Najnowsze Wyniki/Kalendarz
piłkarze Manchesteru City PAP/EPA / Dave Thompson / Na zdjęciu: piłkarze Manchesteru City

Premier League. Pogrom na szczycie. Manchester City wygrał hit w Anglii. Liverpool FC został spoliczkowany

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Manchester City przywitał Liverpool FC szpalerem. Po rozpoczęciu meczu nie było już żadnych innych uprzejmości dla mistrza Anglii. Drużyna Pepa Guardioli zwyciężyła aż 4:0.

Do pojedynku wicelidera z liderem doszło kilka dni po koronacji Liverpool FC na mistrza Anglii. Generalnie rywalizacja o tytuł w Premier League już dawno była rozstrzygnięta i nie miała wysokiej temperatury, ale idealnym scenariuszem dla The Reds byłoby zapewnienie sobie złotych medali w bezpośrednim pojedynku w Manchesterze. Stało się inaczej i Juergen Klopp oraz jego podopieczni rozpoczęli świętowanie przed telewizorami po porażce Obywateli z Chelsea FC. Może i lepiej dla nich, biorąc pod uwagę przebieg wydarzeń w czwartek.

Konfrontacja nie miała więc wysokiej stawki, ale niezależnie od tego, że na szczycie tabeli nie dojdzie już do zmian, Premier League nie ma lepszego zestawienia do zaproponowania. Manchester City i Liverpool FC to nie tylko posiadacze największej liczby punktów, ale również zdobywcy największej liczby goli. W czwartek, zgodnie z przewidywaniami, strzałów do bramki również nie brakowało, ale kanonadę urządzili sobie tylko piłkarze jednego klubu.

Poprzedni mistrzowie Anglii uhonorowali szpalerem tych, którzy zdetronizowali ich i zdominowali ten sezon. Po tym geście uprzejmości dobiegły końca. Już krótko po rozpoczęciu meczu Gabriel Jesus umieścił piłkę w bramce Alissona, ale sędzia pokazał spalonego i wczesnego gola nie było. Liverpool FC nie potraktował tego ostrzeżenie poważnie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Liverpool nie może świętować tytułu z kibicami. Piłkarze zrobili więc to!

W 2. minucie podopieczni Pepa Guardioli byli niezadowoleni z decyzji sędziego, ale w 24. minucie gwizdek ich uszczęśliwił. Anthony Taylor podyktował rzut karny za faul Joe Gomeza na Raheemie Sterlingu. Za wykonanie jedenastki zabrał się Kevin De Bruyne i po wymanewrowaniu Alissona, oddał strzał na 1:0 dla Manchesteru City. Obywatele rozpoczęli spotkanie znacznie lepiej niż w rundzie jesiennej na Anfield, gdzie po kwadransie przegrywali 0:2. To był dopiero początek ich słodkiego rewanżu.

Raheem Sterling ponownie wystąpił w roli głównej w 34. minucie. Anglik dorzucił gola na 2:0 dla City do rzutu karnego, który wywalczył. W szybkim ataku dostał podanie od Phila Fodena i zachował się podręcznikowo. I to nie był koniec mocnych wrażeń w pierwszej połowie.

W 45. minucie można już było mówić o małej demolce i policzku dla mistrza Anglii. Phil Foden strzelił gola na 3:0 po podaniu króla asyst Kevina de Bruyne. Liverpool FC wyglądał w obronie jakby jeszcze nie zakończył świętowania tytułu, a jego przeciwnikowi absolutnie nie brakowało energii do atakowania. Ponadto był rażąco skuteczny - trzy celne uderzenia - trzy gole. Po takiej pierwszej połowie The Reds musieli ratować się przed absolutną kompromitacją.

W 66. minucie przeciwnik przyłożył rękę do efektownego zwycięstwa rywala z Manchesteru. Wprowadzony z ławki rezerwowych Alex Oxlade-Chamberlain strzelił gola samobójczego na 4:0, a do błędu zmusili go kolejnym efektownym atakiem Phil Foden i Raheem Sterling. Ten duet był nie do zatrzymania, jak zresztą cała drużyna w błękitnych koszulkach. City obnażyło, że po restarcie ligi forma lidera pozostawia już dużo do życzenia.

Manchester City - Liverpool FC 4:0 (3:0)
1:0 - Kevin de Bruyne (k.) 25'
2:0 - Raheem Sterling 36'
3:0 - Phil Foden 45'
4:0 - Alex Oxlade-Chamberlain (sam.) 66'

Składy:

City: Ederson - Kyle Walker (73' Joao Cancelo), Eric Garcia, Aymeric Laporte (80' Nicolas Otamendi),Benjamin Mendy - Rodri, Ilkay Gundogan - Phil Foden,Kevin De Bruyne, Raheem Sterling (80' Bernardo Silva) - Gabriel Jesus (58' Riyad Mahrez).

LFC: Alisson- Trent Alexander-Arnold (76' Neco Williams), Joe Gomez (46' Alex Oxlade-Chamberlain), Virgil van Dijk, Andrew Robertson - Jordan Henderson, Fabinho, Georginio Wijnaldum (62' Naby Keita) - Mohamed Salah, Roberto Firmino (62' Divock Origi), Sadio Mane (85' Takumi Minamino).

Żółte kartki: Mendy, Walker (City) oraz Gomez, Henderson (LFC).

Sędzia: Anthony Taylor.

Premier League

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1Liverpool FC37313380:3096
2Manchester City382639103:3581
3Manchester United381812866:3666
4Chelsea FC372061166:5066
5Leicester City381881267:4162
6Tottenham Hotspur3816111161:4759
7Wolverhampton Wanderers381514951:4059
8Arsenal FC3814141056:4856
9Sheffield United3814121239:3954
10Burnley FC381591443:5054
11Southampton FC381571651:6052
12Everton3813101544:5649
13Newcastle United3811111638:5844
14Crystal Palace3811101731:5043
15Brighton and Hove Albion389141539:5441
16West Ham United381091949:6239
17Aston Villa38982141:6735
18AFC Bournemouth38972240:6534
19Watford FC388102036:6434
20Norwich City38562726:7521


Czytaj także: David Beckham zakłada piłkarską agencję menedżerską

Czytaj także: Mikel Arteta - tytan pracy ceniony przez największych w swoim fachu

Czy Manchester City wygra w tym sezonie Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

  • p_ Zgłoś
    jak na "wybitny" zespół jakim jest FCL i "wybitnego" szkoleniowca, to coś plamy dają po wznowieniu rozgrywek, jeśli zluzowali mając już pewne mistrzostwo to trochę
    Czytaj całość
    brak szacunku dla kibiców

    Komentarze (1)

    ×
    PRZEJDŹ NA WP.PL