Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Jacek Krzynówek: Lewandowski nie jest wart 7 milionów

Marcin Foltyn
Marcin Foltyn
W poprzednim sezonie Bundesligi Jacek Krzynówek występował w dwóch zespołach. Jesienią był piłkarzem VfL Wolfsburg, natomiast w zimowym okienku transferowym przeniósł się do Hannover 96. W sobotę wybitny reprezentant Polski zaczyna kolejny sezon w Niemczech - pisze Przegląd Sportowy.

Przez połowę sezonu 2008/2009 Jacek Krzynówek był piłkarzem VfL Wolfsburg. "Wilki" sensacyjnie wywalczyły mistrzostwo Niemiec. Polak miał niewielki wkład w zdobycie tytułu, bowiem na boisku pojawiał się zaledwie trzykrotnie. Delikatnie ujmując, Krzynówkowi nie było po drodze z trenerem Felixem Magathem.

Zimą Polak przeniósł się do Hannoveru, gdzie już zdecydowanie częściej pojawiał się na boisku. Mimo rozegrania zaledwie trzech spotkań w barwach Wolfsburga w ubiegłym sezonie, Polak otrzymał medal za zdobycie mistrzostwa Niemiec. Sam Krzynówek jednak przyznaje, że wkład w jego zdobycie miał minimalny.

- Będzie z tego medalu fajna pamiątka, choć moja zasługa w zdobycie mistrzostwa była minimalna, żeby nie powiedzieć żadna. Zagrałem w trzech meczach, ale jeden z nich był dla nas kluczowy. Przegrywaliśmy 0:1 ze Stuttgartem, wszedłem, wypracowałem dwa gole i wygraliśmy 4:1 - przyznaje Krzynówek.

W sobotę Krzynówek zainauguruje swój jedenasty już sezon w Niemczech. Polak wcześniej był piłkarzem także 1.FC Nuernberg oraz Bayeru Leverkusen, w barwach którego, z powodzeniem rywalizował w Lidze Mistrzów. Pomocnik martwi się coraz mniejszą liczbą polskich piłkarzy w Bundeslidze.

Jej szeregi opuściło zdegradowane Energie Cottbus z Mariuszem Kukiełką w składzie, natomiast Marcin Mięciel opuścił VfL Bochum i powrócił do Legii Warszawa. Krzynówek uważa, że polskie kluby żądają zbyt dużych pieniędzy za swoich piłkarzy, co może być powodem zmniejszenia się polskiej kolonii piłkarskiej w Niemczech. Odniósł się do żądań Lecha za Roberta Lewandowskiego.

- Odszedł z Bochum Marcin Mięciel, a polskie kluby za swoich zawodników żądają krocie. Z całym szacunkiem dla Roberta Lewandowskiego, ale on nie jest wart 7 mln euro. Żaden klub Bundesligi za niego tyle nie zapłaci - komentuje reprezentant Polski.

Komentarze (20):

  • coperfield Zgłoś
    _dzielą.
    • coperfield Zgłoś
      Czytałem za pierwszym razem, więc tym bardziej podtrzymuję com napisał, bo to też z tego wynika, choć co do kwestii Bundes, którą śledzę o tyle ile mogę, masz rację.
      • bobzg Zgłoś
        Do coperfield: bez złośliwości kolego, ale nie za wiele da sie wywnioskowac z tej Twojej krytyki. Przeczytaj najpierw wypowiedz Krzynka dokladnie z PS-u, a nie skrotu owego tutaj pisarzyny.
        Czytaj całość
        Krzynek mowil o Lewandowskim i jego 7 milionach w kontekscie i porownaniu takim, ze tej samej klasy zawodnika niemieckie skauty potrafia znalezc za 3-4 miliony w Ameryce Płd. A jak sledziesz bundes to wiesz, ze takich "anonimowych" brazylijczykow i innej nacji zawodnikow (np Diego 6 mln euro, a za ile go oddali?!) przewinelo i przewija sie wiele...A druga rzecz, to "takich medrcow" trza namawiac do powrotu do kraju, niech dziela sie wiedza i umiejetnosciami, bo tego na kazdym szczeblu organizacyjnym, treningowym, logistycznym, pilkarskim u nas brakuje. A know how bardzo sie nam przyda. Pzdr
        Wszystkie komentarze (20)

        Komentarze (20)

          Wszystkie komentarze (20)
          PRZEJDŹ NA WP.PL