Najnowsze Wyniki/Kalendarz

Tomasz Strząbała: Płock nie odpuści

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
- Uważam, że mamy szanse wygrać w trzech meczach, ale to na pewno nie będzie łatwe - mówi Tomasz Strząbała przed rozpoczęciem rywalizacji w finale mistrzostw Polski.

Zawodnicy Vive Tauron Kielce i Orlen Wisły Płock zaczynają rywalizację o mistrzostwo Polski. Dla "żółto-biało-niebieskich" gra toczy się o dwunaste trofeum w historii klubu, a Nafciarze walczą o ósmy złoty medal. W ostatnich latach to jednak kielczanie zdominowali "Święte Wojny" i od roku 2009 wypuścili ze swoich rąk tylko jedno mistrzostwo kraju. Hegemonia siódemka z Kielc przełożyła się nie tylko na rozgrywki ligowe, ale także na Puchar Polski oraz Ligę Mistrzów. Od sezonu 2011/12 kielczanie pokonali Nafciarzy aż dwadzieścia dwa razy, ulegając swoim przeciwnikom tylko dwukrotnie. 

- Nie jestem dokładny w statystykach, wiem, że dużo meczów wygraliśmy ciągiem i rzadko zdarzało się żeby Wisła z nami wygrała. Czasami to uspokaja i żeby to za bardzo nie uspokoiło, to trzeba być bardzo mocno skoncentrowanym. Oni też już mają tego dość i na pewno będą chcieli zrobić wszystko by tę serię przełamać. Będą chcieli nam popsuć szyki, to to by im bardzo dużo dało w kwestii mentalnej. Dla nas byłoby to niebezpieczne, więc nie możemy sobie na to pozwolić - mówi Tomasz Strząbała, drugi trener Vive Tauronu Kielce.


Biorąc pod uwagę statystyki oraz sytuację kadrową niekwestionowanym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski są kielczanie. Wielu fanów piłki ręcznej jest zdania, że rywalizacja o złoto rozstrzygnie się już w trzech spotkaniach. Trener Strząbała przestrzega przed takim myśleniem. 

- Przerabialiśmy w przeszłości podobne sytuacje, gdy wszyscy mówili, że wygramy w trzech meczach. Fantastycznie byłoby dla naszej drużyny, gdyby udało nam się wygrać z Płockiem w trzech spotkaniach, bo wtedy mielibyśmy czas na spokojne przygotowanie do najważniejszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów - mówi trener i dodaje z przekonaniem - Znamy natomiast sytuacje z przeszłości, gdy w Płocku było sporo kontuzji i wszyscy mówili, że szybko wygramy. Wisła to taki zespół, który nawet gdyby miał grać w siedmiu czy ośmiu zawodników, to na pewno żadnego meczu nie odpuści. 

Tomasz Strząbała zaraz po wywalczeniu złotego medalu mistrzostw Polski w Płocku Tomasz Strząbała zaraz po wywalczeniu złotego medalu mistrzostw Polski w Płocku
Aby zdobyć mistrzostwo Polski trzeba wygrać aż trzy mecze, kluczowym starciem może być jednak pierwsze spotkanie, które odbędzie się w Kielcach. - Płocczanie zapewne już w sobotę rzucą wszystkie siły, bo to pierwszy mecz, a wiemy, że mają trochę mniej zawodników, więc będą starali się patrzeć jak my podejdziemy do tych spotkań - twierdzi Tomasz Strząbała - Na pewno będzie bardzo trudno, uważam, że w pierwszym meczu będą chcieli wywalczyć zwycięstwo. Jeżeli nie będą dawali rady i odpuszczą, to my też nie będziemy musieli iść na maksa do końca, musimy gospodarować siłami mądrze. Uważam, że mamy szanse wygrać w trzech meczach, ale to na pewno nie będzie łatwe. Płock zrobi wszystko by to tak nie wyglądało.

W tym sezonie pojedynki kielecko-płockie odbyły się trzy razy i we wszystkich zwycięstwa odnieśli podopieczni duetu Talant Dujszebajew - Tomasz Strząbała. Ostatni z tych meczów miał miejsce w Warszawie, w finale Pucharu Polski. Nafciarze bardzo mocno postawili się siódemce z Kielc. Jeszcze na kilkanaście minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego prowadzili dwiema bramkami i wydawało się, że wreszcie przerwą hegemonię zespołu z województwa świętokrzyskiego. Kielczanie jednak wrzucili trzeci bieg i nie pozostawili złudzeń swoim odwiecznym rywalom. Z powodów zdrowotnych Tomasz Strząbała nie mógł być obecny na meczu, ale zarówno spotkanie, jak i dekorację oglądał w telewizji. - Gdy Płock wychodził po odbiór drugiego miejsca z szatni, to widać było, że są zabici i mają dość piłki ręcznej. Teraz musimy zachować spokój, od tamtego momentu minęło sporo czasu i mogli się odbudować - mówi trener. 

Vive powiększy swoją kolekcję o kolejny złoty medal mistrzostw Polski?

Komentarze (1):

Komentarze (1)

×
PRZEJDŹ NA WP.PL