Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Warta Poznań
6' Bartosz Kieliba 13' Mateusz Kupczak 43' Jakub Kuzdra 59' Jakub Kiełb 76' Łukasz Trałka 85' Krzysztof Danielewicz
GKS Tychy
57' Maciej Mańka 75' Jan Biegański 90+1' Łukasz Sołowiej 90+2' Łukasz Grzeszczyk
2:2

Warta Poznań zremisowała 2:2 z GKS-em Tychy, choć w ostatni kwadrans podstawowego czasu weszła z dwubramkową przewagą. Końcówka należała do zespołu z Górnego Śląska.

Żółtą kartkę otrzymał Łukasz Grzeszczyk za niesportowe zachowanie.

Gol! Strzelił Łukasz Sołowiej. 

GKS Tychy nie podłamał się niewykorzystaniem rzutu karnego. Po interwencji Adriana Lisa sunęły kolejne ataki na jego bramkę, a do remisu 2:2 doprowadził w doliczonym czasie obrońca Łukasz Sołowiej. Emocje do końca!

Doliczone cztery minuty do podstawowego czasu.

Końcówka z licznymi stałymi fragmentami gry dla przyjezdnych. Były dwa rzuty rożne, był jeden rzut wolny, ale popracowali Zieloni w pobliżu własnej bramki i nie dopuścili do strzału.

Nie ma gola! Łukasz Grzeszczyk! 

Potwornie gorąco zrobiło się poznaniakom, ale nie stracili gola z rzutu karnego. Łukasz Grzeszczyk nie pokonał bramkarza swojego byłego klubu. Adrian Lis przypomniał sobie o swoich wyczynach z początku sezonu i zatrzymał piłkę!

 

Żółtą kartkę otrzymał Krzysztof Danielewicz.

Rzut karny dla tyszan. Ogromna szansa na wyrównanie. Za faul żółta kartka dla Krzysztofa Danielewicza.

Poznaliśmy jedenastki, w których drużyny zakończą spotkanie. Chyba że ktoś zobaczy czerwoną kartkę. Z zaciekawieniem końcówce meczu przygląda się Podbeskidzie Bielsko-Biała, ponieważ od wyniku w Grodzisku Wielkopolskim zależy, jakiego rezultatu będą potrzebować w środę do awansu.

Żółtą kartkę otrzymał Łukasz Trałka za przerwanie faulem ataku tyszan.

Gol! Strzelił Jan Biegański. 

Piłka w bramce. Tym razem nie będzie czystego konta Adriana Lisa, a dzięki uderzeniu Jana Biegańskiego przyjezdni mają ponownie realną szansę na przywiezienie punktów z Grodziska Wielkopolskiego. Końcówka może być pasjonująca.

 

Piotr Tworek zarządza zespołem podobnie jak kilka dni temu w Sosnowcu. Ponownie wprowadził Mateusza Szczepaniaka za Łukasza Spławskiego. Ten drugi tym razem bez gola. Tymczasem około pozostał kwadrans podstawowego czasu. Przed momentem gracz z Tychów dał się złapać na spalonego.

Tymczasem zobaczyliśmy już po dwie zmiany w obu jedenastkach. Trener poznaniaków wzmocnił środek pola Krzysztofem Danielewiczem, a Robert Janicki zszedł z boiska z asystą przy golu Bartosza Kieliby.

 

  

Warta Poznań nie straciła gola w poprzednim meczu z Zagłębiem Sosnowiec i również w konfrontacji z innymi Trójkolorowymi zachowuje na razie czyste konto. GKS stara się odrobić stratę od około godziny, ale efektem tylko dwa uderzenia celne i to przeciętne.

Piotr Tworek postanowił dorzucić trochę mocy na skrzydła w swoim zespole. Pierwsza zmiana właśnie na boku drugiej linii, a Mariusz Rybicki będzie przyglądać się końcówce meczu z ławki rezerwowych.

Powoli mija czas po przerwie. Tylko kibiców jednego klubu ucieszy w pomeczowych relacjach taka wzmiana: wszystko co najważniejsze w Grodzisku Wielkopolskim wydarzyło się w początkowym kwadransie.

