WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Joachim Loew

Efektownie i efektywnie - tak gra piłkarskia reprezentacja Niemiec pod wodzą Joachima Loewa. Na razie może pochwalić się drugim miejscem w Europie w 2008 roku i trzecią lokatą na mundialu w RPA dwa lata później. W Euro 2012 interesuje go wyłącznie triumf. Mówi się o nim, że jest odważnRozwińy. Nie boi się ryzykownych i kontrowersyjnych decyzji. Udowodnił to niejednokrotnie, powołując do kadry młodych, mało doświadczonych zawodników, którzy potem w kluczowych momentach decydowali o sukcesie drużyny. Na mistrzostwa świata w RPA (2010) zabrał najmłodszą niemiecką ekipę od 76 lat. Euro w Polsce i na Ukrainie będzie jego trzecim wielkim turniejem w roli selekcjonera reprezentacji Niemiec. Znany jest z wyważonych wypowiedzi i elegancji. Objął kadrę po Juergenie Klinsmannie, który zrezygnował po mundialu przed własną publicznością w 2006 roku. Loew już wówczas za zadanie postawił sobie złoty medal w kolejnych turniejach. - Wyczuwam w całym kraju tęsknotę za tytułem. To oczywiste, że sam chciałbym przejść do historii, dlatego zrobię wszystko, by z tym zespołem sięgnąć po najwyższe cele - powiedział. Niemcy czekają na taki sukces od 1996 roku. Nie zadowoliło ich wicemistrzostwo Europy 2008 czy trzecie miejsce na ostatnich dwóch mundialach. 52-letni Loew, dołączając do sztabu szkoleniowego Klinsmanna w 2004 roku, nie był znany na międzynarodowej scenie. Rozpoznawany był za to przez kibiców lig niemieckiej (Stuttgart, Karlsruher), tureckiej (Fenerbahce, Adanaspor) i austriackiej (Austria Wiedeń, Tirol Innsbruck). Z tym ostatnim klubem zdobył nawet krajowy tytuł (2002). Mówi się o nim, że jest mistrzem taktyki i miłośnikiem detali. W mistrzostwach świata pokazał również, że jest przesądny. Jego niebieski sweterek, który ubierał na każdy mecz, stał się słynny. Niemieccy kibice oszaleli na punkcie tego kaszmirowego talizmanu i błagali go, by go nie prał i nie zmieniał ubrania, bo może to przynieść pecha drużynie. Niemcy przegrali w półfinale z przyszłymi mistrzami globu Hiszpanami. A sweter trafił na licytację. Sprzedany został za 1,43 mln dolarów na aukcji charytatywnej i przekazany muzeum futbolu w Dortmundzie. Siłą zespołu Loewa są zmiennicy. Na ławce rezerwowych siedzą gracze, którzy w każdej chwili mogą wejść na murawę i nie są gorsi od tych, których zastępują. Żaden z liderów nie ma jeszcze 30 lat, a i tak może się pochwalić doświadczeniem na międzynarodowej scenie. W eliminacjach do Euro Niemcy wygrali wszystkie spotkania. Taka sztuka udała się jeszcze tylko broniącym tytułu Hiszpanom. W finałach podopieczni Loewa nie trafili jednak do łatwej grupy. Zmierzą się z Holendrami, Portugalczykami i Duńczykami. Selekcjoner jest jednak spokojny. - Moim zadaniem jest zmobilizować drużynę od samego początku. Nie możemy zlekceważyć żadnego rywala. Nie boimy się nikogo, bo znamy swoją wartość i wiemy na co nas stać. Do jakiejkolwiek grupy byśmy nie trafili, musimy sobie poradzić, jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo - zaznaczył. Na drodze do wielkiego sukcesu stawali im zawsze Hiszpanie. Przegrali z nimi w finale Euro 2008 i w półfinale mundialu 2010. - Naszym największym błędem może być wiara, że można ich pokonać. To trzeba pokazać na boisku. Nie wystarczy twarda gra i krycie jeden na jednego. Musimy dominować na murawie w każdym elemencie, zrównać się z nimi umiejętnościami technicznymi i taktycznymi. I ja wierzę, że w ciągu dwóch ostatnich lat do tego stopnia się rozwinęliśmy, że tym razem się uda - powiedział Loew.Joachim Loew / fot. PAP