Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Materiały prasowe / SPR STAL MIELEC

Gwardia - Stal. Trzecie podejście również nieudane, przełamanie opolan

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
SPR Stal Mielec znów nie znalazła sposobu na pokonanie KPR Gwardii Opole. Spotkanie 18. kolejki PGNiG Superligi zakończyło się zwycięstwem opolan 33:27.

Nim obie ekipy przystąpiły w Opolu do drugiego ligowego starcia w sezonie 2016/2017, przed dwoma tygodniami mierzyły się ze sobą w 1/8 finału Pucharu Polski. Przetrzebieni urazami mielczanie postawili wtedy Gwardii bardzo zacięty opór, przegrywając jedynie 27:29. W październikowym meczu PGNiG Superligi ulegli natomiast opolanom aż 23:31. Za trzecim razem przebieg pierwszej części gry zwiastował, że rywalizacja będzie układać się według scenariusza z niedawnej potyczki pucharowej.

Szczypiorniści z Opola nie mogli znaleźć przed przerwą recepty na ruchliwego środkowego Ołeksandra Kirilenko, który regularnie zdobywał bramki niekonwencjonalnymi rzutami z podłoża. Właściwie w pojedynkę trzymał on ciężar gry ofensywnej Stali w pierwszej połowie. Jego siedem trafień wystarczyło jednak do tego, by mielczanie wciąż na półmetku mogli myśleć o wywiezieniu z Opolszczyzny kompletu punktów.

Gwardziści, jak już zdążyli do tego przyzwyczaić, razili w pierwszych 30 minutach przede wszystkim mocnymi rzutami z drugiej linii. Na początku nieuchwytny dla gości był Antoni Łangowski, którego z czasem zastąpili gracze występujący na prawej połówce: Przemysław Zadura i Ignacy Bąk. To głównie dzięki ich popisom gospodarze schodzili do szatni z prowadzeniem 15:13.

Przebieg drugiej połowy w dużym stopniu przypominał natomiast scenariusz gry po przerwie podczas ligowej konfrontacji w Mielcu. Podobnie jak na Podkarpaciu, zdecydowanie dominowała w niej jedna drużyna - Gwardia. Rozpędzonych opolan bezpośrednio starał się powstrzymać grający trener Stali, bramkarz Krzysztof Lipka, ale jego wejście na boisko nie pozwoliło odmienić losów widowiska.

Podopieczni Rafała Kuptela szybko odskoczyli na 17:13 i nie spuścili z tonu aż do ostatniego gwizdka. Ich poczynania wraz z biegiem czasu coraz mocniej napędzała znakomita postawa golkipera Adama Malchera, pozwalająca wyprowadzać kolejne szybkie ataki, wykańczane między innymi przez Łangowskiego i Zadurę.

Ekipę z Mielca nosił Paweł Wilk razy kilka, ale jego siedem trafień nie zdało się na wiele. Gwardia dopisała do swojego konta cenne 3 punkty i powiększyła przewagę nad Stalą w tabeli Grupy Pomarańczowej aż do 12 "oczek". Opolanie zatarli również złe wrażenie po dwóch ostatnich bolesnych ligowych porażkach (21:39 z Orlen Wisłą Płock i 20:23 z Meblami Wójcik Elbląg).

KPR Gwardia Opole - SPR Stal Mielec 33:27 (15:13) 

Gwardia: Malcher, Zając - Łangowski 7, Zadura 5, Lemaniak 4, Bąk 3, Mokrzki 3, Morawski 3 (2/3), Siwak 3, Adamski 2, Jankowski 2, Tarcijonas 1, Stańko
Karne: 2/3
Kary: 8 min. (Jankowski, Lemaniak, Łangowski, Morawski - po 2 min.)

Stal: Wiśniewski, Lipka - Kirilenko 10, Wilk 7 (3/3), Miedziński 3, Chodara 2, Krupa 2, Dementiew 1, Kłoda 1, Krępa 1, Basiak, Janyst (0/1), Krygowski, Kubisztal
Karne: 3/4
Kary: 10 min. (Miedziński - 4 min., Dementiew, Krępa, Kubisztal - po 2 min.)

Sędziowie: Korneliusz Habierski, Grzegorz Skrobiak (Głogów)
Widzów: 400.

