WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Polska
18' Krzysztof Piątek 48' Mateusz Klich 62' Grzegorz Krychowiak 77' Jakub Błaszczykowski
Portugalia
31' Andre Silva 37' Andre Silva 42' Kamil Glik 52' Bernardo Silva 67' William Carvalho 74' Pepe
2:3

Koniec, co tu ukrywać, męczarnie Polaków. Portugalczycy niestety o klasę lepsi. 

I chyba nic już z tego nie będzie. Lewandowski faulował Pepe przy walce o piłkę. 

Co za fart, bo tak to trzeba nazwać. Silva panoszył się naszej szesnastce, wypatrzył zupełnie wolnego Bruno Fernandesa, ten spudłował do "pustaka". Stoperzy znowu kryli sami siebie. 

Doliczone cztery minuty. 

Znakomita parada Fabiańskiego. Cancelo zrobił wiatrak z Jędrzejczyka, wycofał na 16. metr, skąd kropnął Sanches. Nasz golkiper z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. 

Kędziora ofiarnie pod bramką Portugalczyków. Prawie zmusił Sanchesa do błedu, ale pomocnik Bayernu uchronił kolegów przed rożnym. 

Szkoda, szkoda. Kamil Grosicki mógł ruszyć z piłką. No właśnie, mógł, bo fatalnie ją przyjął. 

Portugalia. Schodzi: Rafa Silva. Wchodzi: Danilo Pereira.

Fenomenalna interwencja Kędziory! Sanchez zabrał się z piłką i był sam na sam z Fabiańskim. Minął go, ale uderzył trochę niechlujnie. Kedziora na pełnym ryzyku wybił piłkę zmierzającą do pustej bramki. 

Lewandowski dobrze zastawił się w środku pola, zrobił sobie przestrzeń i podał do wychodzącego na wolną pozycję Grosickiego. Dogonił piłkę, ale brakło sił i czasu na dośrodkowanie. 

Bardzo ambitnie walczył Błaszczykowski. Bernardo Silva zdołał jednak nim zakręcić. 

Gra przerwana, leżał Renato Sanchez. Poczuł na sobie potęgę wzślizgu Kamila Glika. 

Gol! Strzelił Jakub Błaszczykowski. Asystował mu Krzysztof Piątek. 

W końcu! Grosicki włączył turbo na prawej stronie, dośrodkował, Piątek przypadkowo przedłużył, ale to co zrobił Kuba... mistrzostwo. Strzał bez zastanowienia z woleja, piękna bramka, Patricio bezradny. 

Andre Silva miał mnóstwo miejsca, więc spróbował strzal. Uderzenie jednej marnej jakości. 

Zapachniało bramką kontaktową. Po rzucie wolnym do piłki doszedł Bednarek i trącił piłka minimalnie obok słupka. Szkoda, że stałe fragmenty to nasz jedyny pomysł. 

Portugalia. Schodzi: Pizzi. Wchodzi: Renato Sanches.

Żółtą kartkę otrzymał Pepe. Stoper wyraźnie spóźniony. 

W górę poszedł Jędrzejczyk, zderzył się z Portugalczykiem, ale dużo tam było aktorstwa. I to takiego niskich lotów. 

Jak można stworzyć jakąkolwiek okazję, skoro Krychowiak gra głównie do tyłu? Ruszył Błaszczykowski, a po chwili oczywiście zwolnienie. No nie, tak się nie da grać. 

A Portugalczycy się nie spieszą, bo niby do czego. Polacy tylko biegają i patrzą. Niski pressing wypisz, wymaluj. 

Krychowiak leży na linii pola karnego i trzyma się za lędźwie. Tam mógł być faul, bardzo dynamicznie Polak i ostre wejście Rubena Diaza. 

 

Ładny zwód Jędrzejczyka na lewej stronie i to by było na tyle. Wrzutka zupełnie nieudana. 

Żółtą kartkę otrzymał William Carvalho. Który to już raz sponiewierał Lewandowskiego?

