Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Kadetten nie wytrzymało tempa. "Gra była dla nas za szybka"

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Zawodnicy Vive Tauronu Kielce nie mają sobie równych w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Tym razem pokonali szwajcarskie Kadetten Schaffhausen różnicą aż dziewięciu trafień.

Zawodnicy Vive Tauronu Kielce realizują swój plan i są blisko osiągnięcia zamierzonego celu - wygrania grupy D. W 7. kolejce Ligi Mistrzów żółto-biało-niebiescy pewnie pokonali szwajcarskiej Kadetten Schaffhausen. Chociaż niekwestionowanymi faworytami spotkania byli kielczanie, goście tanio skóry nie sprzedali i szczególnie w pierwszej połowie pokazali się z bardzo dobrej strony.


- W pierwszej połowie mogliśmy zagrać lepiej, ale popełniliśmy za dużo błędów. Mieliśmy około pięciu, sześciu strat i to zaważyło na wyniku. Po przerwie było już zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim cieszy to, że zagraliśmy szybką piłkę ręczną i dzięki temu kontrolowaliśmy przebieg meczu - powiedział po zakończeniu spotkania zadowolony trener kieleckiej siódemki, Talant Dujszebajew.

W zgoła innych nastrojach byli przedstawiciele szwajcarskiego zespołu, choć jak sami mówili, wiedzieli, że o uzyskanie korzystnego wyniku na parkiecie przeciwnika będzie bardzo trudno. 

- Kielce są najlepszym zespołem w naszej grupie. Myślę, że to normalne, że wygrali ten mecz, ale uważam, że przegraliśmy za wysoko, bo aż dziewięcioma bramkami. Mieliśmy swoje szanse, mogliśmy osiągnąć lepszy rezultat, ale popełniliśmy za dużo błędów. Vive Tauron  jest za dobrym zespołem żeby nie wykorzystał błędów przeciwnika, kielczanie wyprowadzali kontry i zdobywali w ten sposób łatwe bramki - podsumował mecz szkoleniowiec Kadetten, Markus Baur.

Szwajcarzy byli bardzo zadowoleni ze swojej postawy w pierwszej części spotkania, po trzydziestu minutach gry mieli bowiem tylko dwie bramki straty do mistrzów Polski. 

- Nic mnie dzisiaj nie zaskoczyło, byli lepsi od nas. Może niewielkim zaskoczeniem była nasza dobra postawa w pierwszej połowie spotkania. Mieliśmy stratę tylko dwóch bramek i byliśmy w grze. W drugiej połowie gra była jednak dla nas za szybka, nie wytrzymaliśmy tempa. Po kwadransie kielczanie mieli już wysoką przewagę i nie było możliwości żebyśmy ją odrobili - powiedział trener gości.

Komentarze (5):

  • gutek1 Zgłoś
    Endriu nikt nie wiesza na nikim psów. Stwierdzamy tylko, co zapewne i Ty kolego po szalu zauważyłeś, że na kole było słabiutko. Niestety Musa to nie Julen i róznica jest, aż nad to
    Czytaj całość
    widoczna. Mecz wygrany, ale z mocniejszym przeciwnikiem takie koło mogłoby nam sie odbić czkawką.
    • endriu122 Zgłoś
      Trener gości ocenił porażkę swojego zespołu.Zawsze jest coś do poprawienia w grze drużyny a to wie najlepiej trener.Wieszanie psów po wygranym meczu na zawodnikach jest co najmniej nie
      Czytaj całość
      na miejscu.
      • EQ Iskra Zgłoś
        Musa w ataku gra bardzo źle. Nie łapie piłek, nie potrafi wepchnąć przeciwnika w pole bramkowe, często popełnia faule w ataku ze względu na swoją "słoniowatość". Chłopak powinien
        Czytaj całość
        się rozwijać, a niestety cofa się pod względem umiejętności gry w ofensywie. Jak tak dalej pójdzie to transfer Bartka na koło w Kielcach wcale nie jest wykluczony. Musa ze swoim stylem gry makabrycznie odstawał od szybkości reszty zespołu. Dodatkowo, gdy na środku jest Zorman, szybkość rozgrywania wzrasta znacząco, niż wtedy gdy rozgrywa Grzesiek.
        Wszystkie komentarze (5)

        Komentarze (5)

        PRZEJDŹ NA WP.PL