Najnowsze Wyniki/Kalendarz
PAP

Tałant Dujszebajew: W sporcie nie może być wojny

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Vive Tauron wygrał z Orlen Wisłą 25:24 w pierwszym meczu finałowym o mistrzostwo Polski. To był jeden z najbardziej wyrównanych pojedynków na linii Kielce-Płock w ostatnich miesiącach.

Trzydzieści cztery minuty kar, szesnaście po stronie gospodarzy, osiemnaście na koncie gości. Dwie czerwone kartki - po jednej dla każdego zespołu. Pierwsze spotkanie o złoto mistrzostw Polski było przepełnione ogromną walką, chęcią zwycięstwa, niezwykłą ambicją i zaangażowaniem.

Po sześćdziesięciu minutach gry lepsi o jedno trafienie okazali się szczypiorniści Vive Tauronu Kielce i to oni są w zdecydowanie lepszej sytuacji przed rewanżem. Zaliczka w postaci jednego trafienia nie jest duża, ale kielczanie przede wszystkim mają przewagę mentalną, a i mecz przed własną publicznością, to coś zupełnie innego niż na terenie odwiecznego rywala. 

- Bardzo szanuję moich chłopaków, walczyli jak lwy. W piłce ręcznej nie może być wojny, bo to jest tylko sport. To nie ma być bójka jednego zawodnika z drugim, ale sportowa walka - podkreślał po spotkaniu trener kielczan Tałant Dujszebajew i skierował do fanów specjalny apel: - Proszę wszystkich naszych kibiców, żeby w sobotę o godzinie czternastej Hala Legionów była pełna. Żeby jeszcze przed meczem moi zawodnicy poczuli, że całe województwo świętokrzyskie i całe Kielce stoją za nami. Musimy wygrać tę ligę - dla nas, dla was i dla całego regionu. 

Jeśli kielczanie pokonają Nafciarzy, będą mogli po raz pierwszy od ośmiu lat świętować mistrzostwo Polski na własnym parkiecie. Ostatni tytuł wywalczyli bowiem w Hali Legionów w 2009 roku. Później w Kielcach świętowali już tylko zdobycie Pucharu Polski - raz, w 2012 roku. 

- Mamy bardzo niewygodny wynik - wygraliśmy tylko jedną bramką i w trakcie sześćdziesięciu minut będziemy potrzebowali pomoc każdej osoby, która przyjdzie na mecz - żeby dopingowali od pierwszej do ostatniej sekundy - apeluje szkoleniowiec.

ZOBACZ WIDEO Horror w Płocku. Kulisy finału PGNiG Superligi

Czy Orlen Wiśle Płock uda się wygrać w Kielcach i przerwać passę Vive Tauronu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (4):

  • Maxi-King 102 Zgłoś
    Talant...to ten co lubi uderzać poniżej pasa....:)
    • kvc30 Zgłoś
      Faktycznie walka była na całego, twardo i momentami na granicy brutalności - tyle, że z obydwu stron. Że ucierpiał akurat lijewski- tak się złożyło, mógł ucierpieć ktoś inny tak z
      Czytaj całość
      kiec jak i wisły - okazji nie brakowało. Szanse kielc są zdecydowanie większe choć nie przesądzili w płocku o wyniku dwumeczu a i tak też mogło być bo wygrywali nawet 4 bramkami. Jedno co wiadać to choć kielce mają drużynę silniejszą od wisły to jednak ta drużyna się mocno starzeje - Szmal / choć wczoraj super/, Jurecki, Jurkiewicz, Zorman, Lijewski, Bielecki - widać po nich lata gry i trudy sezonu. - to nie ci sami zawodnicy co 2-4 lata temu. Z drugiej strony - co też prawda - takich graczy wisła może kielcom zazdrościć. Problemem wisły jest z kolei karuzela składu - jak ktoś nowy nic ciekawego nie zaprezentuje to jest za słaby i odchodzi , jak się wybije to też odchodzi tyle że do silniejszego zespołu - Żytnikow, Coralles, itd. Do tego od czasu Syprzaka, żaden wychowanek nie osiągnął europejskiej klasy a to już parę lat minęło.
      • Marco Polo Zgłoś
        Apele o przybycie zbędne, hala w 100 % będzie zapełniona kibicami .Wszak to ostatni decydujący mecz w sezonie, na który czekamy od dawna. Szanse na najwyższe miejsce na podium mniej
        Czytaj całość
        więcej równe. Atutem Vive własny parkiet.
        Wszystkie komentarze (4)

        Komentarze (4)

        ×
        PRZEJDŹ NA WP.PL