Sygnalizowany strzał Marco Rui. Piłka zmierzała spokojnie w ręce Fabiańskiego. 

No proszę, Grosicki od razu rozkręcił Polaków. Ruszył prawą stroną po ambitnej walce Krychowiaka w polu karnym. Wrzutka zasiała popłoch w portugalskim polu karnym, ale obyło się bez strzału.

Polska. Schodzi: Rafał Kurzawa. Wchodzi: Kamil Grosicki.

Żółtą kartkę otrzymał Grzegorz Krychowiak. Trochę za bardzo pracował łokciem. 

Kolejne nieporadne próby Polaków. I dużo nerwowości, czego efektem są faule. 

No i klops. Dośrodkowanie, piłka powrotna i spalony Polaków. 

Polacy poderwali się, Klich próbował dośrodkować, ale zrobił to źle, ale przynajmniej skończyło się rożnym. 

Na szczęście dośrodkowanie Cancelo nie dotarło do Silvy.

Przykro to pisać, ale tutaj posłużmy się Tomaszem Hajtą - nasza taktyka to laga do przodu. 

Portugalczycy zaczynają z łatwością odbierać nam piłki. Gramy za czytelnie. 

Niechlujna gra Polaków w obronie i efektem jest wynik 1:3. Po bramce Piątka nie zapowiadało się na taką katastrofę.

Gol! Strzelił Bernardo Silva. 

Źle, źle, źle. Tragicznie. Silva zwiódł bez problemu Kurzawę, Krychowiak przyglądał się akcji i Bernardo mógł uderzyć. Nie popisał się zaskoczony Fabiański, po jego rękach piłka wtoczyła się do bramki.

Świetny pomysł Zielińskiego. Bardzo mocny strzał z 25 metrów, Rui Patricio miałby problemy, gdyby piłka leciała w środek bramki.

Polacy znowu przysnęli. Pepe wyskoczył zza linii obrony i strzelił nad poprzeczką. Całe szczeście, że był na spalonym. 

Żółtą kartkę otrzymał Mateusz Klich. Ostre wejście w środku pola i będzie pauza z Włochami.

Niedokładne podanie z głębi pola do Piątka. Polak uprzedony przez Marco Ruiego. 

Portugalczycy zaczęli od środka. U nich bez zmian.

Hiszpański arbiter nic nie doliczył. Bardzo słaba końcówka Polaków, Portugalczycy przez 15 minut właściwie nie zeszli z naszej połowy. 

Gol samobójczy! Kamil Glik. 

Ogromny błąd Polaków. Piłka dogrywana z okolicy linii środkowej, minęła stoperów, za ich plecami pojawił się Rafa Silva i obiegł Fabiańskiego. Rozpaczliwy wślizg Glika nie zakończył się powodzeniem. Stoper wygarnął piłkę, ale tak nieszczęśliwie, że strzelił "swojaka". 

 

Bereszyński asekurował stoperów i czubkiem buta, na dużym ryzyku, wygarnął piłkę spod nóg Silvy. Napastnik Sevilli jest piekielnie groźny. 

Niepokoi postawa lewej strony. Cancelo robi, co chce z Jędrzejczykiem i Kurzawą. 

Bednarek wściekły na Jędrzejczyka i Kurzawę. Panowie chyba trzymali ręce w kieszeni i patrzyli, jak Cancelo wchodzi w szesnastkę. 

Zieliński swoimi dryblingami podgrzał Stadion Śląski. Szkoda, że pogubił się przy ostatniej próbie i nie zdołał podać do Piątka. 

Żółtą kartkę otrzymał Andre Silva. Ojojoj, Glik włożył głowę tam, gdzie inni boją się włożyć nogę... no i nadział się na kończynę Portugalczyka. 

Pierwsze wnioski? Za dużo szukania prostych środków i podan do Lewandowskiego. 

Szkoda, że Bereszyński poślizgnął się przy przyjęciu piłki. Inaczej mógł się z nią zabrać i wbiec w pole karne. 

