WP SportoweFakty

Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Śląsk Wrocław
34' Dorde Cotra 49' Marcin Robak 51' Arkadiusz Piech 67' Marcin Robak 90+1' Marcin Robak
0:4

Koniec męczarni Jagiellonii, popis Śląska, lider ekstraklasy zagrał tragicznie. 

0:5 wisiało w powietrzu. Znowu Cholewiak blisko pokonania Kelemena. 

Gol! Strzelił Marcin Robak. Asystował mu Augusto. 

Dzisiaj Jagiellonia gra w innej rzeczywistości, ma swój świat. Obrońcy popatrzyli jak Augusto podaje do Robaka i strzela z ostrego kąta. Tragiczny mecz. 

Bardzo niepewna interwencja Słowika, na linii strzału Savkovicia stanął Cotra i uratował przed stratą bramki. 

Pierwszy (!) celny strzał Jagi. Kwiecień mocno w Słowika, dobra parada bramkarza Śląska. 

87. minuta, pierwszy w miarę groźny strzał Jagi po przerwie. W przypadkowej sytuacji Novikovas uderzył z woleja tuż obok słupka. 

Świderski zamienił się rolami z Savkoviciem. Tym razem Polak wrzucił do kolegi, ale za miękko i za wysoko. 

Piech odczuł starcie z Kwietniem. Może to znak, że zaraz zostanie zmieniony. 

 

Savković znalazł Świderskiego przed szesnastką. Ten drugi strzelał, ale prosto w wystawioną nogę Golli. 

0:3, a przy piłce częsciej? No kto? Tak, Śląsk. Jagiellonia gra dzisiaj tragicznie. 

Frankowski, co to było? Jak na reprezentanta Polski, to wstyd. Spod własnej chorągiewki próbował podać do Kelemena, a wyłożył Piechowi piłkę jak na jedenastkę. Strzał nieudany, ale to igranie z ogniem. 

Kwiecień rozbiegał ból, wraca. 

Człowiek-pech. Kwiecień nie dość, że strzelił niecelnie z dystansu, to chyba nabawił się przy tym jakiegoś urazu. 

Ależ Piech ośmieszył rywali, założył dwie siatki na pięciu metrach. Aż szkoda, że po chwili Pich tak źle podał. 

Tragiczne dośrodkowanie Jagi, Śląsk wybił piłkę i od nowa. Jaga bodaj bez celnego strzału. Tak, to lider. 

Niegroźne uderzenie Kwietnia z dystansu. Zaczyna Słowik. 

Niemrawe te ataki Jagiellonii. Trzy dobre podania, dwa złe. I tak w kółko. 

Gol! Strzelił Marcin Robak. Asystował mu Michał Chrapek. 

Nokaut! Piłka jak po sznureczku przed polem karnym Jagi, Robak uderzył bez zastanowienia z 18. metrów i trafił idealnie. Od jednego słupka, wzdłuż linii i do siatki. Klasa. 

Dokładniej! - krzyczy Tadeusz Pawłowski. Niechlujne podania piłkarzy Śląska, ale na razie im się upiekło. 

Piotr Celeban na razie czyści wszystko przed bramką Śląska. Jaga zupełnie niegroźna do tej pory. 

Zdezorientowany Kelemen. Słowak poradził sobie ze strzałem Cholewiaka, ale zrobił to nieporadnie i prawie sprokurował bardzo groźną okazję dla Śląska. 

Pich uwolnił się spod opieki, zmusił do faulu w środku pola. Kolejne sekundy na korzyść Śląska. 

Jagiellonia powinna na kolanach dziękować Kelemenowi. Kapitalne podanie przez pół boiska do Cholewiaka, skrzydłowy sam na sam ze Słowakiem, próbował go lobować, ale Kelemen stał twardo na nogach i uratował gospodarzy. 

Savković w pierwszej akcji. Strzał z woleja zablokowany. 

Dośrodkowanie Machaja wątpliwej jakości, ale Śląsk zbyt nerwowo przy wybiciu piłki. 

Zaczął się mecz. Guilherme siał spustoszenie w polu karnym Śląska. 

Będzie szybka reakcja Ireneusza Mamrota. Szykowane dwie zmiany. 

Gol! Strzelił Arkadiusz Piech. Asystował mu Dorde Cotra. 

Śląsk przycisnął jeszcze mocniej po strzelonej bramce. Dośrodkowanie Cotry z lewej strony, stoperzy przysnęli i Piech bez zastanowienia, z półobrotu. Kapitalna akcja Śląska. Wow, panowie, to się ogląda. 

 

Gol! Strzelił Marcin Robak. Asystował mu Mateusz Cholewiak. 

Cotra świetnie uruchomił Cholewiaka prostopadłym podaniem. Skrzydłowy wbiegł w szesnastkę, wycofał do osamotnionego Robaka. Reszta była formalnością. 

Dobre przyspieszenie Pospisila, Frankowski faulowany przez Chrapka. 

Czas na drugą połowę. Zespoły bez zmian. 

Koniec pierwszej połowy w Białymstoku. Jaga zawodzi, Śląsk naciska, ale bodajże bez celnego strzału. 

