Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Oliver Jensen: Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność

Wojciech Jabłoński
Wojciech Jabłoński
- To był mecz wrestlingu - tak określił konfrontację z Chrobrym Głogów trener Wisły Płock, Oliver Jensen. Rzeczywiście, efektownych zagrań było jak na lekarstwo, a kluczem do zwycięstwa okazała gra siłowa.

Głogów dla każdej drużyny jest trudnym terenem. Nie chodzi tutaj tylko o żywiołowy doping kibiców, ale także o styl gry zawodników Chrobrego. Brakuje wśród nich techników-magików, a dominuje siła i walka. Pierwsze minuty spotkania pokazały, że nowe twarze w Wiśle Płock nie są przygotowane na takie zapasy. - Czasami jest po prostu niemożliwe zagrać dobrą piłkę ręczną. Stajesz naprzeciw zawodników, którzy muszą użyć innych środków, żeby wygrać mecz - tłumaczy trener Oliver Jensen. - Nasi przeciwnicy założyli z góry, że wykorzystają wszelkie środki, żeby nas pokonać. Nie obyło się także bez brzydkich zachowań -. FOJ ma tu z pewnością na myśli sytuację z końcówki spotkania, gdy Sabastian Rumniak został na wysokości głowy uderzony przez jednego z zawodników gospodarzy. Duńskiemu trenerowi puściły nerwy, za co on sam dostał karę dwóch minut.

Mimo stosunkowo podobnej ilości kar (16 min. - 14 min.), FOJ stara się przekonać, że jego podopieczni grali fair. - Ludzie, którzy nie widzieli meczu, mogą powiedzieć, że graliśmy równie nieczysto. Ale to zasługa sędziów. Dopatrywali się w naszej obronie tych samych nieczystych zagrań, co w obronie przeciwnika. Nie chodzi o to, że dostaliśmy tyle niezrozumiałych kar dwuminutowych. Trenujemy nad twardą obroną, lecz robimy to fair. Ale sędziowie tego nie dostrzegli -.

Mecz był twardy i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Kary dwuminutowe, czy to w jedną, czy w drugą stronę były mniej lub bardziej kontrowersyjne. Jednak na pewno nie jest to styl gry, który przypadł Nafciarzom do gustu. Jeszcze dwa lata temu poszliby na wymianę ciosów, ale widać, że Jensenowi nie o to chodzi. - Mam nadzieję, że trener drużyny przeciwnej uczy zawodników także gry w piłkę ręczną, bo inaczej martwię się o ich dalszy rozwój. Na nas trenerach spoczywa obowiązek zapewnienia rozwoju zawodnikom.

Duńczyk stara się znaleźć także plusy tej konfrontacji. - Z pewnością był to dla moich zawodników dobry trening walki. Trening okupiony kolejną kontuzją, tym razem Dimitria Kuzeleva, który pod koniec spotkania, utykając, poprosił o zmianę. Póki co nie wiadomo jak poważny jest uraz doświadczonego Rosjanina. Pierwszą ofiarą wspomnianego wyżej treningu był Lars Moller Madsen, który po urazie w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz z Chrobrym. Niektórzy z Nafciarzy po raz pierwszy posmakowali trochę polskiej, twardej piłki ręcznej. Ale przecież jeśli marzą o mistrzostwie, to muszą przygotować się na prawdziwą bitwę, a nawet wojnę.

Komentarze (27):

  • hd Zgłoś
    Czlowieku co ty piszes jacy pupile,wrecz pzreciwnie!!!:)Sila nie ma nic wspolnego z brutalnoscia! nie pisz ciagle o tym co bylo kiedys bo wlasnie ma juz nie byc tak jak kiedys tylko
    Czytaj całość
    lepiej:nowoczesniej i mniej brytalnie.O to chodzi.Niech druzyna wygrywa mecze argumentami sportowymi,a nie tylko silowo-brutalnymi!
    • Kibic CH G Zgłoś
      Do hd przypomnij sobie mecz w tamtym sezonie między Chrobrym i vive w Głogowie jak faulowali pupile wasi i co ciekawe po swoim faulu płakali.W żadnym zespole nie widzę żeby wszyscy grali
      Czytaj całość
      fair ,chyba że sędziowie karzą niesłusznie.Oglądam mecze w Niemczech i nie widzę tam tylko technikę ale też siłę.
      • wyjazdowicz Zgłoś
        Widze,ze tylko kibice Chrobrego nie rozumieja o co w tym wszystkim chodzi,a szkoda.
        Wszystkie komentarze (27)

        Komentarze (27)

          Wszystkie komentarze (27)
          PRZEJDŹ NA WP.PL