Najnowsze Wyniki/Kalendarz
drużyna MKS Perła Lublin WP SportoweFakty / Krzysztof Betnerowicz / Na zdjęciu: drużyna MKS Perła Lublin

PGNiG Superliga Kobiet: MKS Perła odwróciła mecz z Pogonią. Ważny triumf mistrzyń Polski

Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Ostatnia kolejka pierwszej rundy PGNiG Superligi Kobiet dla MKS-u Perły Lublin. W hitowym pojedynku SPR Pogoń przegrała we własnej hali 19:26. Do przerwy to szczecinianki bliżej były wygranej, wszystko zmieniło się po zmianie stron.

- Dlaczego miałybyśmy być na przegranej pozycji w tej rywalizacji? One przyjeżdżają do nas. To my będziemy grać na własnym terenie, w swojej hali, przed własnymi kibicami. Nie widzę przeszkód, by zdobyć w tym meczu trzy punkty - zapowiadała na dwa dni przed konfrontacją Karolina Kochaniak, rozgrywająca SPR Pogoni.

Szczecinianki jednak nie zaczęły meczu najlepiej. Popełniały więcej błędów. A właściwie robiły z Weroniki Gawlik bohaterkę przy niemal każdym swoim ataku. Musiały też częściej radzić sobie w liczebnym osłabieniu. Bardzo szybko dwukrotnie parkiet opuściła Jelena Agbaba. W 14. minucie tablica świetlna wskazała stan 3:7. Natychmiast zareagował Neven Hrupec. Jego uwagi pomogły. Gospodynie zaczynały się nakręcać każdą udaną próbą. 

Bardzo wydatną pomoc zaoferowała również Monika Pruenster. Bramkarka Pogoni broniła czasami wręcz w beznadziejnych sytuacjach. To musiało przynieść wymierny efekt. Do remisu doprowadziła w 26. minucie Valentina Blażević, kolejna bardzo jasna postać w tym meczu. Choć początkowo zupełnie wstrzelić nie mogła się Karolina Kochaniak, to ona ustaliła wynik przed przerwą. Trzeba przyznać, że największą bronią lublinianek była tego dnia Sylwia Matuszczyk. Jeśli nie zdołała się obrócić na kole, zarabiała kary albo jakimś cudem zdołała odegrać piłkę do koleżanki wbiegającej tuż obok. Pierwsza połowa mogła się podobać.

Po zmianie oglądaliśmy już nieco inne spotkanie. MKS Perła starał się często podawać do swojej obrotowej, której wyraźnie szło. W dodatku ponownie wiele razy na posterunku zameldowała się Gawlik. Próżno było szukać jakichś słabych punktów u przyjezdnych. Granatowo-bordowe starały się z kolei nieco rozciągać grę do skrzydeł, tam jednak pecha miały zarówno Zawistowska, jak i wprowadzona po zmianie stron w jej miejsce Oktawia Płomińska. Taki stan rzeczy tylko uskrzydlał mistrzynie kraju. Znacznie poprawiła swój celownik Aneta Łabuda. Trafiała czasami w szalenie trudnych sytuacjach.

Im dłużej trwał mecz, tym na twarzy Roberta Lisa malował się coraz większy spokój. Jego podopieczne przed ostatnim kwadransem miały już zapas czterech trafień. Później jeszcze ten rezultat poprawiły. Trzy punkty były już niczym na wyciągnięcie dłoni. Nie zmieniła już tego nawet kara pod koniec zawodów dla wspomnianej wcześniej Łabudy. Trzy "oczka" pojechały na Lubelszczyznę. Pozycja gości się nie zmieniła (wciąż są na 3. miejscu), za to miejscowe najpewniej rozpoczną rundę rewanżową z niższej lokaty.

PGNiG Superliga Kobiet, 11. kolejka:

SPR Pogoń Szczecin - MKS Perła Lublin 19:26 (11:9)

SPR Pogoń: Pruenster, Krupa - Płomińska 1, Bozović 1, Cebula 4 (4/5), Urbańska, Janas, Wołoszyk 1, Szynkaruk, Dezić 1, Nosek, Zawistowska 2, Kochaniak 3, Del Balzo, Agbaba 1, Blażević 5.
Karne: 4/5.
Kary: 10 min. (Agbaba - 4 min., Zawistowska, Wołoszyk, Szynkaruk - 2 min.).

MKS Perła: Gawlik, Besen - Łabuda 5, Szarawaga, Moldrup, Kowalska 2, Gęga 5 (2/2), Matuszczyk 4, Niesciaruk 1, Nocuń 3, Rosiak 3 (1/2), Achruk 3 (1/2), Urtnowska.
Karne: 4/6.
Kary: 8 min. (Łabuda, Rosiak, Moldrup, Urtnowska - 2 min.).

Sędziowie: Kamrowski (Cedry Wielkie), Wojdyr (Gdańsk).
Widzów: 500.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Bereszyński: Pierwszy raz możemy wystąpić w takim zestawieniu

Czy MKS Perła obroni mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Komentarze (13):

  • rogoMKS Zgłoś
    O, kempski. Dawno go nie było. Jaką nową porcję kłamstw i bajdurzenia nam zafundował?
    • Raf1 Zgłoś
      Ten skład / drużyna to kpina z kibiców! Mocarstwowe plany, ambicje i co? G*wno! Zero! Nietrafione transfery (włącznie z trenerem), zero jakiejkolwiek myśli taktycznej, szkoleniowej.
      Czytaj całość
      Jednym słowem: kompromitacja!
      • emu Zgłoś
        Gratulacje dla Perły. Trener Lis szybko zareagował na to co działo się w pierwszej połowie meczu i wskazał swoim podopiecznym słabe punkty Pogoni. Hrupec jak dało się zauważyć bez
        Czytaj całość
        pomysłu na grę, swoje podopieczne pozostawia bez wsparcia, żadnych wskazówek taktycznych, co widać gołym okiem. Szkoda dziewczyn, bo zostawiają pot i zdrowie na boisku. To nie ich wina, że przegrywają. Zmiana trenera wskazana, już pokazał co potrafi. On i jego protegowane miały być kluczem do sukcesu Pogoni, a tymczasem wielka porażka. Czas przyznać się do błędu. Mało gry na skrzydłach, brakuje koła, ...chociaż, kto ma tam grać po Patrycji. Jelena?obstawiana od początku sezonu w pierwszym składzie okazała się bardzo średnia, Bianka? jej następczyni równie nie błyszczy, Marlena?, którą trzyma się non stop na ławce i nie ma kiedy się ograć,a i tak daje radę. Wystarczyła kontuzja Patrycji, żeby nie było komu grać. Zero myślenia trenera. Agata powinna w każdym meczu otrzymywać MVP rzutów karnych, czyżby tylko do tego się nadawała? Powinna grać razem z Karoliną i Vala. Nosek potrzebna od zaraz, poprawić skuteczność i do boju, bo nie ma kto rzucać. Co do rozegrania, trener powinien zerknąć w statystyki swoich zawodniczek i w końcu wyciągnąć wnioski, bo co niektóre marnie wypadają.. Przykro się patrzy jak ginie potencjał drużyny, ale ryba zawsze psuje się od głowy.Powodzenia dla dziewczyn z obu drużyn:)
        Wszystkie komentarze (13)

        Komentarze (13)

        ×
          Wszystkie komentarze (13)
          PRZEJDŹ NA WP.PL