Najnowsze Wyniki/Kalendarz
Piłka ręcznaWP SportoweFakty / Piłka ręczna

I liga kobiet: pogrom w meczu na szczycie

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
W weekend rozegrano kolejne mecze I ligi kobiet. Do niespodziewanego wyniku doszło w Gliwicach, gdzie Sośnica mierzyła się z dotychczasowym liderem z Warszawy i pokonała AZS AWF aż 28:15.

W grupie A rozegrano w weekend komplet spotkań. Dotychczasowe liderki z Gniezna nie poradziły sobie z pierwszym zespołem SMS-u ZPRP Płock. Do 60. minuty obie drużyny rzuciły po 19 bramek i dopiero rzuty karne wyznaczyły zwycięzcę. W nich 3:2 wygrały licealistki, a bramkę na wagę dwóch punktów zdobyła Daria Cieślak.

Nie zawiodły pozostałe najlepsze drużyny ligi, które jednak tym razem podejmowały zespoły z końcówki tabeli. SMS ZPRP II Płock wygrał z KS AP Poznań 28:21, przegrywając niespodziewanie do przerwy 10:12. ChKS PŁ Łódź kontrolował natoimast mecz z Drwęcą Novar Lubicz, pokonując ją 29:22.

Gościnne okazały się drużyny z Pomorza, które nie potrafiły zwyciężyć na swoim parkiecie. MTS Kwidzyn przegrał z MMKS-em Jutrzenką 22:26, a aż 9 bramek dla płocczanek zdobyła Aneta Szczechowicz. Niespodziewanej porażki doznał Sambor, który uległ ekipie z Łomży 22:25.

11. kolejka grupy A:
MTS Kwidzyn - MMKS Jutrzenka Płock 22:26 (10:11)
SPR Sambor Tczew - Dwójka PWSIiP Łomża 22:25 (12:10)
SMS ZPRP II Płock - KS AP Poznań 28:21 (10:12)
ChKS PŁ Łódź - UKS Drwęca Novar Lubicz 29:22 (15:11)
MKS PR Urbis Gniezno - SMS ZPRP I Płock 19:19 k. 2:3 (9:13)

#DrużynaMZZpkPpkPBramkiPkt
1.SMS ZPRP II Płock108002331:26224
2.ChKS PŁ Łódź107102260:23523
3.MKS PR Urbis Gniezno117013297:28722
4.SMS ZPRP Płock105303261:24619
5.MMKS Jutrzenka Płock106013260:26919
6.Sambor Tczew114114308:29118
7.MTS Kwidzyn114016298:29213
8.KS AP Poznań103007270:2789
9.Dwójka PWSIiP Łomża103007268:2919
10.UKS Drwęca Novar Lubicz1100011277:3790


Czy SMS Płock powinien mieć możliwość wystawienia jednej drużyny w PGNiG Superlidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (1):