I po chwili riposta. Silva z daleka, Fabiański zmuszony do wysiłku. 

Nie do końca udana wrzutka Kurzawy, Rui Patricio ma piłkę. 

I znowu niebezpiecznie. Portugalczycy wyszli spod pressingu, piłka wycofana na 16. metr i Pizzi kropnął bez zastanowienia. Fabiański przytulił futbolówkę. 

Gol! Strzelił Andre Silva. Asystował mu Pizzi. 

Przykro to pisać, ale Portugalczycy zabawili się z Polakami jak z dziećmi. Wystarczyło, że przyspieszyli, Kurzawa podreptał lewą stroną i tylko popatrzył jak ucieka mu Pizzi. A Silva to w ogóle miał wokół siebie hektar wolnego miejsca. Nie dało się spudłować. 

Duży spokój Polaków. Krychowiak pod presją Bernardo Silvy dał się sfaulować przed własną szesnastką. 

Dużo zamieszania w naszym polu karnym. Ostatecznie wszystko rozwiązał gwizdek sędziego, spalony.

Twardogłowy Bednarek... przyjął na strzał soczysty strzał Pizziego, potarł czoło i gra dalej. Inaczej mogło być różnie. 

Posiadanie piłki 53 do 47 na korzyść Portugalczyków. To zgadza się z tym, co można zaobserwować gołym okiem. 

Po błędzie Portugalczyków zapowiadało się na kontrę, ale Kurzawa zwolnił akcję, bo tak naprawdę musiał - nie miał komu zagrać. 

Zadrżały nam serca. Niby spokojna akcja, a po chwili Andre Silva mógł stanąć oko w oko z Fabiańskim. Pomógł sędzia liniowy, spalony. 

Piątek próbował zabrać się z piłką, ale wypuścił ją sobie za daleko. 

Aktywny Cancelo szukał prostopadłego podania. Stracony gol chyba obudził śniętych Portugalczyków. 

Bernardo Silva i jego ni to strzał, ni dośrodkowanie. Po prostu kiks. 

Gol! Strzelił Krzysztof Piątek. Asystował mu Rafał Kurzawa. 

Wydawało się, że dośrodkowanie Kurzawy minie wszystkich, ale piłka w ostatniej chwili spadła na głowę Piątka, który kontynuuje swoją niebywałą serię strzelecką. Bodaj 14 gol w tym sezonie! Duża w tym zasługa Rui Patricio. Portugalski bramkarz został przyspawany do linii bramkowej. 

Trochę szczęścia, dośrodkowanie Bereszyńskiego zablokowane i Polacy mają rożnego.

William Carvalho ładnie zgubił krycie i rozprowadził akcję. Cancelo wszedł w szesnastkę, upadł, ale chyba nie było tam faulu. A po reakci Portugalczyka przypominamy - dzisiaj nie ma VARu.

Piątek bardzo ruchliwy z przodu. Co z tego, skoro podanie baaaardzo niedokładne. 

Portugalczycy bardzo spokojnie, chcieli uśpić Polaków, ale nie z nami te numery. Niezbyt udane dośrodkowanie i Andre Silva bez szans na strzał. 

Ostro Zieliński. Przy okazji, wyciął Marco Ruiego, kolegę klubowego z Napoli. Panowie podali sobie rękę, choć Polak ewidentnie przesadził. Zima jeszcze się nie zaczęła, a Zieliński już wjeżdża sankami.

Nieporozumienie Pizziego z partnera, ale zaczęło się groźnie, Portugalczycy trochę zabawili się przed szesnastką. 

Jaka szkoda, że Lewandowski był na spalonym... Portugalczycy przysnęli, po chwili odpowiedź Polaków i prostopadłe podanie do wychodzącego sam na sam Polaka. Ofsajd minimalny. 

Polacy odważniej. Widząc że Portugalczycy się nie kwapią, przyspieszyli na lewej stronie. Dobra wrzutka Kurzawy mogła dojść do Piątka, zabrakło niewiele.

