Najnowsze Wyniki/Kalendarz
GKS 1962 Jastrzębie
41' Petr Galuska 44' Łukasz Norkowski 50' Bartosz Jaroszek
Warta Poznań
14' Tomasz Boczek 19' Mateusz Kupczak 75' Bartosz Kieliba 90+3' Michał Jakóbowski 90+2' Michał Grobelny
1:2

Zieloni wygrali dzięki bramce w doliczonym czasie. Pokazali hart ducha i zabrali do Poznania komplet punktów.

Żółtą kartkę otrzymał Michał Grobelny za faul.

Gol! Strzelił Michał Jakóbowski. Asystował mu Mateusz Szczepaniak. 

Opłacało się walczyć do końca Zielonym. Warta Poznań nie po raz pierwszy pokazała charakter i zrewanżowała się jastrzębianom za gola straconego w doliczonym czasie w Grodzisku Wielkopolskim. Bohaterem Michał Jakóbowski wykorzystał dośrodkowanie od kompletnie nieobstawionego Mateusza Szczepaniaka. Euforia na ławce poznaniaków.

Farid Ali wymienił podania z Kamilem Adamkiem. Nie po raz pierwszy w tym spotkaniu sędzia asystent zasmucił tych piłkarzy, ponieważ zasygnalizował spalonego. Z kolei Warta Poznań wyspecjalizowała się w pułapkach ofsajdowych.

Jeszcze pięć minut do końca spotkania. Szansa na zdobycie dodatkowych dwóch punktów rzutem na taśmę.

Damian Tront częściej jest w pobliżu pola karnego przeciwnika niż własnego. Kolejne uderzenie, ale Adrian Lis wiedział, czego się spodziewać i sparował futbolówkę. Ostatnie minuty spotkania.

Trenerzy wykorzystali limit zmian. Warta Poznań w posiadaniu piłki, jednak GKS 1962 Jastrzębie jest skoncentrowany i czujny na swoich posterunkach obronnych.

GKS 1962 Jastrzębie. Schodzi: Petr Galuska. Wchodzi: Daniel Szczepan.

Mariusz Pawełek wykonał w tym spotkaniu sporo udanych interwencji na przedpolu. Tym razem futbolówka padła jego łupem po dośrodkowaniu Michała Grobelnego. Boczni obrońcy z Poznania coraz częściej zapędzają się w okolicę pola karnego jastrzębian.

Warta Poznań ma kilkanaście minut na rozstrzygnięcie spotkania. W przeciwnym razie będzie musiała pogodzić się ze stratą punktów.

 

  

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Kieliba za faul blisko własnego pola karnego.

Kwadrans do końca podstawowego czasu. GKS 1962 Jastrzębie prowadzi aktualnie bombardowanie z rzutów wolnych. Damian Tront zgodził się tym razem oddać futbolówkę Faridowi Aliemu, ale również "dyszka" gospodarzy nie wykonała stałego fragentu gry na miarę swoich oczekiwań.

Adrian Lis wykazał się między słupkami. Bramkarz zespołu z Poznania poradził sobie z uderzeniem Damiana Tronta z rzutu wolnego. Pieczołowicie ustawiali futbolówkę gospodarze, ale nie znaleźli sposobu na jej umieszczenie w bramce po raz drugi tego późnego popołudnia.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Messi odpoczął. Wraca w wielkiej formie

GKS 1962 Jastrzębie. Schodzi: Kamil Jadach. Wchodzi: Michał Mydlarz.

Można spodziewać się nerwowości w ostatnich minutach. Pytanie również, jak zniosą trudy spotkania piłkarze obu drużyn. Po tak długiej przerwie przygotowanie fizyczne jest zawsze małą niewiadomą. Za moment druga zmiana w zespole Jarosława Skrobacza.

Jarosław Skrobacz coraz częściej spogląda w kierunku swoich intensywnie rozgrzewających się rezerwowych.

 

  

Łukasz Trałka może swoim doświadczeniem to wszystko uporządkować. Może nie znaczy zrobi to. Przed momentem futbolówka była pod nogami doświadczonego pomocnika i oddał on sztubackie uderzenie wysoko ponad bramką strzeżoną przez Mariusza Pawełka.

Rozgorzała walka o panowanie w centrum boiska, choć kibice przed telewizorami znacznie chętniej spoglądali na starcia w polach karnych, których sporo było w końcówce pierwszej połowy.

Mateusz Kupczak znalazł się blisko linii pola karnego przeciwnika, ale jednocześnie byli tam obrońcy z Jastrzębia-Zdroju, którzy uniemożliwili pomocnikowi Warty Poznań strzelenie drugiego gola.