Lekkie zagranie Cotry z rożnego, na bliższy słupek. Pich próbował skierować piłkę w stronę bramki, ale bez efektu. 

Burligę obiegał Cotra, dojrzał to Robak, ale obrońca Jagiellonii zorientował się i tylko rożny dla Śląska. 

Na drodze podania Brozia stanął Burliga. Śląsk dzisiaj gra nieźle, ale do pewnego momentu, do linii szesnastki. 

Jaga jakaś taka niemrawa. Bezjak robi puste przebiegi, Novikovas osamotniony, fani gospodarzy mogą czuć się zaniepokojeni. 

Na razie to nie jest dzień Novikovasa. Przeliczył się, chciał zgubić rywala zwodem, a zapomniał o tym, żeby w ogóle dobrze skleić piłkę. 

Nieporozumienie Golli ze Słowikiem nie skończyło się niczym niepokojącym, ale panowie muszą dogadać się w sprawie komunikacji. 

Żółtą kartkę otrzymał Dorde Cotra. Serb któryś raz przekroczył przepisy, kartka z gradacji. 

Śląsk przyspieszył, ale poszła za tym niedokładność. Chrapkowi zabrakło kleju w butach. 

Znowu Śląsk. Tym razem czujność Kelemena sprawdził Cholewiak. Strzał ponad poprzeczką. 

Kelemen tylko stanął i podziwiał. Dośrodkowanie Chrapka wybite przed pole karne, na piłkę nabiegł Robak i huknął bez zastanowienia. Pomyłka naprawdę minimalna!

Frankowski nie popisał się. Dośrodkowanie do nikogo, Bezjak bez jakichkolwiek szans na przejęcie piłki. 

Znowu nie popisał się Cholewiak. Szybki jak wiatr, ale niestety drewniany. 

Tragiczne przyjęcie Cholewiaka popsuła akcję Śląska. Dwóch na dwóch, wysokie tempo i fatalne zachowanie skrzydłowego Śląska. 

Jagiellonia wzięła się do roboty. Przyspieszyli Novikovas i Pospisil, dośrodkował Burliga, ale fatalnie, tzn. tak, że Słowik mógł zacząć spokojnie od bramki. 

Piech zupełnie niepotrzebnie ruszył do przypadkowo odbitej piłki. Miał za sobą Cholewiaka, ale uprzedził go i sędzia nie miał wyboru, musiał podnieść chorągiewkę. 

Ciągle aktywnie Śląsk. Na lewej stronie znalazł się Piech i szukał dośrodkowania. Próba zablokowana. 

Bardzo dobre zachowanie Golli. Nie pozwolił rozkręcić się Frankowskiemu. 

Na lewej stronie znalazł się Robak, postanowił uderzyć z woleja, ale tylko ostemplował Mitrovicia. Śląsk aktywniejszy od gospodarzy. 

Niby przejrzysta akcja, dwójkowa wymiana między Robakiem a Piechem. Jaga tylko się przyglądała i dopiero w ostatniej chwili Runje sprzątnął Piechowi piłkę. 

Coś się ruszyło. Machaj do Burligi, ale podanie przecięte. 

Tempo na razie nie porywa. Dużo gry w środku pola, a wszystko psują straty. 

Nie wiemy, czy w głowie Pich nagle nastąpił kocioł myśli, czy wręcz przeciwnie absolutna pustka. Bo nie umiemy wyjaśnić, dlaczego mając trzech partnerów obok podał w nicość. 

Machaj bardzo odczuł pojedynek główkowy z Łabojką. Pokrzyczał, otrzepał się i wstał. 

Jakimś cudem żaden z gospodarzy nie przeciął dośrodkowania, a po chwili Novikovas kropnął z daleka, ba, z bardzo daleka tuż nad poprzeczką!

Po rożnym piłka za plecy obrońców Jagi, ale Piech na ewidentnym spalonym. Nawet trzech piłkarzy Śląska na ofsajdzie. 

Dobra piłka od Brozia, Cholewiak znalazł się przy linii końcowej i wstrzelał w kierunku Piecha. Runje bez namysłu na rzut rożny. 

Mogło być ciekawie. Cholewiak blisko przejęcia piłki w okolicach szesnastki Jagi. 

Przez minutę Śląsk nie powąchał piłki, ale sytuacja już opanowana. 

Pierwszy gwizdek w Białymstoku!

Jagiellonia w żelaznym składzie. Ewentualne zwycięstwo pozwoli odskoczyć grupie goniącej. Przypomnijmny, Jaga prowadzi w tabeli. 

Przed spotkaniem nastąpiła zmiana, zamiast Szymona Marciniaka rozjemcą będzie Piotr Lasyk. 

Śląsk gra o pełną pulę, trener Tadeusz Pawłowski postawił na dwóch napastników, Arkadiusza Piecha i Marcina Robaka. 

Kończymy kolejkę ekstraklasy. Jagiellonia broni miejsca w ścisłej czołówce, a Śląsk chce zbliżyć się do ósemki. 

>