Żółtą kartkę otrzymał Jakub Kiełb za faul.

Żółtą kartkę otrzymał Maciej Mańka za faul. Pierwsze napomnienie dla zawodnika gości.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Mario Balotelli znów zaskoczył swoich fanów! Zupełnie nowa fryzura

Sędzia asystent zasygnalizował spalonego Łukasza Spławskiego i polecił arbitrowi głownemu przerwanie gry. Od rzutu wolnego GKS Tychy, a Warta Poznań przynajmniej zyskała czas na ustawienie się.

Zmienieni tyszanie praktycznie nic nie wnieśli w pierwszą połowę spotkania. Łukasz Moneta nie absorbował przeciwników swoimi rajdami, a były król strzelców ligi Szymon Lewicki niczym nie zajął Adriana Lisa. Nadzieja gości w zmiennikach.

Damian Kos dał zawodnikom sygnał do wznowienia rywalizacji. Wynik pokazuje dobitnie, która drużyna musi podjąć ryzyko i zorganizować się do brawurowego ataku.

GKS Tychy. Schodzi: Szymon Lewicki. Wchodzi: Dawid Kasprzyk.

GKS Tychy. Schodzi: Łukasz Moneta. Wchodzi: Kacper Piątek.

Trudna sytuacja przyjezdnych.

 

Warta Poznań zbudowała solidny kapitał.

 

Czy GKS Tychy wyrówna po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłkarze z A klasy mogą się poczuć jak w Ekstraklasie. Nowa szatnia robi wrażenie!

Pierwsza połowa zakończona. Prowadzi 2:0 Warta Poznań i jest to zaliczka zasłużona. Podopieczni Piotra Tworka piorunująco otworzyli spotkanie, a przewaga zbudowana w otwierającym je kwadransie była w zasadzie niezagrożona.

Żółtą kartkę otrzymał Jakub Kuzdra za faul. Pierwsze indywidualne napomnienie w meczu.

Ostatnie szanse na poprawienie rezultatu w pierwszej połowie. Po fragmencie meczu ze wskazaniem na tyszan Warta Poznań liczy na możliwość powiększenia prowadzenia.

Robert Janicki oraz Jakub Kiełb dzielą się stałymi fragmentami gry w drużynie z Poznania. Przed momentem ich rozegranie rzutu wolnego zakończyło się strzałem w lustro bramki. Konrad Jałocha musi utrzymywać przyjezdnych na powierzchni w tym meczu.

Adrian Lis wznowił grę od bramki po przeciągniętym dośrodkowaniu. Radzi sobie defensywa Warty Poznań, a priorytetem dla całego zespołu jest utrzymanie zaliczki do końca pierwszej części spotkania.

Nie ma nadmiernej agresji na boisku i dobrze. Damian Kos musiał podjąć na razie jedną istotną decyzję o przyznaniu Zielonym rzutu karnego.

Pierwsza celna próba tyszan i tym samym pierwszy egzamin dla Adriana Lisa. Już doświadczony bramkarz Warty Poznań nie dał się pokonać tym strzałem. Mierzył Łukasz Grzeszczyk.

Za zawodnikami pół godziny rywalizacji. W ostatnim fragmencie spotkania odrobina więcej spokoju. Warta Poznań wywalczyła to, co chciała dzięki huraganowej ofensywie na początku meczu. GKS Tychy z podciętymi skrzydłami.

W archiwum mamy nawet zdjęcie z tego okresu.

 

  

Dotychczas wyraźnie konkretniejsi podopieczni Piotra Tworka. 4:0 w strzałach celnych - to mówi wszystko. GKS Tychy potrzebuje kreatywności Łukasza Grzeszczyka, który zresztą ma za sobą epizod w Warcie Poznań.

Akcja tyszan zakończona strzałem, jednak niecelnym. Tylko ostrzeżenie dla poznaniaków, wśród których Adrian Lis. Właśnie bramarz Warty wznowił grę dalekim wykopem, a krótka akcja gospodarzy zakończyła się celnym uderzeniem.