Portugalczycy postraszyli po raz pierwszy. Po dośrodkowaniu intuicyjnie uderzał Andre Silva. Pomyłka niewielka, ale w razie czego był Fabiański. 

Dobra asekuracja Glika. Stoper Monaco powstrzymał Marco Rui.

Zabrakło bardziej zdecydowanego ataku na piłkę. Dośrodkowanie dotarło do Klicha, szkoda, że nie poszedł agresywniej w tej sytuacji.

Bereszyński ostro potraktowany w narożniku Portugalczyków. Będzie rzut wolny. Polak zderzył się ze ścianą, właściwie bodiczek w stylu NHL. 

Andre Silva zrobił wiatr w polskim polu karnym, wstrzelił piłkę, ale był tam Fabiański. 

Długa piłka do Piątka i natychmiastowa decyzja o strzale. Uderzenie zza szesnastki zbyt słabe, by zaskoczyć Rui Patricio.

Pierwsze wejście Lewandowskiego w pole karne rywali. Dośrodkowanie zablokowane i Rui Patricio chwycił piłkę. 

Oficjalnie: Robert Lewandowski z 100. występem w reprezentacji. 

Piątek rozpoczął spotkanie.

Biało-czerwone trybuny ryknęły po raz pierwszy. Zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego, można grać.

Piłkarze już w tunelu, a chorzowski Kocioł Czarownic wypełniony po brzegi. To cieszy, ostatnio we Wrocławiu trybuny straszyły pustkami. 

A czemu nie wystąpi Ronaldo? Chyba trudno byłoby mu się skupić na piłce. 

Przed dwoma laty Polacy przegrali z Portugalią w ćwierćfinale ME 2016. Ten rzut karny Jakuba Błaszczykowskiego... A potem była prosta droga do finału. Było, minęło, choć nadal boli. 

Przypomnijmy, z kim grają Polacy. Wprawdzie w składzie Portugalczyków nie ma Cristiano Ronaldo, ale jest kilku zawodników z czołowych europejskich klubów. No i w końcu to mistrzowie Europy 2016. 

Polacy odnieśli kilka spektakularnych sukcesów 11 października. Nie pamiętacie? No to sprawdźcie!

Po raz pierwszy partnerem Roberta Lewandowskiego będzie "El Pistolero" Krzysztof Piątek, sensacyjny lider strzelców Serie A i nowy idol kibiców Genoi. 

Co do składów, Jerzy Brzęczek posadził na ławce Jakuba Błaszczykowskiego, który może zostać samodzielnym rekodzistą w liczbie występów w kadrze oraz Kamila Grosickiego. W pierwszej "11" postawił głównie na środkowych pomocników. Sami jesteśmy ciekawi, jak to wyjdzie. 

A pamiętacie mecz sprzed 12 lat? Dla urodzonych w latach 90. to bodaj najlepszy występ kadry za kibicowskiego życia. Polacy po kapitalnym spotkaniu pokonali wówczas czwartą drużynę świata, 2:1. Portugalczycy pierwszy celny strzał oddali... w 90. minucie. 

Swój 100. mecz w kadrze rozegra Robert Lewandowski. Pamiętacie jego błyskotliwe występy?

Powodzenia swoim rodakom życzył Cristiano Ronaldo. 

Boa sorte família!

Post udostępniony przez Cristiano Ronaldo (@cristiano)

A Polacy zagrają w takim składzie. Jerzy Brzęczek nie bał się eksperymentów. 

Po inauguracji Polacy czują duży niedosyt. Dominowali we Włoszech, a zaledwie zremisowali 1:1. Z Portugalią liczą na zwycięstwo, a będzie o tyle łatwiej, że do Chorzowa nie przyjechał Cristiano Ronaldo. Chociaż z drugiej strony, co to za ułatwienie, jego koledzy to nie ułomki. 

Witamy i zapraszamy na spotkanie 3. kolejki Ligi Narodów! Kadra Jerzego Brzęczka rozegra swój trzeci mecz, tym razem z Portugalią. 

>