PGNiG Superliga

#DrużynaMZPZpkPpkBramkiPkt
1.Orlen Wisła Płock1111000322:23133
2.PGE VIVE Kielce1110100380:25330
3.NMC Górnik Zabrze119200316:28127
4.KPR Gwardia Opole116610316:30023
5.KS Azoty Puławy117301319:28822
6.Energa MKS Kalisz116500293:30118
7.Sandra Spa Pogoń Szczecin115600290:31315
8.Zagłębie Lubin114700297:32712
9.Torus Wybrzeże Gdańsk114700272:32212
10.Chrobry Głogów113701286:30310
11.Piotrkowianin Piotrków Tryb.113800297:3099
12.MMTS Kwidzyn113800259:3049
13.Grupa Azoty Tarnów112810260:3308
14.SPR Stal Mielec1111000268:3233

 

ZOBACZ WIDEO Natalia Partyka: medale paraolimpijskie już mam, czas na medal IO zawodowców

Czy KPR Gwardia Opole zakończy zmagania w Grupie Pomarańczowej na 3. miejscu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • DRadek Zgłoś
    A więcej zdjęć z meczu znajdziecie tu >>>>>> https://www.facebook.com/ksgwardiaopole/
    • sreberko Zgłoś
      https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1831804540412435&set=a.1700359526890271.1073741831.100007487198174&type=3&theaterpolecam zdjęcie, które udostępnił Marcin Miedziński.
      • Liton Zgłoś
        Oj Radek, Radek... Jakie Ty masz wąski sposób myślenia... Nie dziw się, że udział Gwardii w Lidze Zawodowej boli kibiców niektórych klubów. Dobrze wiesz, że udział klubu z Opola w
        Czytaj całość
        lidze jest szyty grubymi nićmi. Klub zbudowany został na gruzach tego co było w poprzednim sezonie, a co było wszyscy wiemy. Było tak dobrze, że zawodnicy składali protest w ZPRP i Superlidze, żeby Gwardia oddała im kasę i nie mogła wziąć udziału w rozgrywkach. Jedne kluby musiały wszystkie zaległości spłacić lub podpisać ugody, a klub z Opola po prostu powołał nowy klub odcinając się od zobowiązań, pomimo tego, że korzysta z prawie identycznego herbu, tej samej nazwy, strony internetowej, facebooka, co poprzedni klub. Ponadto nie odcina się od historii, tylko od długów, co jednoznacznie wskazuje po co zrobiono ten zabieg. To jest największym przekrętem w polskiej piłce ręcznej w ostatnich latach. Piszesz o poziomie sportowym. Ok, tylko jak ten poziom sportowy został osiągnięty? Gdyby Gwardia musiała spłacić jednorazowo, bądź spłacać zaległości zgodnie z harmonogramem ustalonym z zawodnikami to widziałbyś poziom sportowy najsłabszego zespołu w lidze. Dzięki jawnemu przekrętowi Gwardia jest tam gdzie jest, a Twoje pisanie o udowodnieniu czegokolwiek na parkiecie sprowadza się do sposobu zbudowania zespołu za pieniądze, które powinny iść na spłatę długów, a nie na bieżące wydatki. Opole zostawiło byłych zawodników na lodzie, bez obowiązku spłaty długów, co oznacza, że moralnie ten klub nie może budzić szacunku. Jeżeli po coś powstała Liga Zawodowa to właśnie po to, aby takie patologie eliminować. Niestety przyzwolenie na takie działania może prowadzić do kolejnych patologii w przyszłości, a to z zawodowstwem nie ma nic wspólnego. Rozumiałbym, gdyby długi powstały, a klub zobowiązał się do ich spłaty. Obniża wtedy poziom sportowy, przez trzy lata wychodzi na prostą i jest "czysty". Teraz chcesz porównywać poziom sportowy klubu, który zaczyna budować budżet mając 0 zł na koncie przez przekręt, z klubem który spłaca zobowiązania i zaczyna z milionem na minusie, pomimo tego, że ich budżety na starcie powinny mieć porównywalne zadłużenie. To chyba oczywista zależność, więc porównanie poziomu sportowego sprowadza się do magicznego zniknięcia Gwardii 1 mln zadłużenia (taką wysokość długu podawały opolskie media), przez co kibiców z Mielca, czy Szczecina, których kluby spłacają swoje zobowiązania ma prawo to bulwersować.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        PRZEJDŹ NA WP.PL