Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Paulo Bento

Paulo Bento trenerem piłkarskiej reprezentacji Portugalii został w 2010 roku przez przypadek. Nie miał wielkiego doświadczenia, ale za to trudne zadanie - awansować do mistrzostw Europy. Gdy mu się udało, w kraju wzrosło zaufanie do niego i apetyt na sukces. Spokojny, ale stanowczy, Rozwińdzięki czemu potrafił przemówić do nie zawsze chętnych do współpracy zawodników. Reprezentację przejął po Carlosie Queirozie w trudnym okresie - remisie z Cyprem (4:4) i porażką z Norwegią (0:1) na otwarcie eliminacji Euro 2012. Jak sam podkreślił, miał wątpliwości, czy podjąć się tego zadania. - Ale już nigdy mogłem nie dostać takiej propozycji. Nie miałem nic do stracenia, więc postanowiłem zaryzykować i była to słuszna decyzja - powiedział. Portugalia przegrała wprawdzie rywalizację o pierwszą lokatę w grupie z Danią, ale zdołała wywalczyć miejsce w barażach. Tam spotkała się z Bośnią i Hercegowiną i zdołała awansować. Bento długo musiał czekać na akceptację kibiców. Ci mieli nadzieję, że kadrę obejmie Jose Mourinho, który sam zadeklarował pomoc, ale nie dostał zgody Realu Madryt. Bento doświadczenie trenerskie zdobył w Sportingu Lizbona. Gdy zakończył karierę piłkarską, pozostał w tym klubie, ale początkowo zajął się młodzieżą. Nie minął rok, a został szkoleniowcem pierwszego zespołu. Dwukrotnie zdobył Puchar i Superpuchar kraju, ale nie sięgnął po mistrzostwo. Dał się poznać jako trener z twardą ręką, trzymający dyscyplinę i dystans. Atakowano go za mało atrakcyjny styl gry i koncentrację na defensywie. Gdy obejmował kadrę Portugalii miał 42 lata i został najmłodszym selekcjonerem w historii tej drużyny. Reprezentacja wygrała pięć pierwszych meczów pod jego wodzą, co nie udało się żadnemu z poprzedników. Grę zespołu narodowego oparł na dwóch zawodnikach - Cristiano Ronaldo i Nanim. Potrafił wzbudzić w piłkarzach niezbędną motywację, a oni odwdzięczyli się zwycięstwami. Szanują go za to, że konsultuje najważniejsze decyzje i zawsze liczy się z ich zdaniem. - Dlaczego miałbym nie rozmawiać na taktyczne tematy z piłkarzami? Ja im mówię, że na głównie danie jest stek, ale oni sami decydują, czy wolą bardziej bądź mniej krwisty. Później pomagam im w realizacji obranego celu. Tylko tak można odnieść sukces - powiedział.