Dwa stałe fragmenty gry wywalczone przez GKS Tychy na połowie przeciwnika, ale bez zagrożenia dla Adriana Lisa. W takim tempie tracenia goli skończy się pogromem przyjezdnych, więc potrzebują oni diametralnej poprawy.

Radość w obozie gospodarzy.

 

Tym razem Mateusz Kupczak przymierzył do bramki. 2:0 dla Zielonych.

 

  

Gol! Strzelił Mateusz Kupczak. 

Ponownie piłka w bramce tyszan. Za wykonanie rzutu karnego zabrał się Mateusz Kupczak, który w poprzednim meczu z Zagłębiem Sosnowiec nie wykorzystał jedenastki. Tym razem odpowiednia koncentracja, właściwe ułożenie buta i Warta Poznań ma już dwubramkową zaliczkę. Były drobne problemy, ale bez wpływu na lądowanie futbolówki w siatce. Nie minął nawet kwadrans pojedynku. Piorunujące otwarcie!

 

Warta Poznań ma możliwość podwojenia prowadzenia z rzutu karnego.

Kandydat do awansu na prowadzeniu.

 

Bartosz Kieliba i 1:0 dla Warty Poznań. Obrońca przydał się w polu karnym przeciwnika.

 

  

Gol! Strzelił Bartosz Kieliba. Asystował mu Robert Janicki. 

Drugi korner dla podopiecznych Piotra Tworka. Tak samo jak w poprzednim meczu z Zagłębiem Sosnowiec wykorzystali taki stały fragment gry do poprawienia rezultatu. Po dośrodkowaniu najlepiej zachował się Bartosz Kieliba i swoim uderzeniem zapewnił zaliczkę Zielonym. Wymarzone otwarcie podopiecznych Piotra Tworka.

GKS Tychy zaczął odpowiadać przeciwnikowi i znalazł się w pobliżu bramki strzeżonej przez Adriana Lisa. Akcja urwała się w pewnym momencie i sędzia Damian Kos nakazał wznowienie golkiperowi Warty Poznań

Jako pierwsza zorganizowała się do ataku Warta Poznań i to gospodarze wykonali premierowy rzut rożny. Po nim uderzenie celne, więc było gorąco, jednak Konrad Jałocha nie pozwolił sobie na przepuszczenie piłki do bramki na samym początku spotkania.

Początek konfrontacji na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim. Warta Poznań może zwiększyć presję na drużynach będących na miejscach premiowanym awansem, a GKS Tychy walczy o baraże.

Czy Warta Poznań wygra mecz z GKS-em Tychy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Wybrańcy trenera Piotra Tworka.

 

Ustawienie przyjezdnych.

 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: fatalna interwencja bramkarza i gol Polaka w lidze kazachskiej

Sędzia: Damian Kos (Gdańsk)

Poznaj najlepszych pierwszoligowców weekendowej kolejki.

 

 

GKS Tychy przegrał z Puszczą Niepołomice po pięciu meczach bez porażki.

 

GKS Tychy został pokonany w poprzednim meczu 0:1 przez Puszczę Niepołomice. Najlepsza na wyjazdach drużyna ligi zapewniła sobie komplet punktów strzałem Wiktora Żytka. Dobrze zaprezentował się również w środku pola Jakub Serafin.

Przed podopiecznymi Piotra Tworka konfrontacja z GKS-em Tychy, który pozostaje w grupie kandydatów do udziału w barażach o awans do PKO Ekstraklasy.

Zieloni wygrali poprzednie spotkanie 2:0 z Zagłębiem Sosnowiec. Do bramki oddali uderzenia Łukasz Spławski oraz Aleks Ławniczak. Adrian Lis spisał się dobrze między słupkami i zachował czyste konto.

Warta Poznań jest na trzecim miejscu w tabeli. W weekend drużyna prowadzona przez Piotra Tworka zdedukowała z pięciu do dwóch punktów stratę do wicelidera Stali Mielec, więc nadal ma szansę na bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy.

>

    Komentarze (7)

    ×