Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Henryk Rozmiarek: Oby już nikt nie odszedł

Piotr Wiszniewski
Piotr Wiszniewski
Środowy mecz w Pucharze Polski był dla gorzowskich szczypiornistów raczej dobrym sparingiem, niż faktyczną walką o awans. Na boisku można było ujrzeć kilka nowych-starych twarzy. Sporym zaskoczeniem był także brak najlepszego strzelca zespołu Wojciecha Gumińskiego.

- Jeszcze do wczoraj miałem jednego zawodnika więcej. Trenowaliśmy z nim obronę i atak. Dzisiaj okazuje się, że już go nie ma. Straciliśmy tylko czas na treningu. Oczywiście życzę mu jak najlepiej. Trafił w towarzystwo, w którym ciężko będzie mu się przebić. Chyba lepiej byłoby mu zostać i dograć rundę do końca. Zapracowałby jeszcze na nazwisko i rzuciłby trochę bramek. Za rywala będzie miał Tomczaka. Ot taki sobie "przeciętny" zawodnik - skomentował trener Henryk Rozmiarek.

W ramach zimowych przygotowań GSPR Gorzów Wlkp. nie miał zbyt wielu okazji do gry z przeciwnikiem. Pucharowy pojedynek z Wisłą Płock okazał się niezwykle cennym meczem przed ligowymi rozgrywkami. - Cieszę się, że doszło do takiego spotkania. Gdybyśmy chcieli zagrać turniej lub zaprosić Wisłę to pewnie by nie przyjechali. W planach mieliśmy sparingi z Legnicą. Tam trenerem jest pan Strząbała, który na dzień przed meczem stwierdził, że nie przyjedzie bo jest za daleko. Przez dwa tygodnie było blisko, ale dzień przed już zrobiło się daleko. Niestety trzeba to zaakceptować - powiedział szkoleniowiec GSPR-u.

Już w najbliższą sobotę gorzowianie w PGNiG Superlidze zmierzą się z Piotrkowianinem Piotrków Tryb. Będzie to jeden z najważniejszych pojedynków GSPR-u w walce o utrzymanie. - W sobotę powinien przyjechać zespół o zbliżonych umiejętnościach. Czy nasze wystarczą się okaże. Nie możemy tego meczu przegrać. Po porażce kończą się nawet teoretyczne szanse na utrzymanie. Jeżeli wygramy, dystans zmniejszy się do jednego punktu. Od tego meczu zależy co będzie dalej. Mogę zapewnić, że będziemy walczyć - dodał Rozmiarek.

Komentarze (7):

  • wef Zgłoś
    Niestety guma postąpił nieładnie. Gorzowianin powinien uciekac z tonąceg statku jako ostatni. Na dodatek trener dobrze mówi. w słabym GSPR bylby moze wyrozniajaca sie postacią.
    Czytaj całość
    Nastrlałby bramek, zaprezentowal sie dobrze w kilku meczach, a mysle ze jego wartosc znacznie wy wzrosła. Ma juz powołania do kadry B itp a tak poszedl do zagłębia, ktore wcale mocne w tym roku nie jest. Na skrzydla nie ma zawielkich szans.. na karne tez nie ma szans... zagra 5-10 minut to wszytko. Dla mnie to błędna decyzja. By juz taki jeden co mu sie w Gw nie podobało.. poszedł do Lubina złapał kontuzje i zaginął Klimczak było mu na nazwisko.
    • do gorzów Zgłoś
      święte słowa słięte słowa polegnie z kretesem...z kim on tu rywalizowac chce...w zagłębiu tomczak uchodzi za najlepszego zawodnika!poza tym to "stary wyjadacz" więc gdzie do rywalizacj
      Czytaj całość
      z nim jakis gumiński,ktory nie wiadomo ska się wział!bezpłciowa postać bramki tylko z ewentualnych karnych!poza tym zachował sie żenująco uciekając z gorzowa niczym szczur z tonacego okretu!wstyd chłopczyku wstyd!
      • gorzow Zgłoś
        przed meczem!!!!to po co te zagrywki .za chwile bedzie chcial wrocic moze w gorzowie sytuacja sie zmieni i tatus bedzie pierwszy lizal dupe aby mogl wrocic!!!jest za slaby na takie zagrywki a
        Czytaj całość
        byl potrzebny ze wzgledu na ledwo wybil sie w gorzowie a juz do innego klubu.dwa lata temu byla podobnie tez tatus mieszal.wtedy w gorzowie byla konkurencja i i tak by nie gral(jankowski).w tym roku na jego pozycji nie bylo zadnej konkurencji to gral(narzucal bramek z karnych i troche z kontry bo ktos musial)na skrzydlowego sie nie nadaje w lubinie polegnie z kretesem!!!!tatus zadluzony po uszy i kazda kasa sie przyda synusiowi nawet niewiele wiecejniz mial!!!zostanie szybko sprowadzony na ziemie.rozmiarek ma racje tak sie nie robi trzeba bylo odchodzic szybciej a nie dzien waska kadre.
        Wszystkie komentarze (7)

        Komentarze (7)

        PRZEJDŹ NA WP.PL