WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Adrian Mierzejewski

Adrian Mierzejewski, bez względu na dalszy rozwój kariery, już jest częścią historii polskiego futbolu. W czerwcu 2011 roku przeszedł za 5,25 mln euro z Polonii Warszawa do Trabzonsporu, co uczyniło go najdroższym piłkarzem sprzedanym z polskiej ligi. Pochodzący z Olsztyna zawodnik kosztował wRozwińięcej nawet od Roberta Lewandowskiego, za którego Borussia Dortmund zapłaciła Lechowi Poznań latem 2010 roku 4,5 mln euro. Kapitanowie i trenerzy polskich drużyn ligowych wybrali go najlepszym zawodnikiem sezonu 2010/2011 w polskiej ekstraklasie. To był dla "Mierzeja" z wielu powodów bardzo udany okres. Zaczął się 29 maja 2010 od debiutu w reprezentacji w meczu z Finlandią w Kielcach (0:0), a zakończył rok później wspomnianym rekordowym transferem do Trabzonsporu. - Lubię inteligentnych zawodników, dlatego żal mi odejścia Adriana. Nie zamierzałem jednak postępować wbrew woli piłkarza - powiedział wówczas PAP właściciel Polonii Józef Wojciechowski. Mierzejewski uchodził wtedy za pewniaka w składzie drużyny Smudy. Występy w Trabzonsporze nie okazały się jednak spełnieniem marzeń. Dynamiczny pomocnik nie zdobył żadnego gola w tureckiej ekstraklasie. Trabzonspor w Lidze Mistrzów nie wyszedł z grupy, a na krajowym podwórku nie wywalczył tytułu. Zmienił się również statut zawodnika w kadrze narodowej. W najważniejszych towarzyskich potyczkach reprezentacji w ostatnich miesiącach - z Włochami (0:2), Portugalią (0:0) i Słowacją (1:0) - 25-letni piłkarz wchodził z ławki rezerwowych. - To ja ściągnąłem Adriana, który jest wychowankiem znakomitego olsztyńskiego szkoleniowca Andrzeja Nakielskiego, z Wisły Płock do Polonii Warszawa. Mierzejewski był właściwie jedną nogą w Jagiellonii Białystok, ale udało mi się namówić jego ojca Mariana, notabene byłego środkowego napastnika Stomilu Olsztyn, do zmiany tej decyzji. Moim zdaniem, w pierwszym meczu z Grecją Adrian powinien wyjść w podstawowym składzie na lewej pomocy i później grać wymiennie na tej pozycji z Kamilem Grosickim. W systemie 4-2-3-1 Adrian może z powodzeniem schodzić do środka boiska - powiedział PAP trener Bogusław Kaczmarek.{"headers":} Adrian Mierzejewski / fot. F.Trubalski