Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Morten Olsen

Trudno będzie znaleźć bardziej doświadczonego człowieka na stadionach mistrzostw Europy niż Mortena Olsena. Ponad sto spotkań w reprezentacji jako piłkarz i później jako selekcjoner. To właśnie jego wiedza ma pomóc Duńczykom w odniesieniu sukcesu. Inteligentny i wszechstronny - tak mRozwińówiono o nim, gdy grał w piłkę. W barwach narodowych, jako w historii Danii, rozegrał ponad sto meczów - 102. I tylko raz został ukarany żółtą kartką choć występował na pozycji obrońcy. Karierę zrobił za granicą, uznawany był w latach 80. za jednego z najlepszych duńskich defensorów. Gdy miał 23 lata wyjechał do Belgii, gdzie spędził 14 lat, najdłużej w Anderlechcie, z którym zdobył trzy tytuły mistrza kraju oraz w 1983 roku Puchar UEFA. Pracę szkoleniową rozpoczął w Brondby IF, który dwukrotnie doprowadził do tytułu mistrza Danii i raz do półfinału Pucharu UEFA. Odnosił sukcesy także w FC Koeln (uratował klub przed spadkiem z Bundesligi) oraz Ajaksie Amsterdam (mistrzostwo i Puchar Holandii). W 2000 roku zaproponowano mu objęcie kadry narodowej. Od razu się zgodził i mimo że nie ma na koncie wielkich sukcesów, cieszy się cały czas zaufaniem działaczy i piłkarzy. Jak sam podkreślił, chciałby prowadzić reprezentację do 2014 roku i po mistrzostwach świata w Brazylii poszukać sobie innej pracy. Po jego słowach w Danii wybuchła dyskusja. Ludzie nie wyobrażają sobie kadry bez Olsena. Mówi się, że dzięki niemu znacznie poprawiła się gra ofensywna, a kadrę ze względu na zgranie oraz nieco autorytatywny sposób prowadzenia nazwano "Gangiem Olsena". Kibice liczą, że mimo trudnej grupy w ME - z Niemcami, Holandią i Portugalią, duńscy piłkarze powalczą o awans, a później sprawią niespodziankę. Wszyscy pamiętają jeszcze nieoczekiwany sukces z 1992 roku, kiedy sięgnęli po mistrzostwo Europy. Apetyty urosły zwłaszcza po bardzo udanych eliminacjach. Zajęli pierwsze miejsce w grupie, wyprzedzając m.in. Portugalię. Liczą, że i tym razem uda się im pokonać zespół zbudowany wokół jednego z najlepszych piłkarzy świata Cristiano Ronaldo. Trudniej może być z Niemcami i Holendrami, którzy typowani są na jednych z faworytów całego turnieju. Dlatego nikt do Olsena pretensji mieć nie będzie, jeśli mu się nie uda awansować do ćwierćfinału. On sam jednak wierzy w nieoczekiwane rozstrzygnięcia. - Podczas mistrzostw w 1992 roku w półfinale pokonaliśmy mistrza Europy - Holandię (1988), a w finale wygraliśmy z mistrzami świata - Niemcami (1990). Teraz ponownie spotkamy się z tymi drużynami w jednej grupie nazwanej już, może przedwcześnie, grupą śmierci. My, Duńczycy, lubimy jednak sprawiać niespodzianki. Selekcjoner podkreślił: Tym razem jest podobnie jak przed 20 laty; nasza sytuacja różni się od rywali tym, że oni "muszą", a my tylko "możemy", tak jak to było w Szwecji w 1992 roku, kiedy jako drużyna rezerwowa w miejsce Jugosławii przyjechaliśmy z urlopów. Mamy jednak ten komfort psychiczny, że ponieważ w przypadku niepowodzenia nikt nas nie potępi, ale rywali będą solidnie rozliczać.