Pokazał się Kamil Adamek, ale okazał się nadgorliwy w momencie podania z drugiej linii. Sędzia asystent zasygnalizował spalonego doświadczonego napastnika i GKS 1962 Jastrzębie musi pogodzić się z fiaskiem swojego ataku.

ZOBACZ WIDEO: Znany specjalista ostro o powrocie kibiców na stadiony. "Może nas czekać ogromny wzrost zachorowań"

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Jaroszek za przewinienie.

Bez zmian w przerwie. Przypomnijmy, że trener Piotr Tworek musiał w pierwszej połowie poderwać z ławki rezerwowych Patryka Stępińskiego i wprowadzić go zamiast kontuzjowanego Jakuba Kiełba.

Trochę trzeba było poczekać na aktorów widowiska, ale cierpliwi zostali nagrodzeni. Druga połowa.

Warta Poznań straciła prowadzenie. Niebawem szansa na jego odzyskanie i druga połowa.

 

ZOBACZ WIDEO: Zrobimy sobie w Polsce "drugie Bergamo"? "We Włoszech wszystko zaczęło się od meczu piłki nożnej!"

 

Na razie ostatnie słowo w sprawie wyniku należy do jastrzębian.

 

Czy Warta Poznań odzyska prowadzenie po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Przerwa, czyli dłuższy moment na złapanie oddechu dla zawodników. Warta Poznań wyszła na prowadzenie dzięki strzałowi Mateusza Kupczaka z rzutu karnego, jednak z czasem ataki jej przeciwnika nabrały rumieńców. To GKS 1962 Jastrzębie, a konkretnie Petr Galuska ustalił wynik pierwszej części na 1:1.

Jeszcze gorąco w doliczonym czasie. Nabrało nam rumieńców to spotkanie. Mariusz Pawełek odrobinę zagubił się na przedpolu i miał szczęście, że futbolówka odbita od głowy Łukasza Norkowskiego zatrzymała się na poprzeczce. Zapachniało golem samobójczym, ale skończyło się na jeszcze jednym rzucie rożnym dla poznaniaków.

Doliczone trzy minuty do regulaminowego czasu. To głównie konsekwencja przerwy spowodowanej urazem Jakuba Kiełba.

Żółtą kartkę otrzymał Łukasz Norkowski za ostre potraktowanie przeciwnika.

Gol! Strzelił Petr Galuska. Asystował mu Kamil Jadach. 

Autor gola nie zmarnował swojej drugiej sytuacji podbramkowej w meczu z Wartą Poznań. Tym razem nie dał się powstrzymać ani obrońcom z Wielkopolski, ani Adrianowi Lisowi. Remis w Jastrzębiu-Zdroju! Petr Galuska zwieńczył efektowną akcję przeprowadzoną przez Kamila Jadacha. Zieloni sygnalizowali zagranie ręką, ale Kornel Paszkiewicz nie dał się przekonać do ich interpretacji zdarzeń.

GKS 1962 Jastrzębie coraz mocniej napiera na obronę poznaniaków. Przyjezdnych czeka prawdopodobnie skomplikowana końcówka pierwszej części spotkania.

Piłkarze są już w kwadransie poprzedzającym przerwę i Warta Poznań utrzymuje zdobyte wcześnie prowadzenie. GKS 1962 Jastrzębie już otrząsnął się po nieudanym początku meczu, ale pokonanie Adriana Lisa nie jest takim prostym zadaniem.

Tym razem Robert Janicki zabrał się za wykonanie rzutu rożnego. Centra kreatywnego pomocnika Warty Poznań została przechwycona przez podopiecznych Jarosława Skrobacza. Warta Poznań musiała z wysoką prędkością powracać na pozycje obronne.

Robertowi Janickiemu nie udało się uruchomić przyczajonego w polu karnym przeciwnika Gracjana Jarocha. Obok filigranowego napastnika Warty Poznań było dwóch obrońców, a to mocno utrudniało zadanie.

Petr Galuska wybiegł sam na sam z bramkarzem. Na plecach zawodnika GKS-u 1962 Jastrzębie znajdował się defensor, który skutecznie utrudnił wygranie pojedynku z Adrianem Lisem. Skończyło się na ostrzeżeniu dla Warty Poznań, ponieważ przeciwnik był blisko wyrównania.

Budzi się trafiona przez Mateusza Kupczaka drużyna z Górnego Śląska. Tomasz Boczek musiał wykazać się we własnym polem karnym i wybić dośrodkowanie wykonane w pełnym biegu przed dynamicznego Dawida Gojnego.

Mariusz Pawełek wyłapał piłkę kopniętą z rzutu wolnego. Doświadczony bramkarz nie miał równego sobie w powietrzu i nie pozwolił Warcie Poznań na strzelenie drugiego gola ze stałego fragmentu gry. Wyraźnie uskrzydleni prowadzeniem są przyjezdni z Wielkopolski.