  • Grzymisław Zgłoś
    Nareszcie! Sośnica jest na od dawna zasłużonym miejscu. Najlepsza obrona, drugi najlepszy atak według suchego bilansu bramkowego, który łącznie daje +71(drugi pod tym względem Olkusz ma
    Czytaj całość
    +28). 9 kolejnych wygranych w lidze(pełna runda), coraz lepsza gra drużynowa. Kapitan drużyny Aleksandra Abramowicz zapowiedziała po pierwszej wygranej, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Nie rzucała słów na wiatr, tak właśnie jest, oczywiście nie biorąc pod uwagę meczów, w których brakowało motywacji, spotkań z rywalami z dolnej połówki tabeli.Nawet szybciej dzięki problemom Olkusza, który w pierwszym meczu rewanżowym wpisał jedną z seniorek tylko formalnie do protokołu, a w drugim wystawił tylko Natalię Kolonko, która nominalnie jest juniorką, ale wiadomo, że jest kluczową zawodniczką. Jeśli w kadrze zostało(wliczając Kolonko, która i tak wspiera młode koleżanki w stosownych rozgrywkach) 5 seniorek, a gra w porywach jedna z nich, to w praktyce są to sparingi przed kolejnymi etapami mistrzostw juniorek. Tak też było i tym razem, gdzie Lublin nie dał szans Olkuszowi po przerwie, a nieliczny skład niedawnego lidera przede wszystkim zbierał cenne doświadczenie.W Gliwicach natomiast, ciekawie mogło być najwyżej przez kilkanaście minut. Później to pogrom, który mógłby być jeszcze znacznie okazalszy, gdyby warszawska bramkarka Agnieszka Kuźmicka dostosowała się do reszty drużyny. Jej kilkanaście obron uratowało byłe już liderki przed najwyższą przegraną w całej lidze(dotychczas 17 bramek różnicy - Olkusz 39-22 Wesoła), a poprawiona skuteczność w końcówce dała uniknięcie najniższego wyniku bramkowego(Sośnica 24-14 Żory).Przypuszczam, że to najlepszy występ w sezonie Sośnicy, na pewno najlepszy ligowy, nawet lepszy niż 15-bramkowy pogrom Lublina z IV kolejki. Tylko przegrane z 2 pierwszych meczów, gdy było wyraźne opóźnienie w przygotowaniach w stosunku do niektórych konkurentów, uniemożliwiały wcześniejsze objęcie prowadzenia. Teraz gliwiczanki zagrażają już tylko same sobie. Jeśli w 12-tej kolejce wspaniałą serię wygranych podtrzyma Lublin i wygra z AZS-em AWF Warszawa na wyjeździe, to mecz 13-tej kolejki w Lublinie będzie już nie o utrzymanie pozycji lidera, lecz wyłącznie o utrzymanie serii wygranych. Lublinianki różnicy 15 bramek z pierwszego meczu odrobić nie mogą, natomiast wydają się najtrudniejszym przeciwnikiem w rundzie rewanżowej. Ostatnie 5 meczów to już będzie taka finiszowa prosta. Tym bardziej, że po ogromnych przerwach między meczami we wcześniejszej fazie, ostatnie 4 zostaną rozegrane tydzień, po tygodniu.W grupie A sensacyjną porażkę, która przekreśla szanse na pierwsze miejsce, poniósł Sambor Tczew, a przegrana Gniezna w karnych z SMS-em także jest bardzo na rękę klubowi z Łodzi, który ma już przewagę nad resztą stawki(nie licząc obu drużyn SMS-u). Regulamin publikowany w internecie stanowi, że mistrz grupy A będzie gospodarzem turnieju barażowego. Jeśli to postanowienie zostanie podtrzymane, to w rywalizacji o utrzymanie/awans nieco zwiększą się szanse I-ligowców.Sam ten format rozgrywek popieram. Oczywiście Sośnicy znacznie trudniej jest teraz awansować, niż gdyby wystarczyło pokonać rywala z drugiej grupy I ligi, ale z punktu widzenia ogółu rozgrywek, to szukanie I-ligowca zdolnego podjąć wyzwanie organizacyjne, jakim jest awans, mogłoby(niekoniecznie, ale mogło) mieć niewiele wspólnego z kolejnością zakończonych rozgrywek sezonu 2017/18. Natomiast, by rozegrać dwumecz o awans między zwycięzcami grup, trzeba byłoby znaleźć 2 takie drużyny i to z różnych grup. Tak I-ligowcy mogą przystąpić do takiego turnieju i po prostu przegrać, jeśli nie chcą/nie mogą awansować, nie grając na maksimum możliwości. To i tak lepsze, niż odrzucanie na starcie i wepchnięcie do rozgrywki o awans kogoś, kto łaskawie zgodzi się zagrać, a potem jak, to może nie przyjmie awansu, oczywiście z przyczyn organizacyjnych i finansowych.

    Komentarze (1)

    PRZEJDŹ NA WP.PL