Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Mikael Appelgren (Szwecja)Getty Images / Alex Grimm / Na zdjęciu: Mikael Appelgren (Szwecja)

ME 2018: bolesna porażka Chorwatów, Serbowie uratowani przez Szwedów

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Losy wszystkich drużyn rywalizujących w grupie A zależały od spotkania Chorwatów ze Szwedami. O zwycięstwie zawodników z Bałkanów marzyli Islandczycy, za Skandynawów kciuki ściskali Serbowie. Skończyło się zwycięstwem "Trzech Koron" 35:31.

W pierwszym wtorkowym spotkaniu Serbowie pokonali Islandczyków 29:26. To było jednak słodko-gorzkie zwycięstwo, bo aby awansować do kolejnej rundy potrzebowali wygranej czterema trafieniami. Zabrakło im więc jednej bramki i musieli drżeć o wynik pojedynku Chorwatów ze Szwedami. 

Wydawało się, że nic nie będzie w stanie zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Nie wyobrażali sobie tego z pewnością kibice, którzy w liczbie ponad jedenastu tysięcy gorąco dopingowali swoich reprezentantów w Splicie. Stawka była jasna - zwycięstwo dawało Chorwatom awans z pierwszej lokaty i zabranie do kolejnej rundy kompletu punktów. Porażka sprawiała z kolei, że to Szwedzi do następnej fazy zabierali ze sobą cztery oczka (wygrana Skandynawów wyrzucała z turnieju Islandczyków i oznaczała niejako skasowanie ich wyników). 

Ku ogromnemu zaskoczeniu publiczności to nie podopieczni Lino Cervara, ale gracze "Trzech Koron" szybciej ruszyli do ataku. Tak naprawdę wyrównane było jedynie pierwsze siedem minut. To wtedy też po raz ostatni na tablicy wyników widniało prowadzenie Chorwatów (4:3). Później szaleć w ataku zaczął Niclas Ekberg - (Szwedzi rzucili sześć bramek z rzędu, a aż cztery z nich były autorstwa 29-letniego skrzydłowego) - a gospodarze byli bezradni. 

Po takim ciosie gracze Hrvatskiej nie potrafili się podnieść. Przede wszystkim  nie radzili sobie z doskonałą, twardą i niezwykle szczelną defensywą Skandynawów i byli cieniem samych siebie z dwóch poprzednich meczów w turnieju. Niemal nie istniała ich druga linia, skrzydłowi byli niewidoczni, a o wyprowadzaniu kontrataków nie było nawet mowy. 

ZOBACZ WIDEO Co się stało z Vive Kielce? "Ten zespół miał grać fantastycznie"

Efekt? Przewaga Szwedów bez większych problemów utrzymywała się na poziomie pięciu trafień. Chorwaci mogli mieć tylko nadzieje, że powtórzy się scenariusz z ich pojedynku z Islandczykami i po przerwie, to oni będą dyktowali tempo meczu. 

Tak się jednak nie stało - już na początku drugiej połowy gracze Kristjana  Andressona powiększyli swoje prowadzenie i dali jasny sygnał - będziemy walczyli do końca. Chorwaci robili wszystko, by zmniejszyć straty, ale szło im to ze zmiennym szczęściem - problemem przede wszystkim był brak pomysłu na grę w ofensywie i kompletnie rozsypane szyki w defensywie. Gospodarze musieli się spieszyć, za to Szwedzi każdą akcję mogli rozgrywać ze stoickim spokojem. Czas działał na ich korzyść. 

Hrvatska nie zdążyła zniwelować strat. Dramatycznie bolesna porażka stała się faktem. Szwedzi objęli pierwsze miejsce w tabeli i do kolejnej rundy awansowali z kompletem punktów, Chorwaci spadli na drugą lokatę, a z dalszego udziału mogli cieszyć się Serbowie. Rywalizacja na mistrzostwach Europy zakończyła się jednak dla Islandczyków. 

ME 2018, 3. kolejka, grupa A:

Chorwacja - Szwecja 31:35 (12:17)

Chorwacja: Stevanović, Pesić - Mihić, Stepancić 2, Kopljar 5, Vori 1, Gojun, Horvat 4, Karacić 4, Buntić, Mandalinić 4, Strlek 1, Cupić 7, Musa 1, Mamić, Cindrić 2
Karne: 8/10
Kary: 8 min. (Gojun, Karacić, Buntić, Musa - po 2 min.)

Szwecja: Palicka, Appelgren - Henningsson 2, Jeppson 5, Darj , Tollbring 3, Ekberg 4, Wanne, Pettersson, Jakobsson 2, Lagergren 6, Gottfridsson 4, Zachrisson 2, Nielsen 5, Nilsson 1
Karne: 1/1
Kary: 10 min. (Jakobsson - 4 min., Darj, Gottfridsson, Nielsen - po 2 min.)

ME 2018, grupa A

#DrużynaMZRPBramkiPkt
1.Szwecja320189:824
2.Chorwacja320192:794
3.Serbia310276:882
4.Islandia310274:822

Czy Szwedzi zdobędą medal mistrzostw Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (8):

  • Osiedle Czaszki Zgłoś
    Sędziowie z Czech pomagali jak mogli gospodarzom, a przynajmniej 4 z 10-ciu rzutów karnych podyktowanych dla Chorwacji to kapelusz i gwizdanie po gospodarsku :) Niestety mimo najszczerszych
    Czytaj całość
    chęci nie udało im się wypaczyć wyniku.Szczególnie aktywny na tym polu był ten grubszy - starszy sędzia :) Nie zauważył nawet bramki strzelonej przez Jacobsena z kontry i dopiero protesty Szwedów i powtórki wideo zadecydowały o uznaniu gola :)
    • Grzymisław Zgłoś
      Mecz mógł się podobać, a wynik to sensacja. Szwedzi byli niesamowici w ataku, a Chorwaci, na czele z bramkarzami, zupełnie sobie nie poradzili. Tempo gry Szwedów i ich nieprawdopodobna
      Czytaj całość
      skuteczność, sprawiły, że pokonaliby tego dnia każdego. Nie wiem, czy to jeszcze powtórzą, bo w pierwszych dwóch meczach było znacznie gorzej, ale tym zwycięstwem otworzyli sobie drogę do medalu. Andresson jest dla mnie nową trenerską gwiazdą, jak kiedyś był Gudmundsson, może jeszcze nie taką, jak Dagur Sigurdsson, ale wszystko przed tym bardzo młodym trenerem. Co ciekawe u Szwedów nie zachwycają w ataku skrzydłowi, a przy takim bogactwie na tej pozycji(wszyscy 4 grają w 4 najmocniejszych niemieckich klubach ostatnich lat!) można spokojnie pokusić się o stwierdzenie, że mają jeszcze rezerwy! Szwecja-Norwegia w finale? Prawie niemożliwe, ale może chociaż uda się z Duńczykami. Najdzikszy slugfest w dziejach bardzo prawdopodobny. Chorwaci nie pomogli Islandczykom, ale przede wszystkim sami zrobili sobie mocno pod górkę. Jedyne, co im się udało, to zniwelować straty w ostatnich kilku minutach. 4 bramki to i tak dużo, ale w razie wygranej z Francją i porażki Szwedów z mistrzami świata(jeśli wszyscy pokonają Norwegów), będzie to mieć znaczenie. Przewaga zwycięzców osiągała nawet 9 bramek, co niemal na pewno oznaczałoby mocno negatywny bilans bramkowy w bezpośrednim starciu.Ten wynik to milowy krok naprzód dla reprezentacji Szwecji. Gdyby nie wygrali, w II fazie byliby bez punktów na starcie. Tak mają 2 wygrane i presja na słynniejszych rywalach. Do tego mecz z Białorusią, choć to naprawdę godny szacunku przeciwnik , zapowiada się stosunkowo łatwo, jak na taki etap rozgrywek.
      • into the vortex Zgłoś
        Kapitalny mecz Szwedów, może to oni są czarnym koniem tego turnieju. Od 2-3 lat pisze się o nich jako o przyszłych mistrzach i może właśnie zaczyna się ich wielki powrót na salony.
        Czytaj całość
        Wczoraj zagrali kosmos, kontrolowali cały mecz. Ciekaw jestem meczu Szwedów z Norwegami. Chorwaci zaś są pod ścianą, przy niesprzyjających okolicznościach to nie mogą sobie już na żadne potknięcie pozwolić. Pasjonująco zapowiada się walka w II fazie.
        Wszystkie komentarze (8)

        Komentarze (8)

        PRZEJDŹ NA WP.PL