właśnie on wraz z kolegami mógł cieszyć się z bramki, gdyby tylko Rodrigo Moreno trafił po kontrze do bramki, a nie w słupek.

Chwilę później ekipa trenera Alberta Celadesa cieszyła się z bramki. Po niefortunnym wybiciu piłki przez Carvajala dopadł do niej Carlos Soler, który przytrzymał piłkę, poprawił ją sobie na nodze i zacentrował do wbiegającego Rodrigo. Początkowo arbiter gola uznał, ale po kilkuminutowej analizie VAR, dopatrzył się minimalnego spalonego gracza Valencii i bramka została anulowana.

W pierwszej połowie był to naprawdę miły dla oka i dość zacięty bój. Choć przewagę miał Real, który był częściej przy piłce i chętniej kierował piłkę w okolice 20. metra przed bramką gości. Ale po pierwsze z dośrodkowań tych niewiele wynikało (zwłaszcza Daniego Carvajala), a po drugie Cillessen był bardzo pewnym punktem między słupkami.

W 60. minucie na boisku po stronie ekipy przyjezdnej na boisku pojawili się Goncalo Guedes oraz Kevin Gameiro, a minutę później już Real prowadził. Drugi z wymienionych stracił piłkę na rzecz Sergio Ramosa, potem Hazard rozpędził się, wymienił sobie piłkę z Modriciem, a potem uruchomił podaniem Karima Benzemę i było 1:0. 

Z gości uszło powietrze, a gracze z Madrytu wręcz podkręcali i tak już ostre tempo gry. W 74. minucie na boisku pojawił się Marco Asensio, a po kilkunastu sekundach (według niektórych źródeł po 29) miał już gola na swoim koncie. Świetnie dostrzegł go centrujący z lewej strony Ferland Mendy.

Ozdobą spotkania była jednak akcja z 86. minuty. Tym razem Asensio popisał się asystą, a Karim Benzema podbił sobie piłkę prawą nogą do góry, a następnie uderzył lewą pod poprzeczkę bramki Cillessena. Po takich golach aż chciało się wstać i zaklaskać. 

Los Blancos utrzymali zatem punkt straty do Barcelony, a Valencia wykonała krok w tył względem europejskich pucharów. W tej chwili spadła na ósme miejsce. Przełamania Nietoperze poszukają w niedzielę o 19:30 na Mestalla w meczu z Osasuną. Real dwie i pół godziny później zmierzy się na wyjeździe z Realem Sociedad.

Real Madryt - Valencia CF 3:0 (0:0)
1:0 - Karim Benzema 61'
2:0 - Marco Asensio 74'
3:0 - Karim Benzema 86'

Składy:

Real: Thibaut Courtois - Dani Carvajal, Sergio Ramos, Raphael Varane, Ferland Mendy - Toni Kroos, Casemiro, Fede Valverde (74' Marco Asensio) - Luka Modrić, Karim Benzema, Eden Hazard (81' Vinicius Junior)

Valencia: Jasper Cillessen - Daniel Wass, Hugo Guillamon Sanmartin, Eliaquim Mangala, Jose Gaya - Ferran Torres (59' Goncalo Guedes), Dani Parejo (70' Francis Coquelin), Geoffrey Kondogbia, Carlos Soler (69' Denis Czeryszew) - Rodrigo Moreno (76' Lee Kangin), Maximiliano Gomez (59' Kevin Gameiro).

Sędziował: Jose Sanchez

Żółte kartki: Gaya, Guillamon (Valencia)

Czerwona kartka: Lee Kangin (Valencia) - za faul

***

Deportivo Alaves - Real Sociedad 2:0 (0:0)
1:0 - Borja Sainz 56'
2:0 - Martin Aguirregabiria 90+6

Primera Division

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1Real Madryt38269370:2587
2FC Barcelona38257686:3882
3Atletico Madryt381816451:2770
4Sevilla FC381913654:3470
5Villarreal CF381861463:4960
6Real Sociedad381681456:4856
7Granada CF381681452:4556
8Getafe CF3814121243:3754
9Valencia CF3814111346:5353
10Osasuna Pampeluna3813131246:5452
11Athletic Bilbao3813121341:3851
12Levante UD381471747:5349
13Real Valladolid389151432:4342
14SD Eibar381191839:5642
15Real Betis3810111748:6041
16Deportivo Alaves381091934:5939
17Celta Vigo387161537:4937
18CD Leganes388121830:5136
19Real Mallorca38962340:6533
20Espanyol Barcelona385102327:5825



Rozgrywki La Ligi możesz oglądać w WP Pilot

Czy Real Madryt zdoła przegonić Barcelonę w tabeli La Liga?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (2):

Komentarze (2)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL