Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Lino CervarGetty Images / Martin Rose / Na zdjęciu: Lino Cervar

ME 2018: dramat gospodarzy. Chorwaci odpadli z walki o medale

Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Reprezentanci Chorwacji przegrali w ostatnim spotkaniu fazy zasadniczej z Francuzami 27:30, co oznacza, że nie awansowali do najlepszej czwórki turnieju.

Wygrana Norwegów ze Szwedami, chociaż bolesna dla zwycięzców, sprawiła, że Francuzi mogli odetchnąć z ulgą - ich awans do najlepszej czwórki turnieju stał się faktem. W perspektywie mieli pojedynek z gospodarzami turnieju przed dwudziestotysięczną publicznością, więc to była dla nich dobra wiadomość. 

Chorwaci stali natomiast przed swoim "być albo nie być". Im gracze Berge'a też jednak nieco ułatwili zadanie - awans do strefy medalowej dawał im nawet remis. 

Gospodarze zaczęli bardzo sprawnie - przede wszystkim dobre otwarcie zaliczył Luka Cindrić i widać było, że cała drużyna jest niezwykle zmotywowana. Podczas, gdy Francuzi atak opierali głównie na rzutach Diki Mema z drugiej linii, Chorwaci starali się nieco bardziej urozmaicić ofensywę i wykorzystać też skrzydłowych. Gra była jednak bardzo wyrównana - mimo pewnego awansu Trójkolorowi ani przez chwilę nie odpuszczali. 

Z Chorwatów jakby zaczęło schodzić powietrze. Les Blues rozkręcali się z minuty na minutę, a po dobrym początku szczypiornistów z Bałkanów pozostawały już tylko wspomnienia. Rywale zaczęli ich po prostu przytłaczać. Gospodarze popełniali błędy, a francuscy zawodnicy bezlitośnie to wykorzystywali. Jedna seria, druga seria, trzecia seria i nagle podopieczni Didiera Dinarta prowadzili sześcioma trafieniami. Wyprowadzali kontrę za kontrą i wprawiali w osłupienie chorwacką publiczność. Kibice nie wiedzieli, co się dzieje, a Francuzi ze stoickim spokojem kontrolowali przebieg starcia. 

ZOBACZ WIDEO: Mecz, jakiego nie było. PGE Vive Kielce zagra w Dubaju o pół miliona dolarów

Przez pierwszych dziesięć minut drugiej połowy gra toczyła się system bramka za bramkę. Obie ekipy poszły na wymianę ciosów, więc na tablicy wyników cały czas utrzymywała się oscylująca wokół pięciu-sześciu bramek przewaga Trójkolorowych. W czterdziestej minucie Chorwaci zmienili jednak system - dwa trafienia na ich konto, jedno na konto Francuzów. Straty zaczęły topnieć. Zaczęła się walka z czasem. 

Na nieco ponad siedem minut przed końcową syreną gracze Lino Cervara zbliżyli się do rywali na jedno trafienie. Romain Lagarde i Luka Karabatić zdołali jednak oddalić widmo porażki od swojej ekipy i po ich rzutach Trójkolorowi znów odskoczyli. Chorwaci walczyli do końca, ale pościg nie przyniósł skutku. Katastrofa stała się faktem - gospodarze odpadli z walki o medale. 

ME 2018, runda zasadnicza:

Chorwacja - Francja 27:30 (13:19) 

Chorwacja: Alilović, Stevanović - Mihić, Marić 2, Stepancić 1, Kopljar 4, Vori, Gojun, Karacić, Mandalinić 1, Strlek 6, Cupić 5, Musa, Mamić 5, Cindrić 3
Karne: 3/3
Kary: 6 min. (Gojun - 4 min., Musa - 2 min.)

Francja: Gerard, Dumoulin - Remili 6, Lagarde 2, Mem 3, N. Karabatić 2, Mahe 5, Abalo 1, Sorhaindo 1, Guigou 4, L. Karabatić 3, Claire, Dipanda 2, Porte 1, Tournat, Caucheteux
Karne: 2/3
Kary: 10 min. (Dipanda - 4 min., Remili, N. Karabatić, L. Karabatić - po 2 min.)

ME 2018, grupa I

#DrużynaMZRPBramkiPunkty
1.Francja5500156:13010
2. Szwecja5302136:1276
3.Chorwacja5302147:1386
4.Norwegia5302152:1446
5.Białoruś5104128:1462
6.Serbia5005131:1650

Czy Francuzi wygrają mistrzostwa Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (7):

  • Grzymisław Zgłoś
    Nie rozumiem porównań porażki Chorwatów po walce do historycznej klęski Polaków sprzed 2 lat. Wtedy reprezentacji Polski wystarczała przegrana bodaj 3-ema bramkami, a zostali
    Czytaj całość
    zmasakrowani. Tutaj Chorwaci musieli wygrać, a przynajmniej zremisować, nie mieli żadnego marginesu błędu. Nie byli zespołem lepszym od Francji. Mam wrażenie, że jak zwykle w ich meczach zadecydowała obrona Francji. Chorwaci mogą radzić sobie z każdą inną obroną, a sami swoimi ponadwumetrowymi obrońcami zatrzymywać np. reprezentacje z północy, rzucające dużo z podłoża. Jednak francuska defensywa zwykle ma jakiś patent na atak Chorwatów. Tak też było i tym razem. W przeciwieństwie do Szwedów, Chorwaci nie rzucali źle. Skuteczność samych rzutów mieli fajną. Lecz rzutów było bardzo mało. Szukali dobrych pozycji, ale często kończyło się to stratą. To był ten czynnik, który przesądził, że nie dało się pokonać mistrzów świata.Gospodarze powrócili z sześciu bramek straty, nawet na jedną. Wtedy bramkę, która mocno podłamała zawodników trenera Cervara, zdobył Romain Lagarde. Młody zawodnik, którego kwalifikacja do ostatecznego składu(po kontuzji N'Guessana) wynikała z licznych kontuzji wśród praworęcznych rozgrywających, zaliczył trafienie, które mocno wpłynęło na ostateczne rozstrzygnięcie. Chorwaci może mieli wsparcie sędziów we wcześniejszej fazie, ale nie przeciwko Francuzom. Odpadli z walki o medale bardzo pechowo i niekoniecznie zasłużenie. Wszak Szwedzi przegrali w turnieju mecz więcej, w wyniku szczęśliwego układu innych wyników w I fazie grupowej.Chorwaci bez Domagoja Duvnjaka źle nie grali. Zabrakło minimalnie, zabrakło 1 bramki do półfinału(w meczu z Norwegami, gdy mieli 4-bramkową przewagę, nie trafili choćby raz w ostatnich 5 minutach...). Klęskę poniósł wracający po latach do kadry Cervar, zawiedli gracze wracający po przerwie do reprezentacji - Alilović, Vori, Buntić, także wg mnie Karacić. 5-6. miejsce to jest klęska. Dla Chorwatów liczyło się tylko złoto. Byłby to ich pierwszy tytuł mistrzów Europy. Mają już złoto z IO i MŚ. Z najtrudniejszych do wygrania mistrzostw - jeszcze nie.
    • Cbc Zgłoś
      "Berge'a"? Co to za ortograficzny koszmarek? Kto pisze te artykuły? Redakcja SF powinna wysyłać swoich "redaktorów" na dyktanda, żeby mogli oni poprawić swój warsztat, bo czytać się
      Czytaj całość
      tych artykułów nie da. "Berge" odmienia się jak "Klose" - więc "gracze Bergego" jest formą poprawną.
      • gonzo22 Zgłoś
        Cupic Strlek, Kopljar. Wciąż gra opiera się na starszych doświadczonych gwiazdach. Zabrakło Djuwniaka. Jak widać także na Bałkanach mimo ogromnej popularności ręcznej i mnóstwa
        Czytaj całość
        zawodników rozjeżdżających się po Europie młodych bardzo zdolnych jak na lekarstwo. Pojawia się na sezon a potem gdzieś znika, gra przeciętnie. Na pewno poziom tych przeciętnych jest zdecydowanie wyższy niż u nas więc i reprezentacje w sumie grają lepiej.
        Wszystkie komentarze (7)

        Komentarze (7)

        PRZEJDŹ NA WP.PL