Mateuszowi Kupczakowi nie zadrżała stopa i piłka po jego strzale z rzutu karnego znalazła się w bramce.

 

  

Gol! Strzelił Mateusz Kupczak. 

Zieloni objęli prowadzenie na stadionie w Jastrzębiu-Zdroju. Istotne trafienie zespołu z Poznania. Za wykonanie rzutu karnego zabrał się Mateusz Kupczak i choć Mariusz Pawełek wyczuł intencję strzelca, to nie zdołał obronić uderzenia. Było ono zbyt precyzyjne.

Będzie ogromna szansa na objęcie prowadzenia przez Wartę Poznań. Sędzia przyznał gościom rzut karny za zagranie ręką Damiana Tronta, który nieprzepisowo blokował podanie Roberta Janickiego.

Żółtą kartkę otrzymał Tomasz Boczek za ostre przewinienie. Sędzia szybko postanowił utemperować jednego z piłkarzy kartonikiem. Nie ma słownych napomnień.

Warta Poznań nie pozwoliła żadnemu z przeciwników na oddanie strzału po dośrodkowaniu spod chorągiewki. Po chwili futbolówka wróciła jednak w posiadanie podopiecznych Jarosława Skrobacza.

Dotychczas po jednej szansie na gola po obu stronach boiska, ale obu tych sytuacji podbramkowych nie można było nazwać stuprocentowymi. GKS 1962 Jastrzębie stara się nadać ton wydarzeniom na murawie wbrew sytuacji w tabeli i to on wywalczył premierowy korner.

Zafrasowane oblicze trenera Piotra Tworka. Po zaledwie kilku minutach meczu musiał wykorzystać jedną ze swoich roszad, a ponadto obawia się o stan zdrowia zmienionego z powodu kontuzji Jakuba Kiełba. Zieloni muszą się wcześnie przeorganizować, a szansę dostał Patryk Stępiński.

Pechowo rozpoczęło się to spotkanie dla Jakuba Kiełba. Boczny obrońca z Poznania doznał urazu i potrzebna jest pomoc medyczna. Wygląda to wszystko poważnie i może martwić trenera Piotra Tworka.

Drużyny organizują się do premierowych ataków po odmrożeniu ligi. GKS 1962 Jastrzębie już wybrał się sporą liczbą zawodników w pobliże bramki strzeżonej przez Adriana Lisa, jednak uderzenie z ostrego kąta zostało zablokowane.

Pierwszy gwizdek.

Piłkarze są gotowi do rozpoczęcia pierwszego starcia po blisko trzymiesięcznej przerwie bez meczów o punkty oraz sparingów.

Czy Warta Poznań wygra mecz w Jastrzębiu-Zdroju?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Wybrańcy trenera Piotra Tworka.

 

Zestawienie gospodarzy na zbliżające się spotkanie.

 

Tak trenowali gospodarze tydzień przed powrotem do walki o punkty.

 

ZOBACZ WIDEO: Krzysztof Simon nie wierzy w reżim sanitarny na stadionach. "Życzę powodzenia temu, kto będzie miał nad tym zapanować"

Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław)

Jastrzębianie mają dziewięć punktów mniej od najbliższego przeciwnika z Poznania i znajdują się w strefie barażowej. Przed przerwaniem rozgrywek zwyciężyli 3:2 z Radomiakiem. Zamierzają wysoko zawiesić poprzeczkę również podopiecznym Piotra Tworka.

Jarosław Skrobacz przed zderzeniem z poważnym kandydatem do awansu.

 

GKS 1962 Jastrzębie rzadko przegrywa na własnym stadionie. Domowy bilans podopiecznych Jarosława Skrobacza to sześć zwycięstw, trzy remisy oraz jedna porażka.

Konfrontacja poznaniaków z jastrzębianami w rundzie jesiennej zakończyła się rezultatem 1:1. Oba gole zostały strzelone z rzutów karnych. Warta prowadziła dzięki uderzeniu Roberta Janickiego, a w doliczonym czasie wyrównał Adam Wolniewicz.

Drużyna prowadzona przez Piotra Tworka wznowi walkę w Fortuna I lidze w Jastrzębiu-Zdroju.

 

Warta Poznań postara się odpowiedzieć dobrym wynikiem na zwycięstwo Stali Mielec. Drużyna prowadzona przez Dariusza Marca wyprzedziła Zielonych w tabeli dzięki pokonaniu 2:1 Miedzi Legnica w hicie 23. kolejki.

 

Warta Poznań spędziła blisko trzymiesięczną przerwę w rozgrywkach Fortuna I ligi na drugim miejscu w tabeli. Przed podopiecznymi Piotra Tworka konfrontacja na wyjeździe z GKS-em 1962 Jastrzębie.

>

    Komentarze (